Medhouse 2.10.2019- 224.06.2020
Medhouse 2.10.2019- 224.06.2020

Miasta

Rybnik
› Żory
› Jastrzębie-Zdrój
› Wodzisław Śląski
› Racibórz
› Region
Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Turystyka
  10. Praca
  11. Różne
  12. Dodaj ogłoszenie
Na czwartkowej sesji Rada Miasta Rybnika ma zdecydować o utworzeniu kolejnych żłobków - w Rybnickiej Kuźni i Boguszowicach Osiedlu. Powodem jest ogromne zapotrzebowanie na tego typu placówki w Rybniku.
21.10.2019
0
88-letni kierowca potrącił dwie kobiety, następnie zderzył się z innym autem i uciekł z miejsca wypadku! Został zatrzymany przez świadków!
17.10.2019
0
Obrażenia, które poniósł saper ranny w wybuchu pocisków artyleryjskich w kuźniańskim lesie, okazały się być zbyt poważne. Liczba ofiar tego tragicznego wypadku zwiększyła się do trzech.
17.10.2019
0
W dniach 18-19 października (piątek-sobota) nastąpi całkowite zamknięcie ulicy Świerklańskiej/Tkoczów w rejonie budowanej Drogi Regionalnej Racibórz - Pszczyna.
16.10.2019
0
Wojewódzki Szpital nr 2 W Jastrzębiu Zdroju jest wyjątkowy. Dlaczego? Choćby dlatego, że zapewnia kompleksową opiekę nad mamą i dzieckiem.
15.07.2019
4
Do końca miesiąca na odcinku Rybnik-Leszczyny będzie obowiązywała zastępcza komunikacja autobusowa. To pokłosie pożaru nastawni w Leszczynach, którą teraz należy naprawić.
22.10.2019
0
Krystian Schatton szlakiem Świętego Jakuba (ZDJĘCIA)
13.07.2019   Rybnik, Region   Aktualności  

Krystian Schatton zamierza dotrzeć do celu na przełomie września i października

Wyruszył 1 czerwca z progu własnego domu w Jankowicach rybnickich. Do Santiago de Compostella ma 3460 kilometrów, pielgrzymkę chce zakończyć jeszcze dalej, bo na Cabo Fisterra. Tam wzorem średniowiecznych pątników prawdopdobnie spali ubranie, będące symbolem starego życia i obmyje się w wodach Atlantyku.

To jeden z trzech najważniejszych, obok Rzymu i Jerozolimy, oraz najbardziej wymagający szlak pielgrzymi. Stopień trudności zależy od ilości kilometrów do pokonania i ukształtowania terenu. W końcu przed każdym pątnikiem wyrosną strzeliste, trudno dostępne Pireneje.

Drogą Świętego Jakuba, a po hiszpańsku Camino de Santiago idzie od 1 czerwca Krystian Schatton. Wyruszył z progu swojego domu w Jankowicach rybnickich. Przeszedł już około 1150 kilometrów spośród około 3460 do przebycia. Aktualnie jest w austriackim Tyrolu i kieruje się w stronę granicy szwajcarskiej. Jego główny cel to Grób Świętego Jakuba w katedrze Santiago de Compostela w Galicji na północnym – zachodzie Hiszpanii, gdzie według wierzeń pielgrzymów spoczywa ciało Apostoła zwanego Większym, syna Zebedeusza i Salome. Należał on do pierwszych oraz najbliższych uczniów Jezusa.

- Zamierzam dotrzeć na miejsce z początku października, a jak Bóg da - nawet pod koniec września. Tam chciałbym spotkać się z sąsiadką, która skończy właśnie swoje miesięczne Camino del Norte. Czy się uda, trudno powiedzieć... Myślami nie sięgam aż tak daleko, bo do Santiago mam jeszcze wiele kilometrów. Żyję małymi sukcesami. Przejdę Austrię i dopiero będę martwił się Szwajcarią – powiedział nam w sobotę pan Krystian.

Dlaczego idzie?

- Oprócz samej chęci przemierzenia pieszo Europy, dochodzą proste wyzwania i poszukiwanie samego siebie. Generalnie chciałem coś zmienić w moim życiu i nie chodzi tu o jakiś cud, który mógłby się dokonać po pielgrzymce? Owszem jestem katolikiem i z pewnością mam powody religijne. Modlę się, chodzę do kościoła, ale myśląc o potrzebie wzrostu duchowego, zrozumiałem, że muszę wyruszyć właśnie Drogą Świętego Jakuba – tłumaczy pątnik.

Jak dodaje, czasem chce być sam, a na szlaku nie ma z tym problemu. - Nie wyobrażam sobie pielgrzymki także bez poznawania innych ludzi, którzy wnoszą wiele radości. Przemierzam różne kraje. Bardzo pozytywnie odbieram przywiązanie spotykanych po drodze ludzi do: religii i Boga, swojej ojczyzny – podkreśla Krystian Schatton.

Jego drogę można śledzić na Facebooku. Napisał, że Camino go woła. - Tę drogę tworzą ludzie i to kocham. Jest prosta oraz kręta zarazem, idę szlakiem miłości i wiary, lecz również pokusy i grzechu – zauważa. Główny cel to Santiago i dalej Cabo Fisterra - przylądek i półwysep, uważany w średniowieczu za symboliczny koniec świata. Z wysokich skał widać już tylko Atlantyk. Pątnicy palili tu swoje stare pielgrzymie ubrania i obmywali się w wodach oceanu. To samo zrobi pan Krystian.

Cały artykuł przeczytacie w środowych „Nowinach”.

IrS
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

peregrino 2019-07-17 13:46:44
Warto !
Ktoś, kto nie przeszedł Camino może mieć problemy ze zrozumieniem tych co idą. Byłem wielokrotnie, spotykałem różnych ludzi, którzy z niedowiarków zmieniali się w żarliwych chrześcijan, stawali się innymi i zaczynali postrzegać życie codzienne inną miarą. Pozdrawiam "Buen Camino" Krystianie. P.S. Szedłem podobną trasą w 2010 roku.
agnostyk 2019-07-15 12:44:35
12345
Jakby Bóg chciał żebyśmy chodzili pieszo nie pozwoliłby nam wymyślić samochodów i samolotów. Także ten...
Czytaj także
pokaż więcej
Rybnik. Miasto z ikrą
e KULTURA
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
MEDHOUSE
POWER CIS
Nasza sonda
Czy jesteś za zaostrzeniem kar dla pijanych kierowców




48002,48534,48521,48516,48512,48011,48542,48541,48540,48539,48538,48537,48536,48535,48533,48531,48532,48530,48431,48284,48529,48528,48527,48526,48524,48523,48522,48520,48519,48518,48517,48449,48400,48370,48369,48368,48510,48460,48413,48392,48364,48511,48461,48416,48393,48365,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,46258,46120,46045,46031,46034