Kukiz- Ciokan
GumiSil
Adam MIelcarek
Krzysztof Cichy
Jacek Pogocki
MIrosłąw Weis
Marzena Walasek
Marcin Burdzik
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Ostoja - Domki nad morzem
Jadwiga Buryn
Eko Okna
Marcin Burdzik
Krzysztof Cichy
Ostoja - Domki nad morzem
GumiSil
Eko Okna
Jadwiga Buryn

17 października 2018

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Waga
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Nauka
  10. Praca
  11. Podaruję
  12. Różne
  13. Dodaj ogłoszenie
Na terenie miejskiego wysypiska powstała instalacja do produkcji prądu z tzw. gazu składowiskowego. To pierwsze tak ekologiczne rozwiązanie w regionie
16.10.2018
0
Na 17 października związkowcy zapowiedzieli pikietę i przemarsz pracowników Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku ulicami miasta, a od następnego dnia strajk. Wicemarszałek województwa Michał Gramatyka chce się dogadać ze stroną społeczną do końca października. Osią sporu jest postulat, dotyczący wzrostu wynagrodzeń
16.10.2018
0
1,5 – mln zł zalega generalny wykonawca swoim podwykonawcom, pracującym przy budowie domów czynszowych w Żorach – tak twierdzą przedstawiciele kilkunastu firm. 12 października rano pikietowali z tego powodu pod magistratem.
12.10.2018
1
Specjalna komisja powołana przez Wyższy Urząd Górniczy badająca sprawę tragicznego wypadku w kopalni Zofiówka zakończyła już prace. Wnioski przesłano do wszystkich zakładów wydobywczych
05.10.2018
0
To się mogło skończyć tragicznie. 60-letni kierowca nie ustąpił pierwszeństwa i spowodował groźnie wyglądający wypadek.
16.10.2018
0
Jeszcze w listopadzie powinny się rozpocząć prace związane z rozbudową Zespołu Szkolno–Przedszkolnego nr 4 w dzielnicy Golejów o nowy segment.
16.10.2018
0
Spotkanie z lunatykiem
Śląskie strachy i straszki
10.10.2018   Region   Publicystyka z regionu   Wydanie: 2018/41 (3190)

Lunatyzm jest zjawiskiem dość tajemniczym i mało zbadanym i więcej w jego historii hipotez niż udokumentowanych faktów. Co tak naprawdę dzieje się z ludźmi, którzy mu podlegają i czy ma to rzeczywiście coś wspólnego z światłem księżyca?

Kiedyś bano się lunatyków, uważając, że rządzą nimi złe moce, dziś uważa się że jest to raczej choroba, o czym piszę w Postscriptum do tego artykułu.

Moja mama w wieku lat 18 lat trafiła do starego, żorskiego szpitala z powodu zapalenia wyrostka robaczkowego. Został on niezwłocznie usunięty, ale musiała pozostać przez kilka dni w szpitalu na obserwacji. Obawiała się że pobyt tam będzie nudny , ale dostała łóżko przy oknie, co ją bardzo ucieszyło, bo mogła co jakiś czas zerkać na obsypany wiosennym kwieciem skwerek. Z okien tej sali, gdzie leżała, widać było także bardzo stromy dach przyległego budynku. Trzeciego wieczoru szpitalnego pobytu, zauważyła na tamtym dachu jakiś ruch, a potem kiedy przybliżyła się do szyby, w świetle jedynej latarni znajdującej się na przyszpitalnym placyku, ujrzała postać w jasnej piżamie. Ktoś chodził po gzymsie dachu, jakby szedł po schodach.

– Chyba jakiś cyrkowiec – przyszło jej na myśl i już chciała przywołać do okna panią leżącą obok, kiedy mały pokoik wypełnił się błyskawicznie innymi pacjentami płci obojga. Przybiegł nawet zdenerwowany lekarz. Od razu poprosił o niezapalanie światła i zachowanie ciszy. Szeptem udzielał objaśnień. Na dachu był jeden z pacjentów – młody student z S. Przy przyjęciu do szpitala wyznał lekarzom, ze jest lunatykiem i prosił, żeby okno w jego pokoju było na noc zasłaniane. Musiało jednak coś się wydarzyć, bo teraz spacerował po sąsiednim dachu. Jego karkołomne wyczyny trwały około jednej godziny, potem spokojnie skierował się w stronę okna, z którego wyszedł. Wsunął się przez nie do środka budynku i położył się do własnego łóżka, którego nie opuścił już potem do rana. Następnego ranka indagowany przez lekarzy, nie miał pojęcia o swojej nocnej eskapadzie.

Osobiście z podobnym zjawiskiem spotkałam się jako dziecko i miało to również miejsce w szpitalu. Jako dziewięciolatka trafiłam do szpitala chorób zakaźnych z powodu bardzo popularnej wtedy żółtaczki. Położono mnie na noc w sali, w której było już pięcioro innych dzieci. W szpitalu byłam po raz pierwszy i bardzo tęskniłam za domem, dlatego nie mogłam zasnąć. Leżący obok mnie, starszy o rok Andrzejek padł od razu jak kłoda i zaczął pochrapywać przez sen, ale kiedy do wnętrza wpadło światło księżyca (była pełnia), chłopiec poruszył się niespokojnie, a potem usiadł na łóżku i chwilę później wyskoczył na parapet okna, przez które padało światło i usiłował je otworzyć. Niestety jego usiłowania spełzły na niczym, bo jak rano stwierdziłam, okno zabite było solidnym gwoździem. Potem Andrzejek rzucił się w tany i szalał po całym pokoju, z zamkniętymi oczami! Dokładnie to samo robił, tego dnia rano, ale wtedy udało mu się ominąć stojące w sali sprzęty, tym razem jednak coś strącił i stuk obudził pozostałe dzieci.

Do izby błyskawicznie wbiegła pani pielęgniarka z nocnego dyżuru. Ujęła chłopca za ramię i poprowadziła do łóżka, a potem szczelnie zasłoniła wszystkie okna. Rano Andrzejek niczego nie pamiętał. A ja byłam tak przestraszona, że do rana nie zmrużyłam oka i postanowiłam opowiedzieć o wszystkim swoim rodzicom, kiedy przyjadą w odwiedziny. Zaraz następnego ranka przeniesiono mnie do innego pokoju, gdzie były dwie „całkiem normalne” dziewczynki 5-letnia Asia i 12-letnia Leosia. Uważam, że błędem popełnionym wtedy przez personel medyczny było niepoinformowanie dzieci o chorobie kolegi, bo większość małych pacjentów z tego feralnego pokoju była mocno przestraszona.

 

PS Lunatyzm – inaczej somnambulizm jest chorobą, w której w około 30 do 40 minut po zaśnięciu osoba chora wstaje z łóżka i zaczyna wędrować. Jest w stanie wykonywać różne, proste czynności nawet z otwartymi oczami ale nie jest świadoma faktu, iż to czyni gdyż śpi. Lunatyzm może być tymczasowy gdy występuje u dzieci i młodzieży natomiast u osób dorosłych jest chorobą, która nie ustępuje. Lunatyk nie jest osobą groźną czy niebezpieczną, jak kiedyś sądzono, jeśli postępuje się z nim spokojnie. Nie ma jednego, sprawdzonego sposobu bądź środka farmakologicznego na wyleczenie tej choroby. Każda osobę chorą należy traktować indywidualnie.

Źródło: Psychiatria.pl

Elżbieta Grymel
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą

Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Praca w Niemczech
Nasza sonda
Czy dostałeś już pieniądze z programu Dobry Start?




Tresna
46586,46603,46604,46589,46557,46609,46608,46607,46606,46605,46602,46601,46600,46599,46598,46597,46596,46595,46594,46593,46592,46591,46590,46588,46587,46585,46583,46582,46581,46580,46579,46554,46553,46512,46438,46368,46543,46504,46470,46435,46390,46544,46505,46471,46436,46392,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,46258,46120,46045,46031,46034