GumiSil
GumiSil

20 lipca 2018

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Rak
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Turystyka
  10. Praca
  11. Szukam pracy
  12. Zwierzęta
  13. Dodaj ogłoszenie
Od dziś w Rybniku działa system rowerów miejskich. Dwa kółka wypożyczyć można na kilkunastu stacjach rozsianych po całym mieście i swobodnie i co najważniejsze dość tanio poruszać się po całym Rybniku
20.07.2018
0
Lokatorzy jednego z bloków w Jastrzębiu-Zdroju przecierali oczy ze zdumienia, kiedy w piwnicy swojego bloku zobaczyli około 2-metrowego boa dusiciela!
19.07.2018
0
Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w Rybniku rusza z nową inwestycją. Po raz pierwszy od kilku lat zakład wybuduje nowy budynek w którym powstanie 8 mieszkań socjalnych.
18.07.2018
0
Tak przed laty wyglądały nasze kąpieliska. Pamiętacie te miejsca?
17.07.2018
0
Mieszkania są eleganckie - przestronne, jasne, pełne światła. Z każdego pokoju, w każdym mieszkaniu wychodzi się na ogromny balkon na którym spokojnie podziwiając panoramę Rybnika albo zalew pijąc poranną kawę. Właśnie takie są nowiutkie mieszkania komunalne, które powstały w dawnym internacie szkoły medycznej przy ulicy Borki w rybnickiej dzielnicy Orzepowice.
17.07.2018
1
Pełna publiczności sala wysłuchała opowieści etnolożki Danuty Onyszkiewicz o swoim pradziadku wujecznym Bronisławie Piłsudskim, wybitnym etnografie i antropologu. Rozmowę z rodzoną prawnuczką marszałka Józefa Piłsudskiego przeczytacie w środowych „Nowinach”.
04.05.2018
0
W tym domu coś straszy cz. 2
Śląskie strachy i straszki
15.03.2018   Region   Publicystyka z regionu   Wydanie: 2018/11 (3160)

W tym domu coś straszy

Moja koleżanka Dorota została poproszona o pomoc przez daleką krewną, ciotkę Annę, która mieszkała w starej willi w miejscowości S. na Dolnym Śląsku. Starsza pani uległa wypadkowi, spadając ze schodów, i trafiła do szpitala. Dorota miała zaopiekować się domem i pupilami ciotki, a już w pierwszą noc spędzoną w willi coś ją przestraszyło.

Do starej willi ciotki Dorota dotarła około południa. Nakarmiła zwierzęta, ugotowała posiłek dla siebie, potem pozwiedzała pokoje i jeden z nich wybrała sobie na nocny odpoczynek, ale zwierzęta ciotki wolały nocować w kuchni, więc ona też położyła się tam na kanapie. W środku nocy obudził ją błysk światła, jakby ktoś zapalił lampę w kuchni, a potem natychmiast ją zgasił. Rozespana dziewczyna miała wrażenie, że jej się coś przywidziało, ale błyskawicznie zerwała się z łóżka i podbiegła do drzwi, gdzie znajdował się wyłącznik. Usłyszała tylko krótki odgłos pstryknięcia, ale żadna z lamp się nie zapaliła. Wtedy uświadomiła sobie, że nie ma prądu i mocno się przestraszyła. Drżącymi rękami zapaliła świecę, którą znalazła w kredensie. Usiadła przy stole, żeby zebrać myśli. Sytuacja wydawała się jej co najmniej dziwna, więc do rana nie zmrużyła oka.
Przy każdym, najlżejszym nawet odgłosie dochodzącym do jej uszu, podskakiwała jak rażona piorunem. Najpierw zdawało się jej, że słyszy jakieś stukanie, a potem odgłos pracy piły i ciężkie kroki na strychu. Nad ranem chyba zdrzemnęła się na moment, ale zaraz ocknęła, bo miała wrażenie, że ktoś dotyka jej lewego ramienia. O godzinie szóstej rano, kiedy już się rozwidniło, nakarmiła zwierzaki, zamknęła dom i skierowała się do wsi. Była tak wystraszona, że co chwila oglądała się za siebie, czy ją ktoś nie goni! Obok remizy strażackiej minęła ją taksówka z pobliskiego miasteczka. W środku siedziała ciotka Anna i obie razem wróciły do willi. Dorota miała pozostać w S. jeszcze kilka dni, aż starsza pani wydobrzeje, więc żeby jej nie denerwować, nie wspomniała nic o swoich nieprzyjemnych wrażeniach. Następną noc dziewczyna zniosła dość mężnie, bo padła na łóżko jak kłoda i natychmiast zasnęła. Obudziła się dopiero wczesnym rankiem. W towarzystwie ciotki czuła się pewniej, bo ona potrafiła wytłumaczyć te wszystkie dziwne odgłosy, które tak niepokoiły Dorotę. Mówiła, że to wiatr puka otwartym oknem albo że po strychu gonią się kuny. Kiedy ciotka Anna poczuła się lepiej, dziewczyna wróciła do swojego domu. Jeszcze przed jej wyjazdem ustalono, że dwa razy w tygodniu ciotkę będą odwiedzać sołtys z żoną, żeby sprawdzić, czy starsza pani czegoś nie potrzebuje. Kilka razy w tygodniu dzwonili też do niej krewni i wydawało się, że wszystko wróciło do normy.
Z Dorotą spotkałam się ponownie po dłuższej przerwie, bo dopiero w roku 2001, wtedy opowiedziała mi dalszy ciąg tej mrożącej krew w żyłach historii. Dziewczyna polubiła ciotkę, ale jej domu nie znosiła, więc wymigiwała się jak mogła od wizyt w S. Potem tego żałowała. Niedługo po moim wcześniejszym spotkaniu z Dorotą (które miało miejsce pod koniec lat 80.), ciotka dziewczyny zmarła w niewyjaśnionych okolicznościach. Jej ciało znaleźli sołtys i jego brat, którzy przybyli do willi w umówionym dniu, żeby pomóc w uporządkowaniu obejścia.
Starsza pani zadzwoniła do nich kilka dni wcześniej, bo miała jakieś nowe plany związane z tym domem, ale jakie, tego im nie powiedziała. Niestety, nie doszły one już do skutku, bo mężczyźni znaleźli kobietę leżącą u podstawy schodów w holu. Nie żyła od co najmniej dwóch dni! Zastanawiający był fakt, że pani Anna po raz drugi uległa wypadkowi w tym samym miejscu, czyżby to był przypadek, czy też ktoś pomógł jej rozstać się z życiem?

Ciąg dalszy tej historii za tydzień, zapraszam do lektury!

Elżbieta Grymel
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Praca w Niemczech
Tresna
Nasza sonda
Gdzie spędzasz tegoroczny urlop?




LEON
45463,46196,46192,46186,46176,46174,45711,46197,46195,46194,46193,46191,46190,46189,46188,46187,46185,46184,46183,46182,46181,46180,46179,46177,46175,46173,46172,46170,46169,45493,45945,46161,46160,46075,46074,46073,46159,46104,46068,46026,45963,46162,46105,46069,46027,45964,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,44529,44441,44407,44342,44279,46120,46045,46031,46034