W swym drugim turnieju z cyklu o Puchar Śląska w minikoszykówce dziewcząt rocznika 2000 rozegranym w Katowicach koszykarki RMKS Rybnik zagrały ze zmiennym szczęściem.
Już ich pierwszy mecz z JAS-FBG Sosnowiec dostarczył niemałych emocji. Mimo prowadzenia przez większą cześć spotkania podopieczne Wojciecha Pierchały przegrały minimalnie w samej końcówce jednym punktem: 29:30. Sosnowiczanki wykorzystały jeden z dwóch rzutów wolnych na sekundę przed końcem i na odrobienie strat RMKS-u zabrakło już czasu. Rybniczanki nie mogły długo rozpamiętywać tej porażki, bo czekał je mecz z gospodyniami z Katowic. Pierwsza kwarta przegrana dziesięcioma punktami była odzwierciedleniem stanu ducha rybniczanek. Jednak od początku drugiej kwarty zawodniczki RMKS pokazały charakter. Szybko zapomniały o niepowodzeniu i podjęły walkę, przejęły inicjatywę i z każda minutą, aż do ostatniej syreny, dominowały na boisku. Mecz z Katowicami zakończył się ich zwycięstwem 44:31.