Jak nigdy dotąd polska gospodarka potrzebuje gwarancji jakości dostaw gazu oraz sprawnych sieci przesyłowych – twierdzi europoseł Bogdan Marcinkiewicz.
Pochodzący ze Świerklan europoseł Bogdan Marcinkiewicz podsumował miniony rok w Parlamencie Europejskim. Najważniejszymi dla niego sprawami były terminal LNG, który ma być gwarantem bezpieczeństwa energetycznego Polski, oraz perspektywy wydobywania gazu łupkowego w Europie. Jak podkreśla, rozwój gospodarczy państw UE, w tym Polski, nie będzie możliwy bez sprawnych i zintegrowanych systemów energetycznych. Już niebawem w Cieszynie ukończony zostanie łącznik polskich i czeskich rurociągów gazowych. Docelowo rurą popłynie do 3 mld metrów sześciennych gazu rocznie. W niedalekiej przyszłości surowiec będzie mógł płynąć od gazoportu w Świnoujściu do naszych południowych sąsiadów.
Nie będzie też żadnych przeszkód, by transportować go w odwrotnym kierunku, np. z giełdy gazowej pod Wiedniem, do której Czesi zamierzają ułożyć kolejny łącznik. – Rozbudowa infrastruktury przesyłowej, magazynów gazu oraz infrastruktury LNG w Polsce jest kluczową sprawą dla zapewnienia bezpieczeństwa dostaw, zagwarantowania płynności wewnętrznego rynku oraz transformacji w kierunku niskoemisyjnego systemu energetycznego – mówi Bogdan Marcinkiewicz I przypomina, iż wszystkie połączenia rurociągów w Polsce biegną ze wschodu na zachód i taki układ ogranicza mechanizmy wolnorynkowe. Zdaniem posła polska gospodarka jak nigdy wcześniej potrzebuje gwarancji jakości dostaw oraz sprawnych sieci przesyłowych. Terminal LNG w Świnoujściu jest obecnie w fazie realizacji bez żadnych opóźnień. Zostanie oddany do użytku do 30 czerwca 2014 roku.
Budowa pozwoli na tzw. integrację gazową Polski z państwami skandynawskimi. Terminal wpłynie znacząco na rynek błękitnego paliwa w tej części Europy. Bogdan Marcinkiewicz wraz z grupą posłów wspierających ideę gazu łupkowego przygotowali kolejną ulotkę broszurę, która informuje o aspektach gospodarczych eksploatacji tego surowca. – Nie trzeba być fachowcem, by zauważyć, że zasoby gazu konwencjonalnego stopniowo się kurczą. Dowodzą tego choćby systematycznie rosnące ceny. Twierdzę, opierając się o dotychczasowe badania, że zasoby w złożach niekonwencjonalnych są zdecydowanie większe. Gaz łupkowy jest przyszłością Europy niezależnie od tego, czy się to komuś podoba, czy nie. Wystarczy spojrzeć na bilans Stanów Zjednoczonych, które dzięki niekonwencjonalnym złożom już w 2009 roku osiągnęły wyższy poziom wydobycia gazu ziemnego niż Rosja i znacząco zredukowały swoje uzależnienie od importu – tłumaczy Marcinkiewicz, który tematem gazu łupkowego zajmuje się od początku pracy w europarlamencie.
Gaz łupkowy to dobry interes także dla mieszkańców regionów, w których będzie prowadzona eksploatacja. Amerykański system gazowy zasilany jest paliwem o wartości 1,1 mld dolarów. Więcej niż połowa tej sumy to podatki. W Teksasie mieszkańcy sąsiadujący z miejscami wydobycia nie odczuwają dyskomfortu, bowiem są do tego odpowiednio przygotowani mentalnie i wiedzą, jak na eksploatacji korzysta ich miejscowość. – Często eksploatację prowadzi się obok domów, szkół, kościołów. Jestem przekonany, że gaz łupkowy to szansa na stałe przychody do budżetu państwa polskiego w okresie globalnego spowolnienia i wzrastającego bezrobocia – przekonuje Marcinkiewicz.
Ostatnie komentarze
rk12012-01-27 12:03:41 brawo Wypowiedż logiczna i sensowna, świadczy o znajomości problemu. Brawo, chociaż jeden choć z przypadku.