Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

2213°C
197°C
Bez Michała Łasko i Zbigniewa Bartmana przystąpił do meczu z Fartem Kielce zespół Jastrzębskiego Wegla. Trener Lorenzo Bernardi tym razem nie eksperymentował i w miejsce Łaski do gry desygnował jego nominalnego zastępcę Mateusza Malinowskiego, który z powodzeniem wystąpił już w Olsztynie. W pierwszym secie grający bez swoich liderów gospodarze niemal przez cały czas kontrolowali przebieg wydarzeń. Na boisku. Prowadzili od pierwszej piłki i stosunkowo łatwo wygrali premierową odsłonę.
Kłopoty zaczęły się w drugiej partii. Gościom najwyraźniej przeszła trema i zaczęli popełniać mniej błędów. To od razu odbiło się na wyniku. Szybko uciekli na dystans pięciu punktów (16:11). Tej przewagi, mimo wysiłków Pomarańczowych, nie oddali do końca. Trzeci set należał do Jastrzębskiego Węgla i wydawało się, że gospodarze są na dobrej drodze, by sięgnąć po komplet punktów. Nic z tego. W czwartej partii ambitnie grający kielczanie odnieśli zasłużone zwycięstwo i doprowadzili do tie-breaka. W nim od początku zaryzykowali silną zagrywką. Rozbił nią gospodarzy Francuz Xavier Kapfer. To przyniosło mu oczekiwane rezultaty: 11:3 i wszystko wskazywało na to, że mecz jest rozstrzygnięty. Gospodarze rzucili się w pościg. Przewagę Farta zmniejszyli do dwóch punktów (10:12), ale na odrobienie strat nie było szans.