Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-8-13°C
-10-14°C
40 lat temu „Nowiny” pisały o dramatycznej akcji ratowniczej na zamarzniętym stawie w Chwałowicach. 40 lat temu Roman Tyman miał 15 lat, mieszkał w Chwałowicach, gdzie o mało nie utopił się w stawie. Niewiele brakowało, by utonęło także kilku strażaków, którzy go ratowali. „Nowiny” pisały wtedy, że próbowali dostać się do niego przy pomocy drabiny, położonej na lodzie, ale krucha pokrywa nie wytrzymała ich ciężaru, więc wpadli do wody! Jeden z mężczyzn jakoś jednak dotarł do chłopaka i rzucił mu linę. Dramatycznej akcji ratowniczej przyglądali się z mostu mieszkańcy Chwałowic. Zatrzymywały się autobusy. Na drodze zebrał się tłum. Na miejscu była policja, a karetki odwoziły kolejne osoby do szpitala. Przez kilka tygodni szukaliśmy głównego bohatera tej dramatycznej akcji sprzed 40 lat. Okazało się, że obecnie mieszka przy ulicy Strażackiej w Boguszowicach.
GUS ukrywa liczbę Ślązaków
Jak rodzić z uśmiechem?
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
Uczelnia dla pielęgniarek
Kto ma pomysł na rybnicki żużel?