Subskrypcja newslettera

Pomyślnie zapisno adres e-mail!
Dziękujemy!

Aby skonfigurować swoją subskrypcję kliknij tutaj

Zmień miasto dla prognozy pogody

Wybierz miasto:

09 lutego 2012WodnikZnak zodiaku: Wodnik
(20.01 - 18.02)

» horoskop dla Wodnik
Pogoda dla:[ zmień miasto ]
DziśJutro
słaby śnieg-7-15°C
zachmurzenie umiarkowane-10-14°C
Imieniny:
Apolonia, Cyryl, Marian
» złóż życzenia
Przeszukaj:
Media:
Dział:
Branża:
Dział:
Dział:
Utwórz kanał RSS:
Dział: Miasto: Ile:
Dział: Ile:
Zapisz się na newsletter, który otrzymasz na adres e-mail:wysyłaj:
Zaloguj się do swojego profilu:
[ zapomniałem hasło ]
Nie masz jeszcze konta?Zarejestruj się
Zaloguj poprzez Facebook
Rozmowa z Dariuszem Momotem, menedżerem żużlowej drużyny RKM ROW Rybnik

Żużel: Potrzebują pół miliona do końca sezonu

28-07-2010
Zdjęcie Dominik Gajda

Miała być pierwsza czwórka, a będzie dramatyczna obrona przed spadkiem do drugiej ligi. Bierze pan odpowiedzialność za ten wynik?
Biorę pełną odpowiedzialność za wynik sportowy. Za ten skład, a także za wszystkie decyzje taktyczne w czasie rozegranych przez nas meczów. Nie mam jednak zamiaru brać odpowiedzialności choćby za deszcz, który spadł przed meczem z Grudziądzem, czy kalendarz rozgrywek, który został na początku roku całkowicie rozbity. Właśnie w meczu z GTŻ czterech moich zawodników się rozbiło, co miało wpływ na porażkę w Miszkolcu, jak i przegrane w kolejnych meczach.
W kwestii składu ma pan czyste sumienie?
Może mam trochę żal, że nie posłuchałem sam siebie pod koniec ubiegłego roku. Gdybym to zrobił, dwóch-trzech zawodników z dzisiejszego składu w RKM już by nie było. Mówię tu między innymi o Mariuszu Węgrzyku, który w tym roku zawodzi totalnie. Dałem się jednak przekonać...
Walczycie dziś nie tylko o utrzymanie, ale i o przetrwanie. Jak duża jest dziura w budżecie klubowym?
To, co teraz powiem, może wydać się śmieszne – potrzebujemy 250 tysięcy złotych! To na dziś, a do końca sezonu na nasze potrzeby wystarczy 500 tysięcy! Czy to są duże pieniądze? Chodzimy po firmach, przekonujemy, staramy się i nie jesteśmy w stanie takiej kasy znaleźć! Wsparcie miasta jest też niewielkie, a bez tego naprawdę trudno rozmawia się o dużych pieniądzach. Rozpłynęło się też to, co udało nam się w zeszłym roku – kibice, którzy są jednymi z najważniejszych sponsorów klubu, przestali przychodzić na stadion.
Dziwi się im pan?
Nie, bo wiem, że nie mamy dziś dla nich dobrego produktu. Mamy zespół, w którym punktuje regularnie trójka zawodników – Daniel Nermark, Nicolai Klindt i Andriej Karpow. Im też zdarzają się wpadki, ale to profesjonaliści. Każdy z nich po słabym meczu jest w stanie powiedzieć: moja wina, sorry. Sezon zawalili nam Polacy – wspomniany Węgrzyk czy Ronnie Jamroży. Juniorzy też jeżdżą w kratkę i w efekcie bronimy się przed spadkiem.
Co będzie, jak spadniecie?
Pojedziemy w drugiej lidze. Nie ukrywam, że rozmawiamy w klubie o tym i być może taka będzie konieczność. Może wtedy zbierzemy wszystkich rybniczan jeżdżących w innych klubach i pojedziemy składem z Chromikiem, Mitko, braćmi Flegerami i Szymurą. I Karpowem, o ile będzie chciał zostać w Rybniku. W naszym przypadku wszystko zależy od pieniędzy. Patrzymy na sprawę rozsądnie i dlatego ostatnie mecze pojechaliśmy w osłabieniu – nie zamierzamy pakować klubu w jeszcze większe kłopoty finansowe.
Pamiętam, jak przychodziliście do klubu prawie dwa lata temu. Optymizm był w was wielki, wszystko było dla was proste. Co dziś z z tego optymizmu zostało?
Niektórzy zwątpili. Ja jednak wciąż wierzę w to, co robię, Michał Pawlaszczyk zresztą też. Choćby dlatego władowaliśmy w ten klub własne pieniądze w trudnym momencie. Liczyliśmy na więcej ze strony miasta, na większą przychylność sponsorów. W ogóle liczyliśmy, że będzie łatwiej szczególnie po tym, jak rok temu pokazaliśmy, że mecz żużlowy w Rybniku może być świętem. Z perspektywy czasu myślę, że gdybym miał drugą okazję, znów starałbym się ratować żużel w Rybniku. Z jedną różnicą – optowałbym za tym, byśmy nie przejmowali zadłużonego klubu i nie spłacali cudzych wierzytelności. Zaczęlibyśmy od drugiej ligi.

Rozmawiał Maciej Kołodziejczyk




Ostatnie komentarze

JA-JO2010-08-02 06:20:02
Po raz pierwszy się zgodzę
Po raz pierwszy się zgodzę z panem Momotem. Powiedział Pan w końcu to o czym wszyscy na forum RKM mówią od dawna. Sport to także działalność biznesowa i żeby przyciągnąć ludzi musi być dobry produkt, a tutaj tego produktu nie ma. Straciliście zaufanie kibiców , które w ubiegłym sezonie zostało odbudowane. Obawiam się, że to upadek tego zasłużonego klubu. I nie wymagajcie od miasta pieniędzy na własną biznesową działalność......
miły2010-07-30 09:29:09
Jeździć naszymi chłopakami!!!!
Jak Ci nasi utalentowani chłopcy mają jeździć jak miejsce blokują jakieś przybłędy zagraniczne? Co z tego, że teraz punktują? Gdyby jakieś 3 lata temu zaufano naszym rybniczokom", to teraz nie byłoby problemu!!! W lidze też jak nasz pojedzie i 1 lub 0 przywozi, to się go odstawia!! Gdzie tu motywowanie? A Węgrzyk? Jak się kogoś nie chce, to ten ktoś czuje się niechciany....
wkurzony2010-07-29 12:45:30
stop
Pan Momot to samozwanczy menadżer / tak specjalnie napisane / czy prawd~ą jest ze ten osobnik prowadził juz dwa kluby piłkarskie i oba poszły na dno i jeszcze jedna sprawa może kto~ś z urzędu zainterseuje sie co naprawde dzieje sie w parkingu kto placi za wodę bo z tego co widać to zrobila sie tam ogolnodostępna myjnia samochodowa
zobacz wszystkie komentarze
Magdalena P.: Wrzuciłam dziecko do pieca COMagdalena P.: Wrzuciłam dziecko do pieca CO
09-02-2012 35-letnia Magdalena P. przyznała podczas przesłuchania w prokuraturze, że spaliła w piecu swoje nowo narodzone dziecko. Twierdzi, że choć urodziło się żywe, chwilę potem zmarło.
Z przesłuchania wróciła do domu, dziećmi zajmuje się psychologZ przesłuchania wróciła do domu, dziećmi zajmuje się psycholog
09-02-2012 Rodziła sama w domu, za ścianą spały dzieci, a piętro niżej teściowie
Jestem za śląską kasą
09-02-2012 Rozmowa z Andrzejem Sośnierzem, byłym dyrektorem nieistniejącej już Śląskiej Regionalnej Kasy Chorych
Bezdomny chciał się ogrzać, podpalił śmieci w piwnicy
09-02-2012 Trzy osoby ucierpiały na skutek zadymienia w bloku przy ulicy Patriotów w Rybniku Boguszowicach.
Pożar dachu przy ulicy Malinowej w Rybniku
09-02-2012 Akcja gaśnicza trwała blisko trzy godziny. Straty oszacowano na około 5 tys. zł
Czy matka spaliła noworodka w piecu? Trwa przesłuchanie w prokuraturze
09-02-2012 Obecnie w wodzisławskiej prokuraturze trwa przesłuchanie 35-letniej mieszkanki gminy Gorzyce.
GUS ukrywa liczbę ŚlązakówGUS ukrywa liczbę Ślązaków
08-02-2012 Główny Urząd Statystyczny podaje wyniki spisu dotyczące demografii, a nie podaje danych dotyczących liczebności mniejszości narodowych czy etnicznych. Ślązacy są oburzeni.
Jak rodzić z uśmiechem?Jak rodzić z uśmiechem?
08-02-2012 Jest już alternatywa dla znieczulenia zewnątrzoponowego. To gaz rozweselający, bezpieczny zarówno dla dziecka, jak też dla matki.
Historia: Taki był Rybnik po 1922 rokuHistoria: Taki był Rybnik po 1922 roku
08-02-2012 Co działo się w mieście po przejęciu władzy przez Polskę w 1922 roku? Piszemy o tym za ówczesną gazetą.
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
08-02-2012 Policja zatrzymała 35-letnią kobietę, która jeszcze w styczniu była w zaawansowanej ciąży. Co się stało z noworodkiem? Są podejrzenia, że dziecko zostało spalone w piecu!  
Okradał ten sam sklep, aż wpadł
08-02-2012 Młody człowiek podejrzany o kradzież papierosów i alkoholu wartości 2,5 tys. zł
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplejMróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
08-02-2012 Służby komunalne w wielu miastach zareagowały na falę potwornych mrozów. Na ulicach można ogrzać się przy koksownikach.
› zobacz więcej...