Eko-okna czerwiec 2020
Eko-okna czerwiec 2020

Miasta

Rybnik
› Żory
› Jastrzębie-Zdrój
› Wodzisław Śląski
› Racibórz
› Region
Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Mieszkania
  3. Handel
  4. Usługi
  5. Finanse
  6. Zdrowie i Uroda
  7. Praca
  8. Różne
  9. Matrymonialne
  10. Dodaj ogłoszenie
To bardzo smutna wiadomość. Dzisiaj o godzinie 2 w nocy odeszła ośmiomiesięczna Ola. Dziewczynka, która urodziła się z połową serduszka. Dziecko przeszło operację, która naprawiła serduszko, ale podczas pobierania krwi przed zabiegiem coś poszło nie tak. Dziewczynka zatrzymała się. Rodzice twierdzą, że doszło do zaniedbania.
12.08.2020
0
Badanie w Szpitalu Psychiatrycznym w Rybniku przeprowadziła firma zewnętrzna, a personel musiał zaznaczać opcję, że „materiał pobrano od osoby ze styczności”. Ratownik nie miał kombinezonu tylko maseczkę. Wymazy pobrano na zlecenie wojewody.
10.08.2020
0
Tak stwierdził świadek - instruktor, u którego oskarżona o nieumyślne spowodowanie śmiertelnego wypadku na placu manewrowym wykupiła dodatkowe jazdy. 24 czerwca 2019 roku przejechała na terenie WORD-u w Rybniku 35-letniego Łukasza O. Wyrok w tej sprawie zapadnie prawdopodobnie 7 sierpnia.
07.07.2020
3
Ulewy, jakie minionej nocy przeszły przez region, zalały m.in. dom przy ulicy Skalnej w Rybniku-Niedobczycach. 86-letnia kobieta trafiła do szpitala. To kolejne podtopienie w tym rejonie!
27.06.2020
0
Rozmowa z Bartoszem Demczukiem, jednym z czterech Młodych Panów z Kabaretu Młodych Panów
10.05.2020
0
W czwartek pogrzeb Dawida Jakimczuka, tragicznie zmarłego motolotniarza
18.02.2020   Rybnik, Region   Aktualności  

Dawida Jakimczuka próbował reanimować zespół ze śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego

Ta straszna tragedia poruszyła środowisko sportowców i rybniczan. 31-letni motolotniarz z Boguszowic Osiedla Dawid Jakimczuk, który 15 lutego zginął na lotnisku Aeroklubu ROW, był synem znanego działacza pięściarskiego, Anatola Jakimczuka. Jego pogrzeb odbędzie się 20 lutego o godzinie 11 w kościele św. Barbary. Godzinę wcześniej rozpoczną się modlitwy w kaplicy.


Ireneusz Stajer

- Był wspaniałym, zrównoważonym mężczyzną. Grzeczny, zawsze chętny do pomocy kolegom. W szkole uczył się bardzo dobrze. Ukończył Technikum Górnicze w Rybniku. Miał trzy fakultety wyższych studiów: filologię angielską i rosyjską oraz logistykę, które zrobił w Katowicach. Grał w piłkę nożną w drużynie zakładowej, a pracował w żorskim Nifco. Motolotniarstwo było jego wielką pasją – mówi zrozpaczony ojciec.

Łukasz Szymura, prezes Rybnickiego Klubu Paralotniowego, do którego należał 31-latek, zaznacza, że Dawid miał duże umiejętności. Uprawiał motolotniarstwo od blisko czterech lat. - Feralnego dnia pogoda była bardzo korzystna do latania. Pojawiła się bowiem w powietrzu wolna od silnego wiatru przestrzeń. Rano Dawid wykonał kilka lotów, podobnie jak jego klubowy kolega, który udał się do domu. On poleciał jeszcze raz i to był jego ostatni lot w życiu... Aura na pewno nie była powodem wypadku – twierdzi szef klubu.

Powietrzne wiry...

31-latek z nieustalonych przyczyn, na wysokości około 30 metrów wpadł w korkociąg. Spadł na pole tuż za południowo – zachodnim sektorem lotniska, niedaleko zabudowań w Gotartowicach. Stało się to, gdy podchodził do lądowania. Świadkiem tragedii był brat motolotniarza, który towarzyszył mu na miejscu, choć sam nie para się tym sportem. - Może Dawid zszedł zbyt nisko, a za lotniskiem w pobliżu lasu pojawiają się powietrzne wiry. Jeden z nich mógł wywołać korkociąg... – zastanawia się pan Anatol.

Wszyscy podkreślają, że Dawid latał na nowej maszynie z napędem plecakowym, sprzęt był certyfikowany. Pilot miał wszystkie uprawnienia. - To był bardzo solidny, odpowiedzialny i rzetelny motolotniarz. Zawsze bardzo dokładnie przygotowywał się do lotów. Spokojny, cichy kolega. Nie miał żony ani dzieci – podkreśla Łukasz Szymura. Ojciec nie potrafi powiedzieć, co skłoniło syna do motolotniarstwa. Sam przecież był bokserem, jest trenerem pięściarstwa. - Każdy sport, a zwłaszcza latanie wiążą się z jakimś ryzykiem – przyznaje.

Raport komisji

Na lotnisko pracowała Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, której jednym z członków jest osoba związana z Aeroklubem ROW. - W trakcie wypadku była na miejscu. Próbujemy odczytać, co mogło spowodować upadek motolotniarza. Za parę miesięcy ukażę się raport komisji, czynników mogło być jednak więcej – powiedział nam Marcin Nocoń, dyrektor Aeroklubu ROW.

Na dniach w Warszawie odbędzie się doroczna konferencja Aeroklubu Polskiego, w której uczestniczą przedstawiciele aeroklubów terenowych. Wówczas omawia się m.in. wypadki z poprzedniego sezonu oraz wydaje zalecenia na najbliższe miesiące. Podobne spotkania organizuje się w poszczególnych aeroklubach. Dawid nie pozna już ustaleń z Warszawy.

Sobotnia tragedia była pierwszym śmiertelnym wypadkiem w historii Rybnickiego Klubu Paralotniowego, która zaczęła się w grudniu 2013 roku. Klub rzesza ponad 30 osób z naszego regionu, Pszczyny, a nawet Zabrza. Przypomnijmy, że w październiku 2013 roku 58-letni motolotniarz Leszek Wierzbowski rozbił się podczas lądowania. Zmarł w szpitalu. Przyczyną tamtej tragedii była niekorzystna aura.

Do tematu wrócimy w środowych „Nowinach”.

IrS
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
Rybnik. Miasto z ikrą
e KULTURA
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
enowiny.pl - blok
Nasza sonda
Czy jesteś za zaostrzeniem kar dla pijanych kierowców



Bochenek

49242,51200,51188,50943,50851,50369,51201,51204,51203,51202,51199,51198,51197,51196,51195,51194,51193,51192,51191,51190,51189,51187,51186,51185,51184,51183,51182,51181,51180,51179,51178,51100,51098,51097,50909,50908,50735,50666,50581,50495,50400,50736,50580,50401,50293,50188,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,46258,46120,46045,46031,46034