Jastrzębski Węgiel
Jastrzębski Węgiel

Mecz rozpoczął się fatalnie dla Jastrzębskiego Węgla. Bez dwóch podstawowych środkowych – Norberta Hubera i Jurija Gladyra – gospodarze nie dali rady rywalom, którzy szybko wyszli na prowadzenie i pewnie wygrali pierwszego seta.

Druga partia była bardziej wyrównana, ale Jastrzębianie wciąż nie potrafili złapać swojego rytmu. Dopiero w końcówce seta, po serii udanych akcji, zdołali doprowadzić do wyrównania. Niestety, w decydujących momentach lepsi okazali się goście, którzy wygrali seta 25:21.

W trzecim secie Jastrzębski Węgiel wreszcie zagrał na miarę swoich możliwości. Po wyrównanej grze, gospodarze wygrali seta 25:23, dając nadzieję na tie-break.

Czwarta partia była jednak ponownie pod dyktando Aluronu CMC Warty Zawiercie. Jastrzębianie nie zdołali nawiązać walki z rywalami, którzy pewnie wygrali seta 25:21 i cały mecz 3:1.

- Ukłony przed zespołem z Zawiercia, bo mam wrażenie że w pewnym momencie grali na stratosferycznym poziomie. Zagrywali, bronili, blokowali, nie dało się tam zdobyć punktu i dobić do boiska. Na pewno bardzo cieszy to że od drugiego seta, a już tym bardziej od trzeciego i czwartego, walczyliśmy, byliśmy blisko. Cały czas ten charakter z naszej strony był. Pokazaliśmy serce do walki - powiedział po meczu libero JW, Jakub Popiwczak.

Mimo porażki, Jastrzębski Węgiel wciąż pozostaje liderem tabeli PlusLigi. Podopieczni Marcelo Mendeza mają jednak tylko dwa punkty przewagi nad Zawierciem oraz cztery punkty nad Projektem Warszawa, który w piątek przegrał z PSG Stal Nysa 3:0.

Najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany Karol Butryn, który zdobył dla Aluronu CMC Warty Zawiercie 23 punkty.

Jastrzębski Węgiel – Aluron CMC Warta Zawiercie 1:3 (10:25, 21:25, 25:23, 21:25).
Jastrzębski Węgiel:
Patry, Toniutti, M’Baye, Markiewicz, Fornal, Szymura, Popiwczak (libero) oraz Sedlacek, Sclater
Aluron CMC Warta Zawiercie: Butryn, Tavares, Bieniek, Zniszczoł, Clevenot, Kwolek, Perry (libero) oraz Rossard, Gąsior

Komentarze

Dodaj komentarz