Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

2213°C
197°CRywal nie był wymagający. Klub z Rydułtów boryka się z problemami natury finansowej i na kontrolny mecz do Rybnika przyjechał w mocno odmłodzonym składzie. Trener Jan Furlepa bezradnie rozkładał ręce. Jeśli przed rozpoczęciem rundy wiosennej do Naprzodu nie trafi kilku wartościowych graczy, to utrzymać się w IV lidze będzie mu bardzo trudno.
– Graliśmy bez zmian. W dodatku w większości musieli wystąpić juniorzy, bo zawodnicy, którzy grali jesienią, szukają nowych klubów – żalił się szkoleniowiec Naprzodu.
Swoje kłopoty miał też trener gospodarzy Ryszard Wieczorek. Z powodu kontuzji, której nabawił się na jednym z treningów, w zespole Energetyka nie mógł wystąpić sprowadzony z Olimpii Elbląg Sławomir Szary. Zawodnik, mający być filarem defensywy rybnickiej drużyny, przymierzany jest do gry na środku tej formacji. Z powodu jego absencji parę stoperów tworzyli Marek Krotofil i Janusz Wrześniak. O tym, że nie jest to najlepsze rozwiązanie, kibice mogli przekonać się już na początku meczu, kiedy to po nieporozumieniu z bramkarzem Mateuszem Łobaczewskim piłkę do własnej bramki skierował Krotofil.
Później na boisku dominowali rybniczanie. Efektem ich przewagi było pięć goli. Po dwa gole zdobyli Dawid Gajewski i Marcin Pontus, jednego strzelił Kamil Kostecki. Trenera Wieczorka cieszyła zwłaszcza dobra dyspozycja Pontusa. Wysoki napastnik (194 cm wzrostu) powinien być dużym wzmocnieniem jego drużyny. Wprawdzie w żadnym ze swoich wielu klubów w dotychczasowej karierze długo nie zagrzał on miejsca, ale umiejętności gry głową oraz typowego dla łowcy goli instynktu nikt mu odmówić nie może.
– Gole strzelać potrafi, co pokazał. Do tego ładnie rozegrał akcję, po której gola zdobył Kamil Kostecki. Często jest tak, że zauważamy tylko ostatnie podanie, a te wcześniejsze są tak samo ważne. Gdyby w tej akcji zagrał za szybko, nic by z tego nie było – ocenił szkoleniowiec ROW-u.
Już dzisiaj (1 lutego) na boisku ze sztuczną nawierzchnią przy kąpielisku Ruda rybniczanie rozegrają drugi sparing w trakcie zimowych przygotowań do rundy rewanżowej. Tym razem ich rywalem będzie trzecioligowa Victoria Częstochowa. Początek tego meczu o godz. 17. W sobotę (4 lutego) rywalem Energetyka ROW Rybnik będzie LKS Piotrówka.