Ekookna z dośw
Nowiny
Ekookna z dośw

19 lipca 2019

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Rak
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Mieszkania
  4. Handel
  5. Usługi
  6. Finanse
  7. Zdrowie i Uroda
  8. Nauka
  9. Praca
  10. Różne
  11. Dodaj ogłoszenie
Ładne, przytulne, czyste i komfortowe. Pediatria w rybnickim szpitalu wojewódzkim zmieniła się nie do poznania!
19.07.2019
0
Wojewódzki Szpital nr 2 W Jastrzębiu Zdroju jest wyjątkowy. Dlaczego? Choćby dlatego, że zapewnia kompleksową opiekę nad mamą i dzieckiem.
15.07.2019
4
Emerytowany proboszcz parafii św. Józefa Robotnika w Godowie jest podejrzany o molestowanie seksualne 14 chłopców i dziewczynek w latach 2001-2004.
04.07.2019
5
Kierowcy obawiają się, że po likwidacji prawoskrętu w rejonie stacji paliw i McDonald's na ulicy Żorskiej w Rybniku jeszcze trudniej będzie wjechać do centrum.
28.06.2019
20
NSA nakazał spółdzielni mieszkaniowej rozbiórkę dwukondygnacyjnego domu, który... powstał na dachu bloku. Wzniesiono go bowiem niezgodnie z arkanami sztuki budowlanej i wbrew planowi zagospodarowania. Mieszkańcy bloku obawiają się o swe bezpieczeństwo. Sęk w tym, że ani inwestor (spółdzielnia) ani osoba, która sfinansowała budowę nie kwapią się do rozbiórki. Przerzucają odpowiedzialność jeden na drugiego.
26.06.2019
1
Już blisko 400 zbiorników, zwanych treegatorami, nawadnia rybnickie przydrożne drzewa. Woda zgromadzona w otulających drzewa workach stopniowo uwalnia się do gruntu, nawadniając ich korzenie.
19.07.2019
0
Rybnickie "Pokłosie"
RYBNIK
28.11.2012   Rybnik, Region   Aktualności   Wydanie: 2012/48 (2888)

Franciszek Musiolik (na zdjęciu razem z żoną) pracował przy rozplantowaniu ziemi z cmentarza żydowskiego

Franciszek Musiolik był jednym ze świadków likwidacji cmentarza żydowskiego w mieście.

Gmina żydowska w Rybniku była dobrze zorganizowana. Miała synagogę i cmentarz. I bóżnica, i kirkut zostały zrównane z ziemią przez hitlerowców. Naziści cmentarz zaczęli likwidować wiosną 1940 roku. Zbezczeszczone ludzkie szczątki łopatami wrzucano na wozy zaprzężone w konie i wywożono m.in. do bajora, jakie ostało się po stawie przy ulicy Brudnioka. W tym miejscu dziś jest miejski parking. I właśnie tam pracował Franciszek Musiolik, który zgłosił się do nas po tym, jak opisaliśmy sprawę likwidacji cmentarza.
– W tamtych czasach mieszkałem na Smolnej, byłem ministrantem w starym kościele. Ksiądz proboszcz Franciszek Klimza poprosił, byśmy splantowali ziemię, którą przywieziono z tego cmentarza. Były tam ludzkie szczątki, piszczele, czaszki. Pracowało nas może z 12 chłopców. Wzięliśmy łopaty i wyrównywaliśmy ten staw. Ksiądz mówił, że są ludzkie szczątki, byśmy odnosili się do nich z godnością. Kiedy trafiała się czaszka, staraliśmy się ją jak najszybciej przykryć. Innych kości nie rozpoznawaliśmy… – opowiadał nam pan Franciszek.
Miał wtedy 12 lat. Zaznacza, że nikt do niczego nie zmuszał ani jego, ani kolegów. – Prosił nas przecież ksiądz, a ksiądz to była świętość – mówi dzisiaj. Ziemię zwożono furmankami, a także nielicznymi autami. Młodzi ministranci przepracowali w sumie około stu godzin. Franciszek Musiolik nie znał ludzi, którzy pracowali bezpośrednio przy likwidacji cmentarza. – Teren ten otoczony był niemieckim kordonem, dopuszczali tam tylko furmanów – opowiada pan Franciszek. Jak wspomina, kilka lat temu wybrał się do muzeum, proponował, by w jakiś sposób upamiętnić miejsce, gdzie ostatecznie trafiły szczątki z kirkutu.
– Na ścianie parkingu, w jego dolnej części, można ustawić tablicę pamiątkową, by wszyscy, którzy przyjeżdżają samochodami, wiedzieli, co znajduje się w tym miejscu – mówi Franciszek Musiolik. – Różnie bywało, ale przecież Żydzi żyli tu, pracowali – stwierdza rybniczanin. Wspomina, że do szkoły na Smolnej chodziło kilkoro dzieci żydowskiego pochodzenia. – Patrzyliśmy na nie trochę krzywo, bo lekcje zaczynały się modlitwą, a one miały luz, przychodziły trochę później. Do pierwszej komunii szedłem w ubraniu, kupionym u Żyda w Sosnowcu. Pojechaliśmy tam pociągiem, ojciec był kolejarzem. Pierwszy Żyd, którego spotkaliśmy, wciągnął nas do sklepu i już nie wypuścił. Ale rodzice nie narzekali, bo zaoszczędzili, jako że ubranie było tańsze niż gdzie indziej – wspomina Franciszek Musiolik.
Jak dodaje, mimo różnych uprzedzeń trzeba mówić o takich sprawach, jak na przykład dramat związany z likwidacją kirkutu. Zwłaszcza że jest coraz mniej ludzi, którzy pamiętają tamte wydarzenia.

Potrzebne badania
Bogdan Kloch, dyrektor muzeum w Rybniku: – Takich miejsc w mieście jest więcej. Trzeba by było przeprowadzić badania, żeby potwierdzić, że właśnie tam znajdują się szczątki z cmentarza żydowskiego. Wtedy można byłoby pomyśleć o upamiętnieniu tego miejsca.

Adrian Karpeta, ADR
Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
pokaż więcej
e KULTURA
Rybnik. Miasto z ikrą
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Nasza sonda
Jakie jest Twoje zdanie na temat planowanej kopalni Paruszowiec?



29481,48036,48011,47938,47899,47893,48032,48035,48034,48033,48031,48030,48029,48028,48027,48025,48024,48023,48022,48019,48018,48017,48016,48015,48014,48013,48012,48009,48010,48007,47915,47986,47985,47946,47890,47889,47982,47928,47881,47833,47779,47983,47929,47882,47834,47780,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,46258,46120,46045,46031,46034