GumiSil
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Ostoja - Domki nad morzem
GumiSil

22 marca 2019

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Baran
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Mieszkania
  4. Handel
  5. Usługi
  6. Finanse
  7. Zdrowie i Uroda
  8. Praca
  9. Różne
  10. Dodaj ogłoszenie
Przed uczniami gimnazjów i podstawówek wybór szkoły!
21.03.2019
0
Przed tygodniem w jednym z domów w Bełku wybuchł gaz. Ranny został 16-letni chłopiec. Dziś już niestety wiadomo, że nastolatka nie udało się uratować. Zmarł w niedzielę w katowickim szpitalu.
12.03.2019
0
Na terenie ośrodka w Rybniku-Kamieniu jeszcze w tym roku będzie można się kąpać. Powstanie tam staw kąpielowy, podobny do tego, który funkcjonuje na terenie zbiornika Pniowiec
11.03.2019
0
Są zarzuty dla lekarza karetki pogotowia, który zignorował stan 13-letniego Pawła Reka z Rybnika. Mężczyzna usłyszał zarzut narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
06.03.2019
0
Rybniczanie oraz mieszkańcy całego regionu znów pokazali ogromne serce. W zale4edwie kilkanaście dni udało się zebrać 33 tysiące zł potrzebne na zakup windy dla niepełnosprawnego Filipa z Kłokocina.
20.02.2019
0
Przy ul. Kościuszki naprzeciwko dworca kolejowego trwa budowa centra przesiadkowego, które będzie ważnym elementem systemu zrównoważonej mobilności miejskiej.
20.03.2019
0
Piotr Masłowski: Życie jak w Madrycie
22.02.2019   Region   Opinie   Wydanie: 2019/08 (3208)

Piotr MasłowskiKorzystając z dobrodziejstw kultury amerykańskiej, które zawitały w naszej konsumpcyjnej rzeczywistości poleciałem do Madrytu. Czytaj: w czarny piątek, 23 listopada 2018 kupiłem w przecenie dwa bilety lotnicze, które kosztowały mniej niż pociąg do Warszawy. Człowiek czasem potrzebuje odpocząć, zmienić perspektywę. Dzieci nie chcą słuchać, praca w pracy, praca w domu - ciężko się wyłączyć. Przerwa.

Nie przygotowywałem się do wyjazd. Gdyby nie moja najdroższa nie wiedziałbym nawet jak dotrzeć do hotelu. Ona poradziła się znajomej mieszkającej od lat w Madrycie. I wysiedliśmy z metra za jej radą...za wcześnie.

W niewiele ponad dwa dni trudno zobaczyć tak duże miasto. Na dzień dobry zaskoczenie. Dwukierunkowa ulica, przy naszym hotelu była w niedzielę zamknięta dla ruchu. Odbywał się na niej targ. Handel chińszczyzną, majtkami z wypchanymi pośladkami i innymi cudami potrzebnymi Hiszpanom do życia. Zwiedzaliśmy bez wcześniejszego planowania. Na początek Rastro. Miejsca opisywane jest jako pchli targ na którym kupisz wszystko czego nie potrzebujesz. Także odbywa się na zamkniętej ulicy, bo Hiszpanie widocznie bardziej kochają ludzi niż samochody. To miejsce nie jest targiem. To fiesta. Nieprzebrany tłum ludzi. Niesamowite wzornictwo. Feria barw. Pełne knajpki. I muzyka, co kawałek inna muzyka na żywo. Eksplodowałem szczęściem. I do końca wyjazdu mi nie przeszło. Zobaczyłem na własne oczy Guernicę (Picasso) i Wielkiego Masturbatora (Dali). Widziałem jedyny na świecie monument Lucyfera (dla równowagi zrobiłem sobie zdjęcie z figurą św. Piotra). Widziałem setki Hiszpanów pływających łódeczkami w parku Rastro, pomimo chłodu. Byłem w knajpce pod Santiago Bernabeu. Z miejscowymi oglądaliśmy mecz odbywający się na stadionie po drugiej stronie ulicy. Odwiedziłem zaadaptowaną na ogród zimowy halę dworca. Nasza stara gazownia (czy też hala mięsna) mogłaby być podobnym miejscem, chociaż stoi to w konkurencji do pomysłu prezydenta na ulokowanie tam minibrowaru (inwestorów zapraszamy do dyskusji). I napisałbym o Madrycie jeszcze wiele fajnych rzeczy, ale miejsca na tekst mam za mało.

Bywam tu i tam, ale miasto mnie zaskoczyło. Spodziewałem się zadzierających nosa mieszkańców stolicy. Napotkałem prawdziwych ludzi i ferie różnorodności.

Piotr Masłowski, zastępca prezydenta miasta Rybnika

Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Mila 2019-02-24 20:51:49
Mila
Tak - to wszystko prawda. W marcu ub. roku po 25 latach pobytu w Madrycie - na stale wrocilam do Polski. Definitywnie. W listopadzie bylam spowrotem. Teraz nie mam pojecia jak i kiedy nastapi moj ponowny, definitywny powrot do szarej rzeczywistosci. Tego miasta jak i calej Hiszpanii nie sposob nie kochac. To magia.
Piotr M. 2019-02-24 19:50:16
praca
W Helsinkach byłem służbowo. I mam sporo niewykorzystanego urlopu.
inferno 2019-02-22 13:31:09
Madryt, Helsinki...
Kiedy w tym podróżniczym szale ma pan czas na pracę?
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Praca w Niemczech
Nasza sonda
Czy korzystasz z nowego parkingu wielopoziomowego w Rybniku?




Tresna
47201,47314,47279,47274,47258,47182,47313,47316,47315,47312,47311,47310,47308,47306,47305,47304,47269,47301,47298,47297,47296,47295,47294,47293,47292,47291,47309,47289,47286,47285,47284,47257,47256,47202,47170,47169,47283,47251,47214,47180,47157,47250,47215,47181,47158,47122,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,46258,46120,46045,46031,46034