Subskrypcja newslettera

Pomyślnie zapisno adres e-mail!
Dziękujemy!

Aby skonfigurować swoją subskrypcję kliknij tutaj

Zmień miasto dla prognozy pogody

Wybierz miasto:

09 lutego 2012WodnikZnak zodiaku: Wodnik
(20.01 - 18.02)

» horoskop dla Wodnik
Pogoda dla:[ zmień miasto ]
DziśJutro
słaby śnieg-7-15°C
zachmurzenie umiarkowane-10-14°C
Imieniny:
Apolonia, Cyryl, Marian
» złóż życzenia
Przeszukaj:
Media:
Dział:
Branża:
Dział:
Dział:
Utwórz kanał RSS:
Dział: Miasto: Ile:
Dział: Ile:
Zapisz się na newsletter, który otrzymasz na adres e-mail:wysyłaj:
Zaloguj się do swojego profilu:
[ zapomniałem hasło ]
Nie masz jeszcze konta?Zarejestruj się
Zaloguj poprzez Facebook
STANOWICE

Ludzie przegrywają z machiną urzędniczą

08-09-2010
Wacław TroszkaJeszcze tylko cztery miesiące i Kompania Węglowa umyje ręce od wszelkich skutków działalności po byłej kopalni Dębieńsko.
Po zakładzie, zamkniętym dziesięć lat temu, pozostało wiele niezałatwionych spraw. Dlatego mieszkańcy Stanowic, miejscowości najbardziej dotkniętej górniczą eksploatacją, kolejny raz uderzyli na alarm. Czują się oszukani i bezsilni. Zarzucają Kompanii Węglowej zaniedbania i grę na zwłokę. Od dawna zmagają się z uszkodzeniami swoich domów, a w przyszłym roku mogą zostać z nimi zupełnie sami! Dlatego zamierzają wystąpić z pozwem zbiorowym i wspólnie oddać koncern do sądu. – To dla nas jedyna szansa, ponieważ szkody dalej występują, a nasze wnioski albo pozostają bez odpowiedzi, albo otrzymujemy decyzje odmowne – zapowiada Halina Tkocz z ulicy Powstańców.
Kupiła dom w 1995 roku. Od tego czasu przeżyła trzy remonty okupione walką w sądach i urzędach. Pokazuje stos pism, dokumentów, listów. – Wygrałam wszystkie procesy z kompanią. I teraz również nie zamierzam się poddawać – zapowiada Halina Tkocz. Mieszkańców wspiera sołtys Stanisław Breza, który w ich imieniu napisał do Piotra Litwy, prezesa Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach. „Na terenie objętym oddziaływaniem kopalni Dębieńsko pozostało wiele do zrobienia. Dotychczas nie zrealizowano priorytetowych zadań, które do 1998 roku gwarantowano mieszkańcom Stanowic w prowadzonej korespondencji w zakresie szkód. Chodzi przede wszystkim o niewykonanie czwartego etapu regulacji rzeki oraz pozostałych prac hydrotechnicznych” – pisze sołtys.
Nieuregulowana Bierawka i tzw. rów opaskowy to kolejna scheda po kopalni i zmora ludzi, których domy w ostatnim czasie zostały kilka razy podtopione. – Jak na ironię zalewa nas woda z rowu, który miał odbierać nadmiar wody z rzeczki. Nie śpimy po nocach, boimy się wyjeżdżać, nie byliśmy nawet na wczasach. Jak tylko przychodzi większa burza, to przeżywamy horror – denerwują się mieszkańcy ulicy Zielonej. Sołtys Breza powiadomił także prezesa WUG-u, że poważne zaniedbania w pracach hydrotechnicznych kompania tłumaczy brakiem pieniędzy na tak duże inwestycje, a nawet prawami natury. Napisał, że ludzie rozumieją skutki opadów, ale nie pozwolą, aby natura miała zwolnić kompanię z odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę i przysłonić wieloletnie zaniedbania.
„W opisywanym terenie kopalnia ponad wszelką wątpliwość zmieniła morfologię i stan układu hydrograficznego. Zmieniła też życie mieszkańców, którzy do chwili obecnej szukają pomocy, aby już nie dochodziło do zalewania posesji” – pisze sołtys. O podobnych sprzecznościach mówi także Halina Tkocz. W lutym złożyła wniosek do Kompanii Węglowej, w którym wymieniła obecnie powstałe szkody, m.in. spękaną elewację i fundamenty budynku, większe nachylenie domu, zapadnięcia na całej posesji. Niestety, Zakład Zagospodarowania Mienia, oddział w Woli, odmówił ich naprawienia pisząc, że dom pani Haliny znajdował się w zasięgu wpływów eksploatacji górniczej do 1994 roku, a do 1997 roku teren już się uspokoił.
– Jak to możliwe, skoro kupiłam ten dom w 1995 roku i w następnych latach trzy razy go remontowałam. Skoro szkody zanikły po 1997 roku, to dlaczego w następnych latach wnioski nadal przyjmowano? – pyta Halina Tkocz. Kolejnym absurdem wydają się pomiary nachylenia budynku. Inne są wyniki pomiaru, jaki wykonała kompania, a inne biegli na wniosek sądu! Takie sprzeczności jest więcej. – Szkody są dalej, choć kopalnia już nie fedruje. W 2006 i w 2007 roku odczuwaliśmy wstrząsy górotworu kopalni Knurów, co potwierdza Główny Instytut Górnictwa. I ktoś pisze, że teren jest uspokojony! Jakim cudem, skoro spękania pojawiają się w miejscu dawnych szkód! – denerwuje się Halina Tkocz.
Potwierdza to Stanisław Breza, który pamięta, że jeszcze pod koniec swojej działalności kopalnia Dębieńsko prowadziła eksploatację w płytkich pokładach 300-400 metrów pod Stanowicami. Zarówno WUG, jak i urząd gminy rozkładają ręce tłumacząc, że nie są stroną w sprawie. WUG kieruje mieszkańców do sądu, a gmina pomaga organizować spotkania z przedstawicielami KW. – I właśnie na takim spotkaniu prezes kompanii zachęcał nas do składania wniosków w sprawie szkód górniczych. Wstąpiła w nas nadzieja, że nie wszystko stracone, ale wielu otrzymało decyzje odmowne. Niektórzy mają nowe domy, wybudowane po zamknięciu kopalni, i one też są uszkodzone. Do kogo ci ludzie mają iść? – pyta Halina Tkocz.
Co na to wszystko Kompania Węglowa? Jej rzecznik Zbigniew Madej potwierdza, że zgodnie z prawem górniczym w 2010 roku kończy się okres, kiedy spółka odpowiada jeszcze za skutki działania zamkniętej kopalni. – W 2011 roku nie będzie już ponosiła takiej odpowiedzialności – odpowiada rzecznik. Wiesław Janiszewski, burmistrz Czerwionki-Leszczyn, nie ma wątpliwości, że do uporządkowania po byłej kopalni pozostało jeszcze bardzo wiele. – Ludzie są bezsilni w zderzeniu z machiną urzędniczą. W takiej sytuacji pozostaje im tylko sąd – mówi burmistrz.
Tymczasem Jerzy Markowski, były senator i były wiceminister gospodarki, twierdzi, że okres roszczeniowy wcale nie kończy się po dziesięciu latach, gdyż zamknięta kopalnia zawsze ma sukcesora prawnego, który ma obowiązek usuwania szkód spowodowanych eksploatacją górniczą. Kopalnia należała do państwa, więc to ono powinno usuwać skutki jej działalności. Państwo zrobiło swoje, ponieważ zabezpieczyło pieniądze na naprawę szkód i ustanowiło prawo. Reszta zależy od rzetelności podmiotu, które zarządza danym mieniem w imieniu państwa. Poseł Adam Gawęda stoi na stanowisku, że dziesięć lat na dochodzenie roszczeń po zamknięciu kopalni to za mało. – Wprawdzie opracowania naukowe wskazują, że to wystarczy na uporządkowanie spraw, jednak z praktyki wynika, że nawet po tym czasie występują odkształcenia na powierzchni. Dlatego postulowałem o wydłużenie tego okresu, bo nie można hamować słusznych roszczeń.



Ostatnie komentarze

zyga2010-09-15 18:07:35
były
były burmistrz Czerwionki _Leszczyn P.L.robi kampanie wyborcza
Ja2010-09-10 11:20:47
A wystarczy poczytać prawo a nie siać ferment wsród mieszkańców.
Nie wiem kto chce zbijać punkty przed wyborami i robi ludzi w wała. Wystarczy przeczytac ustawę Prawo Górnicze i Geologiczne , a konkretniej dział V i Art. 96.Który mówi " W razie braku przedsiębiorcy odpowiedzialnego za szkodę albo jego następcy prawnego, roszczenia określone niniejszym działem przysługują przeciwko Skarbowi Państwa" Za wprowadzanie ludzi w błąd powinien ktoś odpowiedzieć.
zobacz wszystkie komentarze
Magdalena P.: Wrzuciłam dziecko do pieca CO
Magdalena P.: Wrzuciłam dziecko do pieca CO
09-02-2012 35-letnia Magdalena P. przyznała podczas przesłuchania w prokuraturze, że spaliła w piecu swoje nowo narodzone dziecko. Twierdzi, że choć urodziło się żywe, chwilę potem zmarło.
Z przesłuchania wróciła do domu, dziećmi zajmuje się psycholog
Z przesłuchania wróciła do domu, dziećmi zajmuje się psycholog
09-02-2012 Rodziła sama w domu, za ścianą spały dzieci, a piętro niżej teściowie
Jestem za śląską kasą
09-02-2012 Rozmowa z Andrzejem Sośnierzem, byłym dyrektorem nieistniejącej już Śląskiej Regionalnej Kasy Chorych
Bezdomny chciał się ogrzać, podpalił śmieci w piwnicy
09-02-2012 Trzy osoby ucierpiały na skutek zadymienia w bloku przy ulicy Patriotów w Rybniku Boguszowicach.
Pożar dachu przy ulicy Malinowej w Rybniku
09-02-2012 Akcja gaśnicza trwała blisko trzy godziny. Straty oszacowano na około 5 tys. zł
Czy matka spaliła noworodka w piecu? Trwa przesłuchanie w prokuraturze
09-02-2012 Obecnie w wodzisławskiej prokuraturze trwa przesłuchanie 35-letniej mieszkanki gminy Gorzyce.
GUS ukrywa liczbę Ślązaków
GUS ukrywa liczbę Ślązaków
08-02-2012 Główny Urząd Statystyczny podaje wyniki spisu dotyczące demografii, a nie podaje danych dotyczących liczebności mniejszości narodowych czy etnicznych. Ślązacy są oburzeni.
Jak rodzić z uśmiechem?
Jak rodzić z uśmiechem?
08-02-2012 Jest już alternatywa dla znieczulenia zewnątrzoponowego. To gaz rozweselający, bezpieczny zarówno dla dziecka, jak też dla matki.
Historia: Taki był Rybnik po 1922 roku
Historia: Taki był Rybnik po 1922 roku
08-02-2012 Co działo się w mieście po przejęciu władzy przez Polskę w 1922 roku? Piszemy o tym za ówczesną gazetą.
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
08-02-2012 Policja zatrzymała 35-letnią kobietę, która jeszcze w styczniu była w zaawansowanej ciąży. Co się stało z noworodkiem? Są podejrzenia, że dziecko zostało spalone w piecu!  
Okradał ten sam sklep, aż wpadł
08-02-2012 Młody człowiek podejrzany o kradzież papierosów i alkoholu wartości 2,5 tys. zł
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
08-02-2012 Służby komunalne w wielu miastach zareagowały na falę potwornych mrozów. Na ulicach można ogrzać się przy koksownikach.
› zobacz więcej...