Catering
Ostoja - Domki nad morzem
ładowanie...

23 marca 2017

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Baran
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Lokale
  4. Mieszkania
  5. Handel
  6. Usługi
  7. Finanse
  8. Zdrowie i Uroda
  9. Praca
  10. Podaruję
  11. Dodaj ogłoszenie
W poniedziałek Rybnik pożegnał Czesława Gawlika, wieloletniego pianistę zespołu, teraz nagle odszedł puzonista Saturnin Abrahamczyk. Miał 55 lat...
22.03.2017
0
Wybitna pianistka i pedagog będzie ósmą osobą, która odbierze tytuł honorowej rybniczanki.
22.03.2017
0
Czy teren przy ulicy Sosnowej został ogołocony z drzew zgodnie z prawem?
22.03.2017
0
45-latek nachodził i nękał zonę i syna, choć wcześniej siedział za znęcanie się nad nimi, miał też zakaz zbliżania się do nich!
22.03.2017
0
Przedsiębiorca z Rybnika, matka trojga dzieci, zarzuca miastu, ale przede wszystkim państwu brak prawdziwej polityki prorodzinnej.
21.03.2017
6
Andrzej Dera, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa czy arcybiskup Wiktor Skworc - to tylko nieliczni z ponad setki zaproszonych gości, którzy wczoraj świętowali wspólnie z lokalnymi władzami 800-lecie nadania praw miejskich Raciborzowi
23.03.2017
0
Konkurs, którego wcale nie było!
17.02.2017   Rybnik, Region   Historia   Wydanie: 2017/07 (3105)

Jeden z rybnickich skwerów jeszcze w czasach niemieckichDr Dawid Keller z muzeum demitologizuje informację, jakoby przed wojną Rybnik zajął drugie miejsce w konkursie zazieleniania miast polskich – po Poznaniu.

Przedwojenny Rybnik słynął z troski o zieleń. Nie znaczy to jednak, jak mówi się od lat, że tuż przed wojną był drugi w konkursie na najbardziej zielone i ukwiecone miasto w kraju. Dr Dawid Keller z muzeum dowodzi, że to mit, który zaczął się od tekstu Teodora Augustyna, intendenta w psychiatryku zamieszczonej w publikacji "70-lecie Państwowego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Rybniku 1886-1956".

Teoria intendenta

"Miasto Rybnik zaczęło pięknieć dopiero po przejęciu przez Polskę [sic!]. Czyste było już zawsze, ale teraz [sic!] zakładano skwery i kwietniki i w kilku latach stało się jednym z najwięcej [sic!] posiadających zieleni i kwiatów w Polsce. Pod tym względem Rybnik zajął drugie miejsce w Polsce [sic!], za Poznaniem, na podstawie wyniku konkursu jaki swego czasu w tym kierunku został ogłoszony. [...] Przy takich osiągnięciach dobrą musiała być działalność komisji upiększania miasta, jak również i zasługi zarządu miasta niewątpliwie były duże." – pisze Teodor Augustyn.

– Wkrótce wieść ta zaczęła żyć własnym życiem. W opracowaniu poświęconym ówczesnemu burmistrzowi Władysławowi Weberowi podano już nawet, że był to Ogólnopolski Konkurs Zazieleniania Miast Polskich w 1938 roku. Autorzy nie wskazali, skąd wzięli nazwę i datę. Informację jednak powielono, tylko czy było w niej choć źdźbło prawdy? – pyta Dawid Keller i daje odpowiedź w tomie "Szkice z dziejów zieleni miejskiej w Rybniku".

Wnioski z kwerendy

Kwerenda prasy lokalnej, ogólnopolskiej, branżowej (czasopism Związku Miast Polskich, informacje Towarzystwa Popierania Plantacyj Miast Rzeczypospolitej – wcześniej Komitetu Plantacyjnego Miast Rzeczypospolitej) nie potwierdziła informacji. Podobny efekt dało wertowanie akt w archiwach w Katowicach, i Raciborzu. W internecie też nic nie ma. Dawid Keller twierdzi co więcej, że nawet proste porównanie danych (na poziomie inwentarzy do zespołu "Akta miasta Poznania" przechowywanego w archiwum w Poznaniu) pokazało, że jakiekolwiek analogie Rybnika i Poznania w dziedzinie zieleni nie miały sensu.

– To były zupełnie odrębne kategorie i ów "zwycięzca" prowadząc liczne inwestycje miał do dyspozycji, choćby organizacyjnie, samodzielną dyrekcję ogrodów – podkreśla dr Keller. Czy zatem pokolenia karmiły się bajką? Muzealnik uważa, że byłoby to uproszczenie. Rybnik pod rządami Władysława Webera dbał o miasto. Była to chlubna kontynuacja tradycji z wcześniejszej niemieckiej epoki. Jednak ich skala musiała być proporcjonalna do budżetu oraz powierzchni, a gdzie tam Rybnikowi do Poznania. Trudno powiedzieć, czy był zrzeszony w towarzystwie popierania plantacji i czy miejski ogrodnik brał udział w zjazdach ogrodników komunalnych, organizowanych co około rok od 1933. Jeżeli jednak tak było, to nasuwa się inne, choć mało prawdopodobne rozwiązanie zagadki.

Docenione starania

– Otóż w czasie zjazdu w 1938 zorganizowano konkurs (trudno powiedzieć, czego miał on dotyczyć – sprawozdania są pod tym względem dość ubogie w treść i o niczym takim nie wspominają), w którym istotnie Rybnik lub też ogrodnik miejski zajął rzeczoną drugą lokatę – zaznacza dr Keller. Coś więc jest na rzeczy, niemniej skala i rozgłos przedsięwzięcia był niewielki. – Zrozumiałe będzie wówczas zarówno milczenie źródeł prasowych i archiwalnych, jak i kształt legendy. Niezależnie od innych czynników trzeba podkreślić, że taka pozycja była odczytywana przez władze miasta jako docenienie działań podejmowanych przez cały okres po 1922 roku – podsumowuje pracownik rybnickiego muzeum.

Ireneusz Stajer, IrS
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Tresna
Praca w Niemczech
Metalmania BOK
Nasza sonda
Czy podoba ci się nowa ustawa o zgromadzeniach, którą TK uznał za konstytucyjną?





42466,42777,42771,42772,42770,42754,42778,42780,42779,42776,42774,42769,42768,42728,42764,42767,42763,42762,42761,42760,42758,42757,42756,42755,42751,42750,42749,42748,42747,42746,42745,42775,42752,42734,42732,42726,42765,42714,42647,42575,42507,42718,42671,42669,42648,42574,42717,42573,42514,42443,42383,41464,41185,41139,41093,40871,42719,42664,42571,42508,42445,35489,35311,35310,30320,28101