Medhouse 6.09.2017-30.06.2018
Tresna - jesienny wypoczynek
ładowanie...

20 października 2017

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Waga
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Nauka
  10. Praca
  11. Szukam pracy
  12. Podaruję
  13. Różne
  14. Dodaj ogłoszenie
Ciało 59-letniego mieszkańca Suszca leżało w głębokim zbiorniku na kruszywo na terenie kopalni Krupiński. Na miejscu pracuje prokurator.
19.10.2017
0
Taką co najmniej w sumie kwotę wyłudził od starszych osób 30-letni rencista z Wodzisławia. Pokrzywdzonych może być dużo więcej.
19.10.2017
0
Policjanci z Wodzisławia odnaleźli 38-letniego desperata, który próbował się powiesić. Wysłał do żony pożegnalnego sms-a.
19.10.2017
0
19.10.2017
0
30 lipca 1913 roku w więzieniu we Frankfurcie nad Odrą powieszono jednego z najgroźniejszych przestępców z początków XX wieku – Augusta Sternickela, zwanego postrachem Prus.
11.10.2017
1
Na przełomie października i listopada ruszą prace przy budowie tężni solankowej w dzielnicy Paruszowiec-Piaski. Ze zdrowotnych właściwości solankowych inhalacji będzie można korzystać w Rybniku wiosną przyszłego roku!
19.10.2017
0
Żorscy wyznawcy judaizmu
10.08.2017   Żory, Region   Historia  

Jan Delowicz opowiadał o żorskich Żydach

Tu urodził się noblista z fizyki Otto Stern oraz doktor praw Max Plaut, który cudem przeżył Holocaust. Znalazł się w gronie 272 Żydów, których naziści wymienili na niemieckich kolonistów z Palestyny.


Społeczność żydowska była kiedyś dość liczna w naszych miastach. W XIX wieku i z początku ubiegłego stulecia w Żorach Izraelici pełnili szereg urzędów, wykonywali zawody medyczne i prawnicze, zajmowali się kupiectwem – o czym mówił niedawno w bibliotece Jan Delowicz z miejscowego muzeum, autor książki „Gmina wyznania mojżeszowego w Żorach 1511 – 1940. Z badań nad historią miasta”, który przygotowuje wznowienie publikacji poszerzone o nowe fakty.

Wielkie postaci


Żorscy Żydzi na ogół nie byli ludźmi tuzinkowymi. Niektórzy zapisali się w historii miasta, a nawet Europy i świata. Tu urodził się Otto Stern, przyszły fizyk (współpracownik Einsteina) i noblista. Z Żor wywodziła się rodzina głośnej pisarki Stefanie Zweig, autorki bestselleru „Nigdzie w Afryce”. Z kolei Max Plaut studiował w Hamburgu i Rostocku, był doktorem praw. Za czasów Hitlera kilkukrotnie zamykany w obozie koncentracyjnym. Udało mu się przemycić duże ilości lekarstw i żywności do Theresienstadt (Terezina na terenie Protektoratu Czech i Moraw).
W 1944 roku znalazł się w grupie 272 Izraelitów, których wymieniony na Niemców z kolonii Sarona w Palestynie. Tym sposobem ów wybitny prawnik przeżył Holocaust. Natomiast zatrudniony w 1846 roku w Żorach rabin David Deutsch był radykalnym reformatorem w dziedzinie kultu i rytuału. W dzielnicy Kleszczówka znajduje się jedyny w regionie cmentarz żydowski. To zabytek, na którym zachowało się w niezłym stanie sporo macew, czyli nagrobków.


Kiedy przybyli


Jan Delowicz opowiedział dzieje gminy żydowskiej, posługując się fotografiami, w wielu przypadkach unikalnymi. -Kiedy w mieście pojawili się pierwsi Izraelici, nie wiadomo. Prawdopodobnie w końcu XV stulecia, ale najstarsza wzmianka pochodzi z 1511 roku, a dotyczy sprzedaży jednej „parceli żydowskiej” przed miastem w kierunku Folwarków. Potem mamy ponad 200 lat przerwy, bo Austriacy (za wyjątkiem dwóch miejsc) nie zezwalali Żydom na osiedlanie się na Śląsku - tłumaczy autor. Następna informacja nosi datę dopiero 1724. W dokumencie zapisano, że niejaki Marcus David dzierżawił przez dwa lata cła od mostów i dróg bitych. W 1727 roku w Żorach powołano gminę żydowską. W połowie XVIII wieku, po aneksji Śląska przez Prusy (1742) nastąpił napływ ludności religii mojżeszowej. Prusy w przeciwieństwie bowiem do katolickiej Austrii, jako państwo protestanckie nie czyniły przeszkód w osiedlaniu się na Śląsku innowierców.


Fatalne zdarzenie


Księga spraw gruntowych z 1750 roku wymienia następujących żorskich Izraelitów: Simona Joachima, Abrahama Marcusa oraz braci Simona i Josepha Löbelów. - W 1787 roku gmina liczyła 126 osób, dziesięć lat później 152, a w 1824 już 310. Mieszkający tu Żydzi płacili należności do urzędu tolerancyjnego w Raciborzu. Zatrudnieni byli w handlu, uprawianym po części z chrześcijanami – zaznacza Jan Delowcz. W 1846 roku gmina żydowska osiągnęła swój najwyższy stan w dziejach miasta – 542 osoby, co stanowiło około 13,5 procenta ludności.
W międzyczasie doszło do fatalnego zdarzenia dla miasta i gminy żydowskiej. 15 sierpnia 1807 roku wypadał szabas. Około 11.30, mniej więcej godzinę po zakończeniu nabożeństwa, w płomieniach stanęły zabudowania żydowskiego rządcy Heymanna Labandy. -Ogień szybko się rozprzestrzenił na pobliskie drewniane domy i strawił całe Śródmieście oraz ponad połowę Dolnego Przedmieścia. W sumie spłonęło 150 domów i budynków publicznych, a 13 dalszych zostało uszkodzonych. Spaliła się również drewniana synagoga. Na szczęście zniszczeniu uległo tylko pięć stodół, ostały się natomiast te z zapasami ziarna – wylicza muzealnik.


Kto zawinił


Ogień nie strawił także kościoła, probostwa, plebanii, szkoły i ośmiu domów garncarzy. Od razu ruszyło śledztwo mające wyjaśnić przyczyny tak dużego kataklizmu. Nie znaleziono jednak winnych. - Przypuszczano, że ogień mógł zaprószyć Labanda podczas nieostrożnego palenia fajki w słomie na strychu stajni. Było to jednak bezpodstawne, gdyż Żydzi nie palą tytoniu podczas szabasu – kwituje Jan Delowicz.
Punktem zwrotnym w izraelickiej społeczności okazał się dzień 15 grudnia 1854 roku. Wybrano wówczas władze, a kształt prawny gminy uregulował zatwierdzony statut. -Jej reprezentantami zostali kupcy: Joseph Panofski, Nathan Stern (brat dziadka noblisty Otto Sterna), Salomon Cohn, Heymann Knopf i Bernard Hoffmann, restaurator Hirschel Loebinger, blacharz Mendel Eckmann, handlarz Israel Margolius i dr med. Pincus Waschmann. Ich zastępcami zostali: garbarz Izaak Barber, oraz kupiec Izaaka Hahn. Zadaniem reprezentantów było utworzenie zarządu. Stanowili go wówczas: restaurator Salomon (nomen omen) Hamburger oraz kupcy Adolf Borinski i Moritz Katschinski. Ich zastępcą był Aron Sachs – wymienia Jan Delowicz.


Kolegium czuwało


Jak dodaje, kolegium gminy, kontrolowane przez ogólne zebranie członków, dbało przede wszystkim o życie religijne. Zajmowało się więc utrzymaniem świątyni, działającej przy niej łaźni rytualnej i innych urządzeń kultowych oraz personeli złożonego z:rabina, kantora i rytualnego rzezaka. Ważnym obowiązkiem gminy było również utrzymanie szkoły wyznaniowej, gdzie uczono dzieci pisania, czytania i podstaw religii mojżeszowej, a także działalność charytatywna.

IrS
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Tresna
Praca w Niemczech
Nasza sonda
Czy kontrapas dla rowerzystów na ul. Chrobrego to dobry pomysł?



43987,44519,44515,44511,44508,44443,44517,44518,44516,44514,44513,44512,44510,44507,44506,44505,44503,44502,44501,44500,44499,44498,44497,44495,44493,44492,44491,44489,44487,44486,44485,44504,44494,44496,44451,44447,44440,44397,44339,44277,44221,44442,44403,44341,44278,44223,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,44441,44407,44342,44279,44224,35489,35311,35310,30320,28101