Piękne zabytkowe figury i stonowane ozdoby tworzą klimat, który przyciąga do stajenki mnóstwo ludzi.
Szopka w malowniczym, XVII-wiecznym drewnianym kościele pw. Bożego Ciała w Jankowicach nie należy ani do największych, ani do najbogatszych. Ma w sobie jednak coś, co niezmiennie zachwyca i przykuwa uwagę ludzi, nierzadko przyjeżdżających z innych miejscowości. Stajenka, ulokowana w otoczeniu pachnących drewnem i historią wnętrz, nadbudowana nad ołtarzem głównym, niezwykle pasuje do klimatu sanktuarium. Tradycja jej budowy sięga najprawdopodobniej 1897 roku. Od 1970 roku najczęściej urządzano ją przy ołtarzu bocznym, a od 2004 regularnie pojawia się na tle głównego ołtarza.
Teraz ma ponad 6 metrów szerokości i 8 wysokości. Przygotowana jest na podeście o powierzchni prawie 20 metrów kwadratowych. Powstawała etapami, począwszy od pierwszej niedzieli adwentu. W jej budowę angażuje się grupa parafian, którą kieruje Michał Konieczny. Stajenkę wyróżniają okazałe cenne figury, które mają po 100 lat i powstawały w warsztacie w Piekarach Śląskich. Jak mówi Michał, dzięki pomocy księdza proboszcza Tadeusza Stachonia są pięknie odnowione. W 2000 roku odrestaurowano figurkę Dzieciątka, która znajdowała się w żłóbku pod ołtarzem soborowym.
– Potem konserwacji poddawano kolejne rzeźby: Świętej Rodziny, pasterzy, Trzech Króli, owieczek, aniołów i rozbudowywano szopkę – wyjaśnia Michał Konieczny. Pomysł zachowania tradycyjnych figur oraz stonowanych, skromnych ozdób na pewno przekłada się na dużą liczbę odwiedzających. Próżno tu szukać aniołków rąbiących drewno, wodospadów i innych elementów. – Jednak chyba nie o to chodzi. Jezus przyszedł na świat w ubogiej grocie i sądzę, że nie warto bawić się w zbytnie udziwnianie stajenek współczesnymi formami ekspresji – dodaje budowniczy. Szopka, jak wszędzie, postoi do 2 lutego.