Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Tresna - jesienny wypoczynek
Eko Okna
ładowanie...

12 grudnia 2017

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Strzelec
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Praca
  10. Różne
  11. Dodaj ogłoszenie
11.12.2017
0
Śledczy wyjaśniają szczegółowe okoliczności potrącenia na wiślance w Żorach dwóch kobiet. Obie z obrażeniami ciała trafiły do szpitala.
11.12.2017
1
To bardzo smutna informacja. Sułtan odszedł do psiego raju. Kilkanaście dni temu pies został odebrany właścicielowi i od tamtej pory trwała walka o jego życie.
11.12.2017
4
Marcin Stach, pełnomocnik ds. rewitalizacji, odchodzi z rybnickiego urzędu miasta!
08.12.2017
4
Robert R., były szkoleniowiec i wiceprezes klubu sportowego Judo Koka w Jastrzębiu-Zdroju, usłyszał dziś wyrok. Sąd okręgowy skazał go na 6 lat więzienia i na 7 lat zakazał mu pracy z młodzieżą.
08.12.2017
0
Ukraińska stacja kupiła prawa do emisji i pokaże zdubbingowaną wersję polskiej produkcji - pod postać graną przez Maję Ostaszewską głos podkłada ukraińska aktorka Valentyna Khamaiko.
11.12.2017
0
Widmo rabczyka
16.11.2017   Region   Publicystyka z regionu   Wydanie: 2017/46 (3144)

Widmo rabczyka

Tym razem jest to przenośnia, bo nie mam zamiaru pisać o zjawie rabczyka czyli kłusownika, ale raczej o tym, jak był on postrzegany przez społeczeństwo, w którym żył.

W społeczności wiejskiej kłusownik, który śmiało sobie poczynał na terenie zarezerwowanym wyłącznie dla dziedzica, był swego rodzaju bohaterem. Podziwiano go za odwagę i zmyślność, dzięki której wymykał się z zastawianych na niego pułapek, nawet pasterze śpiewali o nim piosenki podczas pasienia krów. Były to wręcz hymny pochwalne na jego cześć, mające niewiele wspólnego z rzeczywistością. Niektórzy utożsamiali go z Janosikiem – zbójem, który, co prawda za osobiste urazy łupił bogatych, ale wspomagał jednocześnie biednych! Jednocześnie ludzie jakby zapominali, że rabczyk nie miał zamiaru z nikim się dzielić, on dbał tylko o swój własny interes!
W społeczności wiejskiej, która uważała się za katolicką, panował swoisty dualizm moralny. W myśl zasady wyrażonej przez bohatera książki Henryka Sienkiewicza „W pustyni i w puszczy” – Kalego, który twierdził, że jak Kali ukraść krowy, to dobrze, ale Kalemu ktoś ukraść krowy – to źle! Choć Kali był Afrykańczykiem, jego słowa pasowały jak ulał do sytuacji we śląskich wsiach. „Rabczykowanie” (czyli kradzież z lasu) nie było czynem nagannym moralnie, bo dziedzic miał wszystkiego aż zanadto, ale nie chciał się podzielić dobrowolnie. A skąd miał? Ano pewnie kradł, skoro miał, podobnie jak jego leśnicy, u których co po lesie biegało, to w garze bywało (tak przynajmniej twierdzili niektórzy wiejscy znawcy tematu), więc ten, kto złodziejowi coś ukradnie, to nawet grzechu nie ma! Takie tłumaczenie, choć pokrętne, miało świadczyć o chłopskiej zaradności!
Czytelnicy pilnie śledzący napisane przeze mnie opowieści, spotkają się z tym stwierdzeniem jeszcze wielokrotnie. Natomiast zupełnie inaczej było, kiedy to chłop został okradziony! Była to strata nie tylko materialna, ale także niewybaczalna ujma na honorze, no bo jak taki cwany wyga jak on, mógł dać się okraść nie wiadomo komu? W tym przypadku był to czyn wołający o pomstę do nieba, nawet jeżeli szkoda była niewielka! Jak sami widzicie, drodzy Czytelnicy, z jednej strony miało miejsce minimalizowanie szkodliwości tego samego czynu (kradzieży), a z drugiej jego wyolbrzymianie. Jako 5-letnie dziecko przyjęłam do wiadomości, że dwa najcięższe grzechy popełnia człowiek, kiedy kogoś zabije albo coś komuś ukradnie! Dopiero później, na lekcjach katechizmu, dowiedziałam się, że lista grzechów ciężkich jest znacznie dłuższa i rośnie ona wraz z wiekiem potencjonalnego sprawcy. Tak małemu dziecku trudno było sobie przyswoić pojęcie zabójstwa, choć wiedziałam, że jest to pozbawienie życia, ale pojęcie kradzieży zrozumiałam od razu, chyba dzięki tłumaczeniu babci, która też wywodziła się ze wsi:
– Niech cię cudze nie kusi – mówiła – choćby nie wiym jak piykne było! To jest czyjeś i basta! Pamiyntej, weźniesz co kerymu ronczkom, to ci łona zaroz uschnie! A jak kradzione do gymby wsadzisz, to pypcia dostaniesz i godać niy bydziesz poradziła! Ludzie to bydom wszystek widzieć i bydzie stego wielgo gańba!
Wywód babci był drastyczny, ale skuteczny, dlatego zapamiętałam go do dziś!
Dalszą, równie ciekawą część tego artykułu, możecie drodzy Czytelnicy przeczytać za tydzień.

Słowniczek
Ręka uschła – ręka niewładna, kalectwo,
Pypeć – błona lub pęcherz na języku, częsta choroba drobiu, skutek poparzenia języka,
Gańba – (po śląsku) wstyd.

Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Elżbieta Grymel - Grymlino. 2017-11-28 21:50:43
Do Jany i Chopa ze ŻORÓW
DZIĘKUJĘ ZA PRZECZYTANIE MOJEGO TEKSTU I KOMENTARZE. Pozdrawiam serdecznie
Jana 2017-11-22 17:46:59
widmo rabczyka
fajnie żeście Grymlino przypomnieli, że kradzione nie tuczy. U nas na wsi przed wojną mieszkała tako Hanka co zawsze sie ji coś cudzego przywinyło. Moja starka ją chyciła jak ji kradła saradela z pola. Hanka pedziała, że sie ji trownica rozwiązała i zbiero saradela kiero niosła przez starczyne pole.
Chop ze Żorow 2017-11-18 12:37:23
tyn artykuł
Taki godki łod starkow za naszych modych lot były we modzie, bo mie tyż oma tak godała i miała racyjo, bo człowiek łod małyj rzeczy zacznie, ale nawet na wielkii niy skończy, bo sie robi coroz wiyncy pragliwy. Dziynkuja za przipomnyni tej starej prowdy.
Czytaj także
pokaż więcej
Rybnik. Miasto z ikrą
e KULTURA
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
LEON
Tresna
Nasza sonda
W tym roku choinka w Twoim domu będzie:




Praca w Niemczech
44736,44904,44898,44896,44887,44885,44903,44902,44897,44895,44894,44893,44892,44891,44890,44889,44888,44884,44883,44882,44881,44880,44879,44878,44877,44875,44874,44873,44872,44871,44870,44901,44900,44899,44834,44833,44821,44773,44733,44681,44648,44822,44775,44735,44739,44528,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,44529,44441,44407,44342,44279,35489,35311,35310,30320,28101