Subskrypcja newslettera

Pomyślnie zapisno adres e-mail!
Dziękujemy!

Aby skonfigurować swoją subskrypcję kliknij tutaj

Zmień miasto dla prognozy pogody

Wybierz miasto:

09 lutego 2012WodnikZnak zodiaku: Wodnik
(20.01 - 18.02)

» horoskop dla Wodnik
Pogoda dla:[ zmień miasto ]
DziśJutro
słaby śnieg-8-13°C
zachmurzenie umiarkowane-10-14°C
Imieniny:
Apolonia, Cyryl, Marian
» złóż życzenia
Przeszukaj:
Media:
Dział:
Branża:
Dział:
Dział:
Utwórz kanał RSS:
Dział: Miasto: Ile:
Dział: Ile:
Zapisz się na newsletter, który otrzymasz na adres e-mail:wysyłaj:
Zaloguj się do swojego profilu:
[ zapomniałem hasło ]
Nie masz jeszcze konta?Zarejestruj się
Zaloguj poprzez Facebook

PEC pod młotek

16-06-2010
Skarb państwa postanowił sprzedać Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. Kupnem jest zainteresowana jest Jastrzębska Spółka Węglowa.
Sprawa wywołuje olbrzymie emocje. – Nowy właściciel będzie mógł dyktować ceny za przesył ciepła, żeby np. odzyskać zainwestowane pieniądze. Niestety, nasze próby przejęcia PEC-u spełzły na niczym – ubolewa Marian Janecki, prezydent Jastrzębia, który był w tej sprawie reprezentantem samorządów w regionie, a 9 kwietnia 2009 roku zwrócił się w ich imieniu do resortu skarbu o komercjalizację PEC-u. – Gdyby doszło do komunalizacji, mielibyśmy wpływ na zarządzanie firmą i kształtowanie cen ciepła. Niestety odpowiedź ministerstwa była negatywna – mówi Marian Janecki. Tymczasem żadna z zainteresowanych gmin nie chce słyszeć o prywatyzacji PEC-u. Dogadały się i wspólnie chcą walczyć o zablokowanie tej operacji.
– Daliśmy sobie czas do 20 czerwca na przygotowanie wspólnego stanowiska i metody blokowania prywatyzacji – wyjaśnia Marian Janecki. Nie ma wątpliwości, że państwo sprzedaje PEC po to, żeby zarobić, a skutki odczuje ok. 400 tys. osób zamieszkujących obszar obsługiwany przez przedsiębiorstwo. – Gdyby kilka lat temu pozwolono nam przejąć PEC, to jestem pewien, że już sięgnęlibyśmy po środki unijne w celu przeprowadzenia niezbędnych inwestycji – mówi Marian Janecki. Sytuacja mocno niepokoi też radnych, którzy decyzję rządu uważają za skandaliczną. Np. Jastrzębie zdominowane jest przez budownictwo wielorodzinne. Spółdzielnie mieszkaniowe są zależne od PEC-u, jeśli chodzi o sposób ogrzewania.
– Sprzedaż więc będzie skutkowała wzrostem kosztów centralnego ogrzewania, które już dziś bardzo mocno uderzają przeciętnego mieszkańca po kieszeni. Rząd pominął interes ogółu, nie biorąc pod uwagę skutków. Co będzie w przyszłości? Przecież prywatny właściciel nastawia się na duży zysk, a skutki poniosą ludzie – mówi jastrzębski radny Janusz Tarasiewicz. Dodaje, że sprawą zajęli się już śląscy posłowie, którzy przygotowują interpelacje. – Jeśli takie formy nie przyniosą skutku, rozważamy ostrzejsze środki – zapowiada Janusz Tarasiewicz, nie zdradzając szczegółów. W spółdzielniach mieszkaniowych potwierdzają: ceny ciepła są na granicy rozsądku, a raczej wytrzymałości portfeli mieszkańców.
Jakakolwiek podwyżka będzie trudna do przełknięcia dla lokatorów. – Tylko w ostatnim roku ceny wzrosły o ok. 38 proc. Trudno powiedzieć, czy sprzedaż PEC-u spowoduje wzrost cen. Trzeba też pamiętać, że ceny są zatwierdzane przez Urząd Regulacji Energetyki – mówi Władysław Dydo, prezes spółdzielni Nowa, która ma bloki w Jastrzębiu i Żorach. W PEC-u pracuje obecnie 610 osób. – Załoga jest spokojna, choć oczywiście trochę boi się prywatyzacji, a przede wszystkim zwolnień. Natomiast lęki te trochę łagodzą perspektywy pakietów socjalnych oraz przejęcia akcji – mówi prezes Albert Rduch. W Jastrzębskiej Spółce Węglowej przyznają, że są zainteresowana zakupem PEC-u.
– Chcę przypomnieć, że już wcześniej chcieliśmy przejąć PEC i połączyć go z naszą Spółką Energetyczną Jastrzębie. Pomysł wywołał jednak opór ze strony samorządów – tłumaczy Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka JSW. Teraz spółka znów chce walczyć o PEC. – To będzie długotrwały proces, ministerstwo chce powołać doradcę prywatyzacyjnego. Jeśli nam się uda, stworzymy nowoczesne przedsiębiorstwo, które będzie produkowało i dostarczała ciepło, wykorzystując metan, węgiel gorszej jakości, odpady. Na pewno nie chcemy, by była to firma, która przynosiłaby kolejne zyski – zapewnia Katarzyna Jabłońska-Bajer. Na razie trudno powiedzieć, jak zakończy się batalia o firmę, która istnieje ponad 35 lat.


Długa historia
PEC zajmuje się wytwarzaniem, przesyłem, dystrybucją i obrotem ciepła, które produkuje w 18 tzw. źródłach własnych i kupuje z jedenastu źródeł zewnętrznych, rozprowadza sieciami o długości ok. 290 km, a dostarcza poprzez 1565 węzłów. Firma powstała w 1973 roku, w wyniku przekształcenia Zakładu Cieplnego w Miejskie Przedsiębiorstwo Ciepłownicze. W połowie lat 70. zakład przekształcono w Okręgowe Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej z siedzibą w Jastrzębiu, które funkcjonowało do 1983 roku. Wówczas utworzono Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Katowicach. W jego skład włączono Okręgowy Zakład nr 4 w Jastrzębiu, który uzyskał samodzielność dopiero w 1991 roku, a 12 listopada 1998 roku dostał koncesję na wytwarzanie, przesyłanie, dystrybucję oraz obrót ciepłem od prezesa Urzędu Regulacji Energetyki na dziesięć lat. 1 października 2009 roku został przekształcony w spółkę akcyjną skarbu państwa. Obecnie firma ma zakłady cieplne w Jastrzębiu, Rybniku, Wodzisławiu, Knurowie, Raciborzu i Żorach. W jej ramach funkcjonuje również dział transportu i sprzętu ciężkiego. (adr)



Ostatnie komentarze

zmarzluch2010-06-22 08:46:57
metody blokowania prywatyzacji
A co robią gminy, które przejęły dawne PEC-e? Sprzedają prywatnym inwestorom! Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę! :-)
ślązak2010-06-19 18:20:00
jeżeli coś kupuje to chyba
jeżeli coś kupuje to chyba nie dla tego żeby do interesu dopłacać, tylko zeby był zysk , o co" biega" należy zapytać sprzedającego to znaczy - skarb panstwa a nie robić ludzi w ciu..a ! i udawać idiote !!!!
zobacz wszystkie komentarze
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
08-02-2012 Policja zatrzymała 35-letnią kobietę, która jeszcze w styczniu była w zaawansowanej ciąży. Co się stało z noworodkiem? Są podejrzenia, że dziecko zostało spalone w piecu!  
GUS ukrywa liczbę Ślązaków
08-02-2012 Główny Urząd Statystyczny podaje wyniki spisu dotyczące demografii, a nie podaje danych dotyczących liczebności mniejszości narodowych czy etnicznych. Ślązacy są oburzeni.
Jak rodzić z uśmiechem?Jak rodzić z uśmiechem?
08-02-2012 Jest już alternatywa dla znieczulenia zewnątrzoponowego. To gaz rozweselający, bezpieczny zarówno dla dziecka, jak też dla matki.
Okradał ten sam sklep, aż wpadł
08-02-2012 Młody człowiek podejrzany o kradzież papierosów i alkoholu wartości 2,5 tys. zł
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplejMróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
08-02-2012 Służby komunalne w wielu miastach zareagowały na falę potwornych mrozów. Na ulicach można ogrzać się przy koksownikach.
Uczelnia dla pielęgniarekUczelnia dla pielęgniarek
08-02-2012 Jak szkoła się przekształci, nasze pielęgniarki będą mogły na miejscu uzupełnić swoje wykształcenie.
Kto ma pomysł na rybnicki żużel?Kto ma pomysł na rybnicki żużel?
08-02-2012 Światek żużlowy nie znosi pustki. Tym razem pojawiła się w nim Niezależna Grupa Wsparcia Rybnickiego Żużla.
Zaginęła 42-letnia Katarzyna Rusin Zaginęła 42-letnia Katarzyna Rusin
08-02-2012 Policjanci z Wodzisławia poszukują Katarzyny Rusin z Turzy Śląskiej.
Wodzisław: Gorąca zupa od miasta! Wodzisław: Gorąca zupa od miasta!
07-02-2012 Wodzisław rozgrzewa mieszkańców: Najpierw koksioki, a teraz ciepłe jedzenie!
W Rybniku kradną paliwo na potęgę
07-02-2012 W ostatnim czasie na terenie Rybnika coraz częściej zdarzają się kradzieże paliwa z ciężarówek i maszyn budowlanych. Często jednak pozostawione są one bez należytego nadzoru. 
Zygzakiem po Mikołowskiej. Powód? Trzy promile!
07-02-2012 Kierowca dostawczego lublina wydmuchał na alkomacie ponad 3 promile alkoholu. Ledwie trzymał się na nogach.
Pożar w domu zbieracza rupieci
07-02-2012 Wczoraj późnym wieczorem strażacy gasili pożar domu jednorodzinnego przy ul Płonki w Jastrzębiu Zdroju. Nikt na szczęście nie ucierpiał.
› zobacz więcej...