GumiSil
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Ostoja - Domki nad morzem
Ostoja - Domki nad morzem

20 października 2018

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Waga
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Mieszkania
  4. Handel
  5. Usługi
  6. Finanse
  7. Zdrowie i Uroda
  8. Nauka
  9. Praca
  10. Różne
  11. Dodaj ogłoszenie
Policjanci z drogówki, wykonując czynności do innej sprawy w wodzisławskim szpitalu zauważyli, że ratownicy przywieźli na izbę przyjęć dotkliwie pobitego mężczyznę. Zainteresowali się sprawą i w rozmowie z poszkodowanym ustalili, że został on zaatakowany ostrym narzędziem i okradziony. Sprawców tego brutalnego napadu już zatrzymano.
19.10.2018
0
W czwartek, 18 października, o godzinie 7.30 w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku rozpoczął się bezterminowy strajk. - W akcji strajkowej biorą udział wszystkie grupy zawodowe. Jesteśmy zdeterminowani. Wszelkie inne próby osiągnięcia porozumienia zawiodły – mówi Piotr Rajman, przewodniczący Solidarności w szpitalu.
18.10.2018
9
Kompromitacja sądu. Dzisiaj w rybnickim ośrodku Sądu Okręgowego w Gliwicach ruszyć miał proces 20-letniego Adriana P., oskarżonego o zabójstwo 17-letniej Alicji F. z Boguszowic. Niestety, oskarżony nie dostał na czas zawiadomienia o terminie rozprawy. I stwierdził, że... zachwiane zostało jego prawo do obrony.
17.10.2018
1
Na terenie miejskiego wysypiska powstała instalacja do produkcji prądu z tzw. gazu składowiskowego. To pierwsze tak ekologiczne rozwiązanie w regionie
16.10.2018
1
1,5 mln zł zalega generalny wykonawca swoim podwykonawcom, pracującym przy budowie domów czynszowych w Żorach - tak twierdzą przedstawiciele kilkunastu firm. 12 października rano pikietowali z tego powodu pod magistratem.
12.10.2018
3
Jutro (sobota, 20 października) wielki dzień – premiera spektaklu „Drach” na motywach powieści Szczepana Twardocha w Rybniku. Pokaże go Teatr Śląski, ale gospodarzem i współproducentem spektaklu jest Teatr Ziemi Rybnickiej
19.10.2018
0
Szkaciorze, na ME w Wiśle celujcie w złoto!
04.10.2017   Rybnik, Region     Wydanie: 2017/40 (3138)

Łukasz Wojaczek (na wprost)W najbliższy piątek, 6 października, zaczynają się kolejne, dwudzieste, mistrzostwa Europy w skacie. Na ich miejsce wybrano Wisłę, która już raz gościło imprezę tej rangi. Gracze z naszego regionu wybierają się tam w sile około 60 ludzi.

ME w Wiśle odbywały się  już w 2005 roku. Henryk Paździor, szef Wisusa, zapamiętał, że grało wtedy 719 zawodników (były to najliczniejsze ME w historii), a dominowali Polacy. Teraz uczestników ma być grubo ponad 600. Niemców wstępnie zgłosiło się około 430, a Polaków około 250. Czy tak jednak będzie, okaże się dopiero na miejscu, jak zawodnicy zaczną pobierać karty startowe. – W 2005 roku okazało się, że trzeba grać kartami francuskimi, czyli brydżówkami. Dla wielu naszych zawodników przyzwyczajonych do kart śląskich to był istny szok, popełniali liczne błędy. Kolejnym problemem było to, że na takich imprezach licytacja odbywa się po niemiecku. Jakby tego było mało, nieraz przy stoliku siedział jeden Polak i trzech Niemców, a w takiej sytuacji każdy czuje się nieswojo, ale uczestniczenie w takiej imprezie to była naprawdę wielka przygoda. Rywalizowało się z ludźmi z szesnastu krajów, także zza oceanu. Tak nawiasem mówiąc, od tamtej pory w polskiej lidze też gramy kartami francuskimi – relacjonuje Henryk Paździor.

Jak widzimy, od poprzednich polskich ME minęło dwanaście lat, a więc stosunkowo niewiele. Czyżby ISPA World (międzynarodowa federacja skatowa), która jest organizatorem, tak bardzo nas lubiła? To czynnik, który pewnie odgrywa jakąś rolę. Głównie jednak chodzi o to, że Polska zajmuje drugie miejsce na świecie pod względem liczby graczy, aczkolwiek daleko nam do Niemiec, które są tu potęgą. Do DSkV (Deutsche Skat Verband) należy co najmniej 40 tysięcy osób, do PZSkat niespełna 1700, ale w porównaniu do innych krajów i to tak bardzo dużo. Pamiętajmy bowiem, że choć ISPA zrzesza dwadzieścia państw, to w niektórych zawodników można policzyć na palcach.

Iwona Bojdoł, aktualnie druga wicemistrzyni świata w kategorii pań– Są i takie, które nie skompletują reprezentacji liczącej trzynastu zawodników, ale chcą wysłać swoich graczy. Szacujemy, że przyjadą ludzie z dwunastu, trzynastu krajów, nieoficjalnie wiemy, że zdarzą się przypadki łączonych ekip narodowych – uważa Eugeniusz Cyran, wiceprezes okręgu Śląsk Południe, członek zarządu PZSkat i prezes sekcji skatowej LKS Lyski. Przez ponad tydzień (do 14 października) Wisła będzie więc najważniejszym miejscem na świecie dla wszystkich szkaciorzy, i to nie tylko zrzeszonych. Ci, którzy wezmą udział w rywalizacji, zamieszkają w hotelach Limba i Gołębiewski, reszta zamierza dojeżdżać lub załatwi sobie kwatery na własną rękę.

Gracze z naszego regionu wybierają się na ME w sile blisko sześćdziesięciu ludzi i w większości stawiają na opcję z dojazdem, bo to przecież niedaleko. Warto podkreślić, że aż pięciu graczy w trzynastoosobowej reprezentacji Polski pochodzi z naszych dwóch okręgów: Rybnik i Śląsk Południe. To Franciszek Polok z Fortecy Świerklany, Tomasz Szymała z Wisusa Żory, Iwona Bojdoł z Piasta Leszczyny (okręg Rybnik) oraz Łukasz Wojaczek i Klaudiusz Wojaczek z LKS Lyski (okręg Śląsk Południe). Pierwszy to jeszcze junior, jego starszy brat jest zawodnikiem rezerwowym. Wszyscy to wspaniali i utytułowani gracze (podobnie zresztą jak pozostali członkowie członkowie kadry, skład dobierał zarząd PZSkat), o oczekiwania zapytaliśmy więc najstarszego i najmłodszego.

Najbardziej zaprawiony w bojach jest Franciszek Polok, który był na ME w 2005 roku. Nasza reprezentacja, w której był jego klubowy kolega Piotr Gajda, zajęła wtedy trzecie miejsce. – Mnie poszło nie najlepiej, nie zmieściłem się w gronie nagrodzonych, podobnie zresztą jak na mistrzostwach świata w Karpaczu w 2012 roku. Teraz chciałabym jakoś wypaść, celuję w złoto, ale to kwestia szczęścia – mówi pan Franciszek. – Taka sytuacja, żeby aż trzech naszych zawodników znalazło się w kadrze na ME, zdarza się chyba po raz pierwszy. To powód do dumy – przyznaje Piotr Kafka, sekretarz w zarządzie okręgu Rybnik, a jednocześnie szef sekcji skatowej Fortecy.

A czego chciałby najmłodszy zawodnik, czyli Łukasz Wojaczek? Przypomnijmy, że 20-latek z Jejkowic, który w tym roku zdał maturę w Technikum Górniczym w Rybniku, ma już w dorobku tytuł mistrza świata i mistrza Europy w kategorii juniorów. Pierwszy zdobył w 2012 roku w Karpaczu (gdzie zresztą wszedł do finałowej szesnastki w kategorii open, co było ogromnym sukcesem, bo przecież grał ze starymi wygami!), drugi w 2015 roku w Koblencji. – Plan minimum to obrona tytułu mistrza Europy juniorów. Łukasz chciałby też wejść do finałowej szesnastki, podobnie zresztą jak Klaudiusz, a jest jeszcze przecież kategoria drużyn sześcioosobowych, tymczasem oni utworzyli taką ekipę z zawodnikami z regionu – zdradza Grzegorz Wojaczek, ojciec młodych szkaciorzy.

Dodajmy, że w owej drużynie są jeszcze Dawid Michalski z Przyszłości Rogów, Józef Glac z Jubilata Jastrzębie, Tomasz Szymała z Wisusa Żory oraz Mariusz Mordak z Piekusia Suble Tychy.– Wciąż nie wiemy, jak będzie nazywała się ekipa, ale mamy jeszcze trochę czasu. Na razie trwa burza mózgów. Takich teamów jak nasz będzie około 30-40, ile dokładnie, okaże się na miejscu. Chcielibyśmy wypaść jak najlepiej – mówi Klaudiusz Wojaczek, 29-letni brat Łukasza.

Rozgrywki będą odbywały się w hotelu Gołębiewski, nie zabraknie turniejów towarzyszących – o puchar Wisły i puchar Gołębiewskiego. Koszt udziału w imprezie nie jest mały. Łukasza wsparło jednak rybnickie starostwo, okręg i macierzysty klub. Jako ciekawostkę podajemy, że na ME zamówiono trzy tysiące talii kart, bo na takich imprezach wolno grać tylko nowymi, a opakowania otwiera się tuż przed rozgrywką – niczym koperty z pytaniami maturalnymi! W ostatnim dniu zawodów talie pójdą już do sprzedaży i pewnie rozejdą się jak świeże bułeczki!

Więcej w kąciku skatowym w "Nowinach".

Reprezentacja Polski na ME w Wiśle
Arkadiusz Konowalski (Amicus KWK Staszic Katowice), Krzysztof Noga (MDK Bolko Łaziska), Adam Kołodziejczyk i Krzysztof Kołodziejczyk (OSP Lędziny), Franciszek Polok (Forteca Świerklany), Tomasz Szymała (Wisus Żory), Iwona Bojdoł (Piast Leszczyny), Józef Myrczik (Szombierki Bytom), Michał Szczecina (LKS Jedność 32 Przyszowice), Łukasz Wojaczek (LKS Lyski, junior), Piotr Radtke (MOKSiR Puck), Mariusz Mordak (Piekuś Suble Tychy), Klaudiusz Wojaczek (LKS Lyski, rezerwowy).

Elżbieta Piersiakowa
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą

Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Praca w Niemczech
Tresna
Nasza sonda
Czy wybierasz się na niedzielne wybory samorządowe?




44407,46627,46620,46612,46603,46589,46632,46631,46630,46629,46628,46626,46625,46624,46623,46622,46621,46619,46618,46617,46616,46615,46614,46611,46609,46608,46607,46606,46605,46604,46602,46554,46553,46512,46438,46368,46585,46543,46504,46470,46435,46586,46544,46505,46471,46436,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,46258,46120,46045,46031,46034