Spośród 83 ogrodów rodzinnych zrzeszonych w Polskim Związku Działkowców, a podległych rejonowej delegaturze w Rybniku, najbardziej ucierpiały Krokus w Kuźni Raciborskiej oraz Chemik w Żorach. – Te dwa ogrody, z których każdy liczy po kilkadziesiąt działek, zostały całkowicie zalane. Woda sięgała dachów altanek. Zniszczone zostały budynki administracji, główne aleje i boczne ścieżki – informuje Zbigniew Gorzkowski, kierownik rybnickiej delegatury rejonowej PZD. Natomiast Werner Wycisk, zajmujący się inwestycjami i remontami w delegaturze, dodaje, że straty w Chemiku są m.in. wynikiem wadliwie wykonanej instalacji burzowej. Poza tym w Żorach podtopione były jeszcze ogrody: Zielony Jar, Irys oraz Wisienka – Aster.
– Ale na tym nie koniec. W Kuźni Raciborskiej częściowo zalało ogród Rafamet. Z kolei woda stojąca narobiła sporo szkód w Adamowicach, a w wodzisławskim Rozkwicie zamuliła studnię. Obronną ręką udało się za to wyjść raciborskim ogrodom, które niegdyś tak bardzo ucierpiały. Wszędzie, gdzie przeszła wielka woda, doszło do uszkodzenia instalacji elektrycznych. Obecnie zarządy poszkodowanych ogrodów oceniają wielkość strat i zgłaszają się do nas z wnioskami o finansowe wsparcie – wylicza Zbigniew Gorzkowski. Zweryfikowane przez przedstawicieli rybnickiej delegatury dane trafią do Okręgowego Zarządu Śląskiego PZD. Działacze wstępnie oceniają, że w ogrodach rodzinnych powódź dokonała zniszczeń na około 150 tys. zł.
– Mamy przyrzeczenie z Katowic, że okręg pokryje straty w zniszczonej infrastrukturze ogólnej ogrodów, czyli drogach, alejach, budynkach administracyjnych, instalacjach dostarczających wodę oraz prąd, studniach. Niestety pomoc nie obejmie poszczególnych prywatnych ogródków. Działkowców czeka teraz mnóstwo pracy. Już zaczęliśmy odkażać wapnem grunty, na których stała woda. Związek obiecał, że zrefunduje koszty zakupu wapna i być może zakupi drzewka oraz nasiona dla działkowców – dodaje Zbigniew Gorzkowski. Oczywiście utrzymujące się przez długi okres opady deszczu spowodowały zniszczenie warzyw i owoców. Zbiory będą znacznie mniejsze niż w ubiegłych latach.