GumiSil
Eko-Okna
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Ostoja - Domki nad morzem
Eko-Okna 2
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Ostoja - Domki nad morzem
Eko-Okna 2

24 czerwca 2018

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Rak
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Turystyka
  10. Praca
  11. Szukam pracy
  12. Różne
  13. Dodaj ogłoszenie
Ksiądz Marek Bernacki obejmuje rybnicką bazylikę! Dotychczasowy proboszcz ksiądz Grzegorz Olszowski został biskupem pomocniczym. Właśnie dowiedzieliśmy się, że ksiądz Marek obejmuje probostwo bazyliki!
21.06.2018
0
Śląscy policjanci rozbili zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się czerpaniem korzyści majątkowych z prostytucji.
21.06.2018
2
Ojciec Święty Franciszek mianował księdza prałata Grzegorz Olszowskiego biskupem pomocniczym archidiecezji katowickiej. Od 2014 roku był proboszczem parafii pw. św. Antoniego Padewskiego w Rybniku. 1 stycznia został także dziekanem rybnickiego dekanatu.
13.06.2018
0
Równa i ładna ścieżka rowerowa biegnącą wzdłuż ulicy Raciborskiej idzie do rozbiórki. Choć rowerzyści raczej na jej stan nie narzekają, to urzędnicy wymyślili, że zrobią im jeszcze ładniejszą drogę, tyle że z asfaltu. I wydadzą na ten cel lekką ręką ponad 3 miliony złotych!
08.06.2018
18
W ciągu kilku godzin stracili dorobek całego swojego dotychczasowego życia. Ogień niemal doszczętnie zniszczył ich nowy, wymarzony dom, do którego mieli się wprowadzić już za dwa tygodnie! Okazało się, że budynek trzeba rozebrać! - Jesteśmy młodzi i zdrowi, mamy po dwie ręce... Zbudujemy nowy dom, dokładnie taki sam – mówi z nadzieją pani Agata.
29.05.2018
4
Pełna publiczności sala wysłuchała opowieści etnolożki Danuty Onyszkiewicz o swoim pradziadku wujecznym Bronisławie Piłsudskim, wybitnym etnografie i antropologu. Rozmowę z rodzoną prawnuczką marszałka Józefa Piłsudskiego przeczytacie w środowych „Nowinach”.
04.05.2018
0
Dzieje pierwszej parafii rybnickiej cz. 18
05.10.2017   Rybnik, Region   Historia   Wydanie: 2017/40 (3138)

Kościół pw. Matki Boskiej Bolesnej w Rybniku, lata 70.Z czego dawni rybniccy proboszczowie utrzymywali parafię i siebie? Dziś dalszy ciąg opowieści o obowiązkach wiernych wobec Kościoła.

W 1810 roku do proboszcza rybnickiego należało siedemnaście gospodarstw. W samym mieście były trzy (prowadzili je Antoni Nagle, Katarzyna Kokożyn i Jakub Tomaszny), na przedmieściu pięć (Tomasz Mika, Jakub Piełka, Tomasz Piełka, Paweł Zimon i Andrys Reht), w Zamysłowie dziewięć (Szymon Błaszczyk junior, Franciszek Błaszczyk, Szymon Błaszczyk, senior, Antonia (wdowa po Siernym), Florian Piszczała, Błażej Sierny, Franciszek Schneider, Franciszek Kuntze i Jan Raszka.

Nowe rządy

Każdy kolejny proboszcz był więc panem dominialnym z wszystkimi przywilejami, jak jurysdykcja świecka i sądy patrymonialne nad poddanymi chłopami. Dopiero ustawa pruska z 16 stycznia 1810 roku zniosła te przywileje, a sądy patrymonialne zastąpiły królewskie sądy miejskie. W związku z tym ksiądz Michał Schneider (1772-1837, proboszcz1808-1837), który podpisywał się jeszcze "Proboszcz i Dziedzic", dostał wezwanie przed Główny Sąd Krajowy dla Śląska w Brzegu, aby złożyć rezygnację z sądowych uprawnień. Ze względu jednak na zbyt długą i trudną drogę do Brzegu 2 kwietnia 1810 roku załatwił to w Rybniku, składając deklarację, w której zastrzegł dla siebie "nadal należący mi się z tych domów czynsz gruntowy, tzw. laudemie i inne dochody, które stanowiły i stanowią część mego uposażenia."

Wkrótce chłopi uprawiający farne grunty zostali uwłaszczeni, stając się właścicielami gospodarstw, które wcześniej prowadzili jako poddani. W latach 1862-1863, podobnie jak w całych Prusach, zniesiono wszelkie serwituty przysługujące rybnickiemu proboszczowi wraz z pozostałymi prawami, co uprawomocniono spisaniem recesów z dziewiętnastoma byłymi poddanymi. Dodajmy, że jeszcze w 1861 roku proboszcz otrzymywał z lasów dominialnych 43 sągi drzewa szczapowego na opał, 100 pruskich szefli żyta (1 szefel wynosił 55 litrów) oraz 300 szefli owsa w postaci zboża sypanego (meszne), zaś z dziesięcin snopowych otrzymywał 10 kop (1 kopa – 60 sztuk) snopów żyta i tyle samo owsa.

Poważny kapitał

Za wszystkie te zobowiązania parafian i dominiów ustalono jednorazowe odszkodowanie w wysokości 23-krotnej rocznej wartości tych świadczeń. Tym sposobem proboszczowie otrzymali poważne kapitały, które zasiliły kasy kościelne. Jeszcze w 1906 roku w rybnickiej parafii kapitał ten wynosił 161 434 marek niemieckich w złocie, papierach wartościowych i monetach. Zawierucha pierwszej wojny światowej, potem inflacja marki niemieckiej przyczyniły się do prawie całkowitej ich dewaluacji. Dodajmy tu, że chociaż serwituty zostały zniesione, to wszelkie nieruchomości i grunty nadal były własnością kościelną.

W 1863 roku do proboszcza rybnickiego należało jeszcze około 150 morgów magdeburskich gruntów (około 38 hektarów). W roku 1894 w protokole wizytacji kanonicznej podano, że grunty proboszczowskie wynoszą 45 hektarów 51 arów (182 morgi) i rozlokowane są w 34 pojedynczych parcelach, z czego 40 hektary 44 ary to grunty orne, zaś 5 hektarów 10 arów to łąki. Ponadto na północ od miasta leżały jeszcze trzy parcele o powierzchni 6 hektarów 20 arów (blisko 25 morgów), jednak rola ta należała do kościoła, więc dochody z niej przeznaczano na potrzeby parafii. Przez wieki grunty te były uprawiane przez kolejnych proboszczów i stanowiły podstawę ich dochodów. Dopiero ksiądz Edward Bolik (proboszcz 1861-1899) zapoczątkował dzierżawę, zaś jego następca ksiądz Franciszek Brudniok (proboszcz 1900-1923) użytkował już tylko 3 hektary 45 arów, resztę pól i łąk dzierżawiąc gospodarzom za roczne czynsze.

Prawne bezprawie

Po drugiej wojnie światowej władze komunistyczne przystąpiły do walki z religią, a w szczególności z Kościołem katolickim. Jedną z metod było odcięcie wszelkich źródeł dochodów potrzebnych do normalnego funkcjonowania, co przekładało się między innymi na konfiskatę mienia. Pierwszym krokiem była ustawa z 28 października 1948 roku, na mocy której upaństwowiono wszystkie kościelne szpitale. Następna ustawa z 23 stycznia 1950 roku znacjonalizowała cały majątek kościelny Caritas. Z dniem 8 stycznia 1951 roku weszła w życie kolejna ustawa o przejęciu na własność państwa wszystkich aptek prowadzonych przez instytucje kościelne i zakony.

Jednak najbardziej represyjna była ustawa z 20 marca 1950 roku o upaństwowieniu bez odszkodowania wszystkich gruntów należących do Kościoła katolickiego i innych związków wyznaniowych. Wyjątek miały stanowić grunty należące do proboszczów o powierzchni nie większej jak 50 hektarów oraz 100 hektarów na ziemiach odzyskanych. W porozumieniu z rządem z 14 kwietnia 1950 roku episkopat wynegocjował pozostawienie po 5 hektarów gruntu dla każdego domu zakonnego, 50 hektarów dla biskupów diecezjalnych oraz po 20 hektarów dla seminariów duchownych, jak też wszelkie budowle na zabieranych Kościołowi gruntach. W praktyce jednak upaństwawiano wszystko, bez względu na zapisy prawne podpisane przez tych samych, co... zabierali.

Bez wyjątku

Tak samo postąpili komuniści z majątkiem ziemskim należącym do parafii pw. Matki Boskiej Bolesnej w Rybniku. W 1953 roku wszystkie grunty proboszczowskie oraz kościelne zostały przekazane na rzecz skarbu państwa, co w świetle przepisów zaakceptowanych przez rząd Polski było jawnym bezprawiem. Taki stan rzeczy zaczął zmieniać się dopiero po 1989 roku.

Józef Kolarczyk

Chłopi wobec proboszcza
W 1688 roku poddanymi proboszcza rybnickiego byli: Kapała (zawsze gotów do wykonania wszelkich robót, który za wynajem kawałka roli płacił dziewięć srebrnych groszy); Szymik (mieszkał na górce przy kościele, wykonywać musiał wszelkie roboty i płacił piętnaście groszy rocznie od łączki pod plebanią); Wiktor (mieszkał na górce, płacił rocznie dwa czeskie grosze); Leska (płacił czynsz w wysokości jednego talara); podobnie kilku chłopów gospodarujących na gruncie beneficjalnym. W 1719 roku do poddanych proboszcza należeli Paweł Kapała i Marcin Mrowiec (musieli płacić po jednym talarze); Mateusz Koziołek (płacił szesnaście groszy srebrnych) i Walenty Gorgosz (osiem groszy srebrnych). Wszyscy czterej wykonywali też wszelkie nakazane roboty po trzy dni w tygodniu przez cały rok. Roczny czynsz płacili jeszcze: Józef Lecha i Szymon Bayor (po jednym florenie proboszczowi i po jednym florenie do kasy kościelnej), oraz Grzegorz Morawiec (jednego talara proboszczowi).

Józef Kolarczyk
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Praca w Niemczech
Tresna
Nasza sonda
Kto wygra Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w Rosji?






44412,46038,46030,45968,45932,45872,45711,46045,46044,46039,46043,46017,46041,45946,45945,45943,46013,46037,46036,46035,46040,46032,46033,46031,46029,46028,46034,46027,46026,46024,46023,45980,45979,45978,45900,45899,45963,45917,45883,45841,45795,45964,45918,45884,45842,45812,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,44529,44441,44407,44342,44279