Reklama billboardowa
Medhouse 2.10.2019- 224.06.2020
Reklama billboardowa

Miasta

Rybnik
› Żory
› Jastrzębie-Zdrój
› Wodzisław Śląski
› Racibórz
› Region
Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Mieszkania
  4. Handel
  5. Usługi
  6. Finanse
  7. Zdrowie i Uroda
  8. Turystyka
  9. Praca
  10. Zwierzęta
  11. Różne
  12. Matrymonialne
  13. Dodaj ogłoszenie
Oddział pediatryczny w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku nie przyjmuje nowych pacjentów. Jest przepełniony z powodu skoku zachorowań na wirusa RSV, który powoduje smog.
26.02.2020
2
We wtorek (18 lutego) po godz. 18 w ogniu stanęło poddasze zabytkowego familoka przy ul. Hallera w Czerwionce. Po godzinie zapłonął dach drugiego familoka na tym osiedlu, zlokalizowanego przy ul. Wolności. Mieszkańcy i policja dociekają: czy stoi za tym podpalacz?
19.02.2020
0
Pan Roman, który nakrył szlafrokiem wyniesioną przez policjanta i kierowcę karetki pogotowia kobietę usłyszał nieprawomocny wyrok grzywny i pokrycia kosztów sądowych – w sumie około 8 tys. zł. Prokuratura oskarżyła go o naruszenie nietykalności i znieważenie funkcjonariuszy. Sąd jeszcze raz zajmie się jego sprawą.
18.02.2020
1
Szkoła Podstawowa nr 1 w Pawłowicach zaprasza 14 lutego o godz. 18 do MOK-u w Żorach na spektakl charytatywny dla nauczycielki Beaty Olekszyk-Nowakowskiej.
06.02.2020
2
O bohaterskim 6-latku z Rybnika mówi cała Polska. Rafał uratował życie swojej mamy. Kiedy ta zasłabła, chłopiec zachował zimną krew i zadzwonił na numer alarmowy 112. Dokładnie wytłumaczył operatorowi, co się stało i bezbłędnie podał adres zamieszkania. Dzięki jego szybkiej reakcji i opanowaniu mamę chłopca udało się uratować.
30.01.2020
0
Nie wszyscy są zadowoleni z planowanego przebiegu linii szybkiej kolei w naszym regionie. Sporo uwag mają mieszkańcy Żor. Wiceminister infrastruktury Marcin Horała zachęcał dziś w Jastrzębiu-Zdroju do udziału w konsultacjach społecznych
28.02.2020
0
Łukasz Dwornik: Wakacyjna "psychoza"
26.06.2019   Region   Opinie   Wydanie: 2019/26 (3226)

Łukasz DwornikWakacje są długo wyczekiwanym okresem, praktycznie przez każdego ucznia i przedszkolaka. Dla rodzica natomiast, a na własnym przykładzie mogę stwierdzić - jest odrobinę inaczej. Wynika to przede wszystkim z troski o bezpieczeństwo dzieci, zwłaszcza tych najmłodszych. Wspólny wakacyjny wyjazd to jedno, lecz co z resztą wakacyjnego czasu, jak go dzieciom wypełnić i jak sprawować kontrolę nad ich bezpieczeństwem. Nie zawsze, możemy być przecież razem. Po wielokroć jednak mam wątpliwość czy kontrolnych działań, nie jest zbyt dużo. Czy przypadkiem nie wpadamy z żoną w przysłowiową "psychozę"?

To był 1986 rok, miałem dziewięć lat, podróżowałem na pierwszy kolonijny wyjazd organizowany przez jedną z jastrzębskich kopalń, na której pracował ojciec. Celem podróży, "Pałac" w wielkopolskim Niechanowie. Miejscowy PGR rewanżował się za dostawy węgla organizując kolonijny wypoczynek. Na wysokości autostrady zbudowanej z betonowych płyt przez niemiecką Rzeszę, krótki postój trzech autokarów z kolonistami na parkingu. Ciekawość prowadzi mnie do pobliskiej "ścieżki zdrowia" przeznaczonej dla harcerzy. Dziecięca bezmyślność i "odwaga" kieruje do ostatniego zadania – wysoko zawieszony, gimnastyczny trapez. Upadek był niezwykle bolesny, uśliznęły mi się dłonie, już w trakcie lotu wiedziałem, że dobrze nie będzie.

O zdarzeniu, nie powiedziałem nawet o pięć lat starszej siostrze, podróżującej w innym autokarze. Byłem pewien, że w trybie pilnym pojawią się rodzice, a nie chciałem kończyć kolonii już w pierwszym dniu. Dlatego zacisnąłem zęby i przemilczałem. Wytrzymałem do następnego dnia. Higienistka zabrała mnie do Gniezna, gdzie spuchnięta prawa ręka okazała się złamana w nadgarstku. O lewej, spuchniętej nie co mniej, nie powiedziałem. Cóż to za wakacje, z gipsem na obydwu przedramionach? Nic z tych rzeczy. Opiekunów zapewniłem, że w liście do rodziców o upadku i złamaniu napiszę, wszak to mój obowiązek. Niestety jestem prawo ręczny, a ból lewej nie pozwalał na naukę pisania. Uff co za ulga – rodzice nie przyjadą. Nie pamiętam czym przekupiłem siostrę, w liście do rodziców mój stan zdrowia także przemilczała.

Dzisiaj, opisaną historię wspominam ze sporym uśmiechem, o odpowiedzialności w moim zachowaniu jednak mowy być nie może. Pamiętam powrót z kolonii i zdziwienie rodziców. Jako rodzic takich zdziwień sobie nie życzę, dlatego wolę przysłowiową "psychozę".

Łukasz Dwornik, radny Prawa i Sprawiedliwości z Rybnika, felietonista Tygodnika Regionalnego Nowiny

Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
MEDHOUSE
Nasza sonda
Czy jesteś za zaostrzeniem kar dla pijanych kierowców




47888,49283,49247,49239,49171,49114,49306,49305,49302,49304,49303,49301,49298,49297,49296,49295,49294,49293,49292,49291,48904,49290,49271,49289,49288,49285,49284,49282,49281,49280,49279,49267,49265,49264,49173,49174,49245,49205,49157,49110,49063,49246,49206,49158,49111,49064,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,46258,46120,46045,46031,46034