GumiSil
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Ostoja - Domki nad morzem
Eko Okna
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
TRESNA ferie 2019
GumiSil

19 stycznia 2019

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Koziorożec
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Mieszkania
  4. Handel
  5. Usługi
  6. Finanse
  7. Zdrowie i Uroda
  8. Praca
  9. Różne
  10. Dodaj ogłoszenie
W piątek i sobotę wieczorem w Jastrzębiu płonąć będą znicze. W sobotę na rybnickim rynku transmisja z pogrzebu Pawła Adamowicza.
18.01.2019
0
Katowiccy policjanci zatrzymali 34-letniego rapera z Knurowa. Na jednym z portali społecznościowych publicznie drwił ze śmierci zmarłego tragicznie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i pochwalił zbrodnię.
17.01.2019
0
Prokuratura Okręgowa w Gliwicach skierowała do Sądu Rejonowego w Wodzisławiu Śląskim akt oskarżenia przeciwko sześciu osobom, które zostały oskarżone o publiczne propagowanie nazistowskiego ustroju państwa poprzez zorganizowanie i przeprowadzenie obchodów sto dwudziestej ósmej rocznicy urodzin Adolfa Hitlera. Jeden z nich dodatkowo dwaj uczestnicy oskarżeni są także o hajlowanie podczas koncertu w Rybniku-Boguszowicach.
17.01.2019
0
Odkrytego podczas budowy marketu przy ulicy Dąbrówki schronu nie można rozebrać. To zabytek, który należy chronić. Inwestor może go co najwyżej przesunąć lub przenieść w inne miejsce - taką decyzję podjął Wojewódzki Konserwator Zabytków w Katowicach.
17.01.2019
0
We wtorek nad ranem w jednym z domów jednorodzinnych doszło do wybuchu gazu. Nie żyje jedna osoba.
15.01.2019
0
SKRBEŃSKO, REGION. 17 stycznia w Skrbeńsku (powiat wodzisławski) odnalazła się 85-letnia mieszkanka Brzezówki w powiecie cieszyńskim. Zgłaszająca zauważyła starszą, zdezorientowaną kobietę i powiadomiła o tym policję
18.01.2019
0
Bolesław Piecha: Notatki z Parlamentu Europejskiego
03.05.2018   Region   Opinie   Wydanie: 2018/18 (3167)

Bolesław PiechaSalwador to bardzo egzotyczny dla nas, Polaków, kraj leżący w Ameryce Łacińskiej. Kraj wielkości dużego polskiego województwa, ale bardzo gęsto zaludniony, bo liczący prawie 6,5 miliona mieszkańców. Salwador jest też bardzo młodą demokracją, pierwsze demokratyczne wybory odbyły się tam 25 lat temu (przypomnę, że w Polsce miało to miejsce tylko 3 lata wcześniej).

Wyborom parlamentarnym w 2018 roku towarzyszyły poważne obawy dotyczące nie tylko potencjalnych fałszerstw, ale także - a może przede wszystkim - obawy o wpływ na wyniki głosowania wywierany przez gangi tzw. maras.Co ciekawe, te groźne gangi powstały poza swoimi ojczyznami. Ich korzenie sięgają imigranckich dzielnic Los Angeles. Gdy jednak amerykańskie służby rozprawiły się z przestępcami i wydaliły ich z kraju, gangsterzy postanowili działać dalej w Ameryce Łacińskiej. Pragnę jeszcze przypomnieć, że Salwador należy do pierwszej trójki najbardziej niebezpiecznych państw świata: codziennie ginie tam w wyniku zabójstw 15 osób.

Obserwacja wyborów w takich krajach jak Salwador to również obserwacja mieszkańców, ich kultury i zwyczajów, kuchni czy sposobów spędzania wolnego czasu.

W Salwadorze wybory to ogólnonarodowe święto, swoista fiesta. Przed centrami wyborczymi w stolicy kraju, w miasteczkach na głębokiej prowincji czy wioskach, do których można dotrzeć tylko w czasie pory suchej niezwykle wyboistą szutrową drogą, trwa ludowa zabawa z kramami miejscowych wyrobów rzemieślniczych, lokalnej sztuki czy salwadorskich przysmaków. Obok dość nachalnej propagandy wyborczej można znaleźć ogromną ilość egzotycznych owoców czy lokalnych potraw z wszechobecną kukurydzą przyrządzaną na różne sposoby. Jedyne czego nie uświadczysz - to alkoholu. W trakcie wyborów (dwa dni przed i dwa dni po) panuje absolutna prohibicja.

W Salwadorze głosuje się nie tak jak u nas, w lokalach wyborczych, ale w specjalnie utworzonych Centrach obejmujących całe miasteczka czy gminy. Wyborcy docierają do miejsc wyborczych czym tylko popadnie, a więc rowery, motorynki, motocykle ciężarówki itp. Najpopularniejszym sposobem komunikacji jest tzw. komunikacja "na łebka" samochodami terenowymi, półciężarówkami i różnego rodzaju samochodami osobowymi, których roczniki produkcji sięgają grubo ponad 25 lat wstecz.

Byłem oficjalnym obserwatorem salwadorskich wyborów na prowincji Ahuachapán. Departament Ahuachapán obejmuje pas nadmorskiej niziny. Wnętrze jest wyżynno-górzyste

z najwyższym szczytem Cerro Grande de Apaneca (1816 m n.p.m.). Najważniejszą rzeką jest graniczna rzeka Paz. W departamencie, na Granicy z Gwatemalą, znajduje się Park Narodowy El Imposible.

Jak się głosuje? Po dotarciu do Centrum Wyborczego - centra otwarte były od 7.00 do 17.00 - wyborca aby dostać się do lokalu wyborczego (a są nimi głównie szkoły i publiczne instytucje samorządowe) musi okazać aktualnie obowiązujący salwadorski dowód osobisty. Były z tym niemałe problemy, bo zaledwie pół roku wcześniej władze zdecydowały się na wymianę dowodów. Czy było to celowe i miało służyć manipulacjom wyborczym pozostaje na dzisiaj w świetle spekulacji. Po wejściu do Centrum Wyborczego należy odszukać swoje dane osobowe na specjalnie do tego celu przygotowanych tablicach. Listy uprawnionych do głosowania są więc publiczne. Obok nazwiska wyborca salwadorski znajduje właściwą salę - lokal wyborczy - i tam następuje już akt głosowania. Co ciekawe, lista wyborcza jest w formie jednego czasem bardzo dużego arkusza, na którym widnieją nie tylko nazwiska kandydatów, ale również ich zdjęcia. Arkusz wyborczy przypomina więc zestaw różnego rodzaju wizytówek ze zdjęciem. Wybór właściwych nazwisk następuje za przepierzeniem, co ma gwarantować tajność głosowania. Po wrzuceniu arkusza wyborczego do urny każdy musi zanurzyć palec prawej ręki w specjalnie przygotowanym, niezmywalnym tuszu.

Ciekawe jest też liczenie głosów - robi to za ludzi specjalny skaner, do którego wkłada się arkusz do głosowania a wyniki przekazywane są elektronicznie do Krajowej Komisji Wyborczej zwanej tutaj Najwyższym Trybunałem Wyborczym. Przyznam się, że byłem zaskoczony takim sposobem liczenia głosów, właściwie bez udziału członków komisji wyborczych. Wydawałoby się, że Salwador, biedny kraj trzeciego świata a jednak tak dobrze radzi sobie z liczeniem głosów wyborczych oraz sprawnym ogłoszeniem wyników wyborów powszechnych. I w tym przypadku, o dziwo, znana sentencja, że decyduje nie ten, co głosuje, ale ten kto liczy głosy, w przypadku Salwadoru nie ma zastosowania. Czyli można. Co prawda zawsze mogą pojawiać się pytania o możliwości manipulowania przekazem elektronicznym czy doborem sprzętu informatycznego, ale jestem przekonany, że można bezstronnie, rzetelnie i sprawnie policzyć oddane głosy wyborców. Jak widać i my w Polsce możemy się wiele nauczyć od egzotycznego przecież dla nas Salwadoru.

Bolesław Piecha, deputowany do Parlamentu Europejskiego, felietonista Tygodnika Regionalnego Nowiny

Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Praca w Niemczech
Tresna
Nasza sonda
Czy korzystałaś/korzystałeś kiedyś z tzw. escape roomów?





45750,47047,47037,47036,47031,47015,47046,47045,47044,47043,47042,47041,47040,47039,47038,47035,47033,47032,47030,47029,47011,47028,47025,47027,47026,47021,47020,47019,47023,47022,47010,47006,46908,46907,46906,46870,46982,46961,46920,46902,46862,46983,46962,46921,46903,46863,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,46258,46120,46045,46031,46034