GumiSil
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
TRESNA ferie 2019
Eko Okna
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
TRESNA ferie 2019
Eko Okna

23 lutego 2019

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Ryby
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Praca
  10. Szukam pracy
  11. Podaruję
  12. Różne
  13. Dodaj ogłoszenie
Żorscy policjanci wspólnie z pracownikami WIOŚ oraz żorskiego urzędu miejskiego, na terenie jednej z prywatnych posesji, ujawnili 14 naczep ciężarowych wypełnionych zbiornikami z nieznaną substancją. Śledczy przypuszczają, że może to być nowy sposób przestępców na nielegalne pozbywanie się odpadów.
21.02.2019
1
Rybniczanie oraz mieszkańcy całego regionu znów pokazali ogromne serce. W zale4edwie kilkanaście dni udało się zebrać 33 tysiące zł potrzebne na zakup windy dla niepełnosprawnego Filipa z Kłokocina.
20.02.2019
0
Kopalnia Rydułtowy wstrzymała sprzedaż gotówkową węgla. To zirytowało klientów indywidualnych, którzy chcą kupić opał. Odjeżdżają spod bramy z kwitkiem.
13.02.2019
1
Co miasto może zrobić ze smogiem? Prezydent Rybnika twierdzi, że samorząd wyczerpał możliwości. Ale mieszkańcy mają inne zdanie na ten temat.
12.02.2019
9
Sprawiedliwości stanie się zadość. 10 tysięcy złotych ekwiwalentu z tytułu utraty deputatu górniczego otrzymają osoby najbardziej pokrzywdzone przez los, a wcześniej pominięte. Uwzględniono również pracowników, którzy nie skorzystali jeszcze z rekompensaty. Od 22 stycznia będzie można składać wnioski.
21.01.2019
2
Główna Komisja Sportu Żużlowego nałożyła karę na prezesa KS ROW Rybnik Krzysztofa Mrozka za ostre wypowiedzi na temat Grigorija Łaguty, który najpierw deklarował chęć jazdy w klubie z Rybnika, a potem po cichu dogadał się z Motorem Lublin
22.02.2019
0
Rybnik-Niedobczyce: W czynie społecznym zrobili sobie ogródek
11.07.2018   Rybnik, Region   Aktualności  

Mieszkańcy jednego z familoków w Niedobczycach zamiast siedzieć i narzekać, że przed ich budynkiem nie ma skrawka zieleni, ławki ani huśtawki dla dzieci, zakasali rękawy i sami stworzyli sobie sąsiedzki ogródek. Teraz popijają w nim kawę, uprawiają warzywa i wspólnie grillują.

Jeszcze kilka miesięcy temu wokół  familoków stojących przy ulicy gen. Andersa w Niedobczycach była tylko spalona słońcem ziemia, kamienie i chwasty. O huśtawce dla dzieci, czy ławeczce dla młodych mam można było tylko pomarzyć. - Zagospodarowanie terenu wokół tych familoków, które są zabytkami, kosztowałoby miliony - usłyszeliśmy kiedyś od zarządcy budynków. 
Ale mieszkańcy jednego z budynków, tego oznaczonego numer 17, postanowili nie czekać aż ktoś przyjdzie i zrobi im ławkę czy wybrukuje chodnik przed budynkiem. Zakasali rękawy, powyciągali z piwnicy łopaty i grabie i zrobili wszystko sami! Urządzili się tam fajnie. Tak, że mieszkańcy sąsiednich budynków spoglądają teraz na ich efektowny plac z zazdrością. - Możemy wyjść przed budynek, posiedzieć na ławeczce, wspólnie napić się kawy, a za niedługo z naszego ogródka warzywnego zbierać będziemy rzodkiewkę i ogórki - mówią nam mieszkańcy familoka przy ul. Andersa 17.
Było klepisko
Budynek po remoncie oddano do użytku w grudniu ubiegłego roku. Mieszkanie na parterze zajęła doskonale znana w Rybniku ze swojej działalności na rzecz osób niepełnosprawnych Elżbieta Piotrowska wraz z córką Kasią, poruszającą się na wózku inwalidzkim. - Wokół familoka nie było nic, klepisko. I to była jedyna rzecz, jaka mnie przerażała - podkreśla pani Ela. 
A że to kobieta, która działanie ma we krwi, postanowiła coś w swojej najbliższej okolicy zmienić. Skrzyknęli się sąsiedzi i postanowili, że stworzą wokół starego familoka przestrzeń dla siebie i swoich pociech. - W internecie znalazłam informację o projekcie ReWita realizowanym przez Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych i Stowarzyszenie 17-tka. Napisałam kartkę na drzwiach naszego budynku z prośbą do sąsiadów o przyjście na spotkanie i czekałam. Nie wiedziałam, jak ludzie zareagują, bo nie znaliśmy się przecież. Ale przyszli wszyscy i od razu zapalili się do pomysłu. Okazało się, że jeden z panów jest brukarzem, drugi potrafi pracować z drewnem. Od razu podzieliliśmy obowiązki, a ja w 12 godzina napisałam projekt - dodaje Elżbieta Piotrowska.
Kiedyś wszyscy dbali
I udało się! Pieniędzy, choć z projektu nie było dużo, to wystarczyło. Teraz dzieci mają swoją piaskownicę, stolik do zabaw. Jest klomb z kwiatkami i betonowymi łabędziami. Teren wokół budynku został wyłożony kostką, a przy drewnianych ławach można swobodnie usiąść i napić się kawy. - Ja pochodzę z tego osiedla i pamiętam, że wiele lat temu tak się właśnie tutaj żyło. Popołudniami mieszkańcy siadali na ławkach i dyskutowali. W soboty brało się miotłę i sprzątało nie tylko w domu, ale i wokół familoka. Wszyscy dbali o to swoje najbliższe otoczenie. Potem się to zmieniło. Ludzie w blokach się zmieniali, przychodzili, odchodzili, o nic nie dbali, byli tu na chwilę. Teraz cieszę się, że te dobre czasy wracają - mówi Grażyna Grzela, mieszkanka familoka.
Życie układa się dobrze
Ponieważ pieniędzy w ramach projektu wystarczyło jedynie na zakup najpotrzebniejszych materiałów, mieszkańcy wszystko musieli zrobić sami. - Stół i ławy z drewna zrobił mój mąż Hubert. Montował to wszystko w piwnicy. Dostał drewno, szlifował je godzinami, potem poskręcał i pomalował już przed budynkiem. Namawiać go nie trzeba było, bo lubi robić takie rzeczy, choć z zawody jest blacharzem - mówi Katarzyna Bernacka, jedna z mieszkanek budynku. 
Wojciech Mikółka zakasał rękawy i wziął się za układanie kostki wokół budynku. Teraz niepełnosprawna Kasia Piotrowska swoim wózkiem jeździ po chodnikach równych jak blat stołu. A  pan Wojciech pomógł jeszcze przy ułożeniu piaskownicy i stworzeniu ogródka warzywnego. - Pani Ela wymyśliła jak nasz ogródek powinien wyglądać, a myśmy kopały, sadziły - dodaje Ewa Mikółka, żona pana Wojciecha.
 I dzięki nim w przydomowym ogródku rosną teraz marchewka, rzodkiewka, seler i groszek. - Każdy będzie brał, ile potrzebuje - mówi. Ona wraz mężem i trójką dzieci na przydział mieszkania czekała trzy lata. - Wynajmowaliśmy mieszkanie na elektrowni. Teraz mamy swoje, duże mieszkanie. I życie z sąsiadami też układa nam się dobrze - podkreśla.

BK
11
zdjęć
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Rymerok 2018-08-04 22:08:48
Familok na medal
Popić kawę ? Wieczorami imprezy alkocholem krzyki muzyka do nocy i dzieci biegające przynich .
Norbert aus Hannover 2018-07-15 12:27:47
Można? Można!
Piękny przykład dla "niedasiów". Wcale nie potrzeba wielkich nakładów finansowych, więcej dać z siebie, wesprzeć inicjatywę swoimi umiejętnościami i jest git! Pozostali niech się uczą, że jedynie współdziałaniem bez rywalizacji można osiągnąć takie efekty. Gratuluję Wam samozaparcia, ślicznie to urządziliście i nie pozwólcie nikomu zniszczyć dzieła Waszych rąk. Pozdrawiam wszystkich mieszkańców familoka.
stary rybniczanin 2018-07-11 12:01:09
chcieć znaczy móc!
Takich informacji nam potrzeba!! Spotkała się super pozytywna grupa ludzi i można. Pozdrowienia dla mieszkańców familoka!
Czytaj także
pokaż więcej
Rybnik. Miasto z ikrą
e KULTURA
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Praca w Niemczech
Nasza sonda
Jak Twoja rodzina spędzi ferie zimowe?




Tresna
46155,47192,47182,47159,47154,47051,47199,47198,47197,47196,47195,47202,47201,47191,47190,47189,47188,47187,47186,47185,47184,47183,47181,47180,47178,47177,47176,47194,47174,47173,47172,47170,47169,47168,47134,47133,47157,47121,47091,47064,47019,47158,47122,47092,47065,47020,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,46258,46120,46045,46031,46034