Od zakończenia ligowych rozgrywek siatkarzy minął już miesiąc. Kibice tej dyscypliny raz po raz zasypywani są informacjami na temat transferów dokonywanych przez czołowe drużyny w kraju. O Jastrzębskim Węglu na razie cichutko. Czy to oznacza, że w letniej przerwie prezes Zdzisław Grodecki nie zaskoczy sympatyków jastrzębskiego klubu?
Na razie wiadomo, że w Jastrzębskim Węglem pożegnali się trener Roberto Santilli i reprezentacyjny środkowy Patryk Czarnowski. Nieoficjalnie wiadomo, że nowego kontraktu nie podpisze Rosjanin Paweł Abramow, który jest bliski przejścia do Iskry Odincowo. Nadal nie ma żadnych informacji o losach pozostałych zawodników wicemistrza Polski.
Na dziennikarskiej giełdzie trwają spekulacje. Podobno następcą Santilliego ma być jego rodak Tomaso Totolo lub Słowak Igor Prielożny. Obaj pracowali już w Jastrzębskim Węglu. Jednak obaj, solidarnie, zaprzeczają, jakoby negocjowali z zarządem „Pomarańczowych”.
Do zespołu przymierzane są też znani siatkarze: Piotr Gruszka, Marcin Wika, Zbigniew Bartman. Póki co żadnych konkretów nie znamy. Jedyne, co wiadomo, to to, że ważne kontrakty z klubem mają Grzegorz Łomacz, Igor Yudin i Sebastian Pęcherz.
– Ciężko pracujemy. Jak tylko podpiszemy kontrakty, zaraz poinformujemy o tym naszych kibiców – uspokaja prezes Grodecki.
Tymczasem 25 czerwca w Wiedniu podczas uroczystej gali Europejskiej Konfederacji Siatkówki (CEV) odbędzie się losowanie grup Ligi Mistrzów, której po raz kolejny zagra Jastrzębski Węgiel.