Autobus, który uszkodził dom przy ulicy Gotartowickiej 28, był już szóstym pojazdem, który wjechał na tę posesję!
Gdyby dom przy ul. Gotartowickiej 28, w który 13 stycznia (był to piątek) uderzył autobus linii 48, nie był ubezpieczony, jego właściciele zostaliby na łasce losu. Na szczęście mają polisę, pomogła też zaprzyjaźniona firma, która przed wyciągnięciem pojazdu na drogę wzmocniła strop stemplami. Gdyby nie to, rodzina musiałaby opuścić dom. Ostatecznie nadzór budowlany wyłączył z użytkowania dwa pokoje na parterze i trzy na piętrze. – Zaraz po wypadku usłyszeliśmy, że mamy być gotowi na ewakuację i zabrać tylko najpotrzebniejsze rzeczy – mówi gospodyni (nazwisko do wiadomości redakcji).
W chwili kraksy w domu prócz niej byli jeszcze 12-letni syn Piotr i 73-letnia mama. Potem z pracy wrócił starszy 27-letni syn, a później mąż i ojciec. – Przeżyliśmy szok. Nie śpimy po nocach. Najbardziej ucierpiała mama, z którą najdłużej pracował psycholog. Kiedy autobus uderzył w jej sypialnię, siedziała na kanapie przy ścianie. Teraz mieszka u znajomych. Wróci po remoncie. Piotrek też mocno to przeżył. Siedział przy biurku w pokoju na piętrze, gdy nagle pod jego nogami znalazł się autobus. – Komputer wynieśliśmy na korytarz, a on śpi na materacu – opowiada gospodyni. Zniszczone jest ogrodzenie i połamane drzewa.
– Mamy też problem z wypłatą odszkodowania z OC kierowcy autobusu, bo podano nam błędny numer polisy. Firma nawet nie przeprosiła za zniszczenia. Otrzymaliśmy natomiast duże wsparcie ze strony strażaków, policjantów i nadzoru budowlanego. Ci pierwsi pomogli nam wynieść rzeczy z zagrożonych pokojów. Nie stłukli nawet szklanki – podkreślają domownicy. Zanim zaczną remont, muszą zamówić ekspertyzę stanu uszkodzonej ściany z zakresem koniecznych robót. Ten fragment Gotartowickiej jest bardzo niebezpieczny, to zakręt z dużym spadem. Obowiązuje tu ograniczenie prędkości do 40 km na godz. Mimo to w ciągu ostatnich 10 lat na teren posesji nr 28 (przed autobusem) wjechało aż pięć aut.
Teraz magistrat ustawi tu bariery energochłonne, aby coś podobnego już się nie powtórzyło. Grzegorz Dudek, kierownik przewozów w Zarządzie Transportu Zbiorowego, stwierdził, że kierowcy autobusów przechodzą szkolenia, więc powinni radzić sobie na trudniejszych odcinkach. ZTZ nie zmieni mapy kursów linii nr 48, bo na tej trasie korzysta z niej wielu podróżnych. Autobus był z Transgóru, gdzie dowiedzieliśmy się, że zostanie naprawiony i znowu będzie woził ludzi. Jak powiedział nam wiceprezes Antoni Mainczyk, kierował nim doświadczony szofer. Tłumaczył, że nie jechał szybko, ale było bardzo ślisko. Fatalna pogoda, korek oraz jadące z naprzeciwka samochody zmusiły go do zjechania na pobocze, jednak ciężar pojazdu oraz nachylenie drogi zepchnęły autobus na dom.
– Nasz pracownik okazał tej rodzinie polisę ubezpieczenia OC. Problem może wynikać z błędu w danych, które otrzymało towarzystwo ubezpieczeniowe. W ramach naszych możliwości deklarujemy pomoc w zakresie likwidacji szkód. Przedstawiciel Transgóru już w dniu zdarzenia przepraszał tych państwa. Mogło to jednak umknąć w tak trudnej sytuacji. Dlatego jeszcze raz przepraszamy za wszystkie cierpienia i kłopoty spowodowane wypadkiem – odpowiada wiceprezes. Sprawą zajmuje się też prokuratura. – Prowadzimy postępowanie w kierunku spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, za co grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności – powiedział nam prokurator rejonowy Jacek Sławik.
Trzy zdarzenia Ostatnio w regionie miały miejsce trzy podobne zdarzenia. W Rudach tir wjechał na posesję przy drodze wojewódzkiej 919, zniszczył ogrodzenie i zatrzymał się na murku oporowym, zahaczając o rynnę domu. – Nie stwierdziliśmy innych szkód. Poza tym budynek był w modernizacji, więc nie było w nim ludzi – mówi Gabriel Kuczera, szef nadzoru budowlanego w Raciborzu. Z 10 lat temu dźwig uderzył w dom w Wodzisławiu. Uszkodzeniu uległa tylna część budynku, którą wyłączono z użytkowania. Ostatnio, feralnego 13 stycznia, tir zjechał na pobocze, uderzył w słup energetyczny i zatrzymał się w odległości kilku cm od domu na pograniczu Marklowic i Świerklan. (IrS)