GumiSil
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Ostoja - Domki nad morzem
Eko Okna
GumiSil
Eko Okna

9 grudnia 2018

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Strzelec
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Mieszkania
  4. Handel
  5. Usługi
  6. Finanse
  7. Zdrowie i Uroda
  8. Praca
  9. Różne
  10. Dodaj ogłoszenie
Pierwszy w mieście wielopoziomowy parking wraz z drogami dojazdowymi miał być gotowy już ponad miesiąc temu. Na placu budowy wciąż jednak trwają prace. Kiedy w końcu zaparkujemy przy Hallera?
07.12.2018
0
Wdowy po tragicznie zmarłych górnikach z kopali Zofiówka otrzymały możliwie najlepszą pomoc - dostały odszkodowania, pomoc psychologa i pracę!
03.12.2018
0
Mieszkańcy Zamysłowa zaniepokojeni projektem planu miejscowego zagospodarowania przestrzennego dla tej dzielnicy. Luzie boją się, że plan daje możliwość łączenia i poszerzania wąskich dróg, biegnących przez dzielnicę, o wiązać się będzie z wywłaszczeniem właścicieli z części ich działek.
29.11.2018
3
Dyrektor I LO w Rybniku zdecydował się, że zamiast w szkolnej auli pokaże kontrowersyjny spektakl swoim uczniom w domu kultury. I dziś mierzy się z krytyką swojej decyzji.
28.11.2018
10
Borys Budka mówi o korupcji politycznej i zapowiada doniesienie do prokuratury. PiS broni Wojciecha Kałuży, że jego decyzja umożliwiła zmianę władzy w województwie – dla dobra Śląska.
24.11.2018
9
Dyżurny komendy straży pożarnej w Wodzisławiu Śląskim odebrał telefon od roztrzęsionej matki. Kobieta powiedziała, że jej miesięczny synek zachłysnął się mlekiem z butelki i nie oddycha od paru minut
08.12.2018
0
Nocnice znad leśnego stawu
Śląskie strachy i straszki
12.04.2018   Region   Publicystyka z regionu   Wydanie: 2018/15 (3164)

Nocnice znad leśnego stawu

Ludzie mówili, że nocnice, jak sama nazwa wskazuje, można było spotkać nocą na polach i miedzach, ale Bartek Kijonka spotkał je w pobliżu stawu, który znajdował się pod lasem. A było to tak...

Bartek, choć młody, rzadko zaglądał do karczmy, bo miał wiele roboty w gospodarstwie, które odziedziczył po stryju. Ale wtedy były jego 25. urodziny i obiecał kompanom po kufelku piwa. Jeszcze przed północą mocno podchmieleni młodzi mężczyźni zaczęli się rozchodzić do domów. Szli gromadą, bo prawie wszyscy mieszkali w położonym na północ od wsi siole Podwilki, gdzie Bartek spędził dzieciństwo i młodość. Tylko on jeden udawał się w kierunku przeciwnym, do przysiółka Jałowizna, gdzie teraz gospodarował. Tuż za ostatnimi wiejskimi zabudowaniami ścieżka prowadząca do przysiółka skręcała pod las i wiodła koło Joszkowego stawu, który, choć niewielki, miał złą sławę. We wsi mówiono, że tam straszy!
Bartek co prawda w strachy nie wierzył, ale przechodząc tamtędy miał się zawsze na baczności! Tak było i tym razem. W ten sierpniowy ciepły wieczór niebo było rozgwieżdżone i świecił księżyc w pełni. Bartek dochodził do starej wierzby, kiedy znad stawu doleciały go ciche głosy i chichoty, a nad wodą zaczęła gęstnieć mgła.
On wiedział, że to może oznaczać, że nocnice wybierają się na zabawę. Jak dopadną człowieka, to go do rana zamęczą szaleńczym tańcem i łaskotaniem, tak przynajmniej mawiała jego starka i zaraz potem dawała wnukom radę, jak się przed nimi uchronić. Bartek, pomny jej słów, zaraz położył się na ziemi i nakrył płachtą, którą wieczorem przed wyjściem do karczmy przezornie zabrał z domu. Kapelusz zsunął mu się co prawda nieco z głowy, ale poza tym był szczelnie okryty, więc mógł liczyć na to, że nocnice zostawią go w spokoju. Kilka chwil później po jego plecach przeleciał tabun małych nóżek, najpierw w jedną stronę, a potem z powrotem. Po jakimś czasie stracił jednak rachubę, bo te małe stwory urządzały prawdziwe harce na jego plecach! Skąd wiedział, że stwory są małe? – zapytacie. Ano stąd, że popatrzył na nie spod przymkniętych powiek. Tuż przed swoim nosem zobaczył malutkie ludziki. Jedne świeciły jak nieco wyblakłe ogniki, inne zdawały się być utkane z białej mgły. Małe stwory były jednak niespokojne, naradzały się (to Bartek słyszał wyraźnie), co robić dalej, bo wydawało im się, że czują człowieka, ale po dokładnym zbadaniu terenu uznały, że się pomyliły i nawet czuprynę chłopaka uznały za kępkę trawy. Jeszcze chwilkę poskakały po jego plecach, potem gdzieś pognały i przepadły.
Bartek pamiętał jednak przestrogi starki i nie ruszał się z miejsca. Starowinka miała rację, bo nocnice powracały jeszcze kilkakrotnie, więc daleko by nie uszedł, a z pewnością dopadłyby go jak sfora psów, oj biedny czekałby go los ! I tak struchlały ze strachu Bartek przeleżał do świtu. Kiedy zaczęło się rozwidniać, nocnice zorientowały się, że pod płachtą ktoś leży i zaczęły ją ściągać z chłopaka. Zanim wzeszło słońce, zdążyły go jeszcze połaskotać w pięty, a potem zniknęły jak kamfora! Bartek poniósł się i ukląkł na trawie pokrytej rosą, żeby podziękować Ponbóczkowi za ocalenie przed tymi nocnymi demonami!

PS. Wersja zapisana przeze mnie odbiega od definicji nocnicy. Według demonologii słowiańskiej nocnica zwana też płaczką miała nachodzić w nocy małe dzieci i powodować, że płakały. Demony te miały pojawiać się nocą na rozstajnych drogach, a czasem także na polach. Niektórzy utożsamiali je ze zmorami.

Elżbieta Grymel
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
Rybnik. Miasto z ikrą
e KULTURA
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Tresna
Nasza sonda
Czy prezydent Rybnika Piotr Kuczera powinien podać się do dymisji?



LEON
Praca w Niemczech
45599,46876,46856,46849,46845,46832,46884,46883,46882,46881,46880,46879,46878,46877,46875,46874,46873,46872,46871,46868,46870,46869,46867,46866,46865,46864,46863,46862,46860,46859,46858,46855,46848,46814,46813,46812,46839,46801,46764,46735,46710,46840,46803,46765,46736,46711,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,46258,46120,46045,46031,46034