Subskrypcja newslettera

Pomyślnie zapisno adres e-mail!
Dziękujemy!

Aby skonfigurować swoją subskrypcję kliknij tutaj

Zmień miasto dla prognozy pogody

Wybierz miasto:

09 lutego 2012WodnikZnak zodiaku: Wodnik
(20.01 - 18.02)

» horoskop dla Wodnik
Pogoda dla:[ zmień miasto ]
DziśJutro
słaby śnieg-8-13°C
zachmurzenie umiarkowane-10-14°C
Imieniny:
Apolonia, Cyryl, Marian
» złóż życzenia
Przeszukaj:
Media:
Dział:
Branża:
Dział:
Dział:
Utwórz kanał RSS:
Dział: Miasto: Ile:
Dział: Ile:
Zapisz się na newsletter, który otrzymasz na adres e-mail:wysyłaj:
Zaloguj się do swojego profilu:
[ zapomniałem hasło ]
Nie masz jeszcze konta?Zarejestruj się
Zaloguj poprzez Facebook
WODZISŁAW, WARSZAWA

Milowy krok

10-03-2010
Wacław TroszkaPiłkarze Odry Wodzisław udowodnili, że niektórzy kibice zbyt wcześnie położyli na nich krzyżyk po bezbramkowym remisie w meczu z Lechią Gdańsk. W niedzielę pokonali w Warszawie Legię i nadal liczą się w walce o pozostanie w Ekstraklasie. Dla Legii była to pierwsza porażka w tym sezonie na własnym boisku. Odra nie straciła wiosną jeszcze gola. Teraz czas na to, by opuściła ostatnie miejsce w tabeli.
Po niezbyt udanym początku rundy chyba tylko nieliczni kibice wodzisławskiej drużyny liczyli na to, że w Warszawie podopiecznym trenera Marcina Brosza uda się sięgnąć po komplet punktów. Tym bardziej że piłkarze Legii zdawali sobie sprawę z szansy, jaka otwarła się przednimi po piątkowej sensacyjnej przegranej Wisły Kraków z Arką Gdynia. Tymczasem wodzisławianie zagrali niezwykle konsekwentnie, zwłaszcza w defensywie. Trener Brosz w porównaniu z meczem z Lechią dokonał tylko dwóch zmian w wyjściowej jedenastce. W miejsce Bartłomieja Chwalibogowskiego na lewej stronie linii pomocy wystawił Roberta Kolendowicza, a miejsce Roberta Kłosa na prawej flance obrony zajął Stanislav Velicky przesunięty ze środka defensywy. Partnerem Jacka Kowalczyka został tym samym Marcin Dymkowski. Roszady te przyniosły oczekiwany rezultat. Velicky grał znacznie pewniej niż chaotyczny Kłos. Wprawdzie to Legia miała przewagę, ale to Odra potrafiła wykorzystać jedną z kilku okazji do strzelenia gola. Uczynił to pod koniec pierwszej części meczu Piotr Piechniak, który wykazał najwięcej przytomności w zamieszaniu pod bramką gospodarzy, jakie powstało po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Brasilii.
– W drugiej niepotrzebnie zaczęliśmy się cofać i bronić tego wyniku zamiast postawić kropkę nad i. Mamy spore szczęście, że nie skończyło się stratą gola. Choć tak naprawdę Legia nie miała dziś takich stuprocentowych sytuacji. Wstrzymałbym się jeszcze z twierdzeniem, że Odra to monolit i całkowicie zgrany zespół. Są jeszcze momenty, w których nie ma zupełnego zrozumienia, ale na pewno jesteśmy na dobrej drodze. Teraz aby się utrzymać, musimy wygrywać z każdym, niezależnie od klasy rywala – mówił po meczu autor zwycięskiego gola dla Odry.
Wygrana w Warszawie nie pozwoliła opuścić Odrze ostatniego miejsca w tabeli Ekstraklasy. Będzie na to szansa już w najbliższy piątek, kiedy to zespół z Wodzisławia na własnym boisku podejmować będzie Piasta Gliwice. Gliwiczanie wyprzedzają bowiem Odrę o zaledwie dwa punkty. Chyba nikt w Wodzisławiu nie przewiduje innego scenariusza na ten mecz jak tylko wygraną gospodarzy.

LEGIA WARSZAWA – ODRA WODZISŁAW 0:1 (0:1)
Piechniak 44.
Odra: Onyszko – Velicky, Kowalczyk, Dymkowski, Luksik – Piechniak, Malinowski, Cantoro, Kolendowicz – Brasilia, Bueno.


Zdaniem trenerów:

Jan Urban (Legia): Zawaliliśmy. Nie udało nam się odrobić straty do Wisły. W takich warunkach trudno jednak gra się w piłkę. Dziś po stracie bramki zaczęła się nerwówka nie na boisku, ale na trybunach i piłkarze nie poradzili sobie z tą sytuacją. Gramy i czujemy, że jesteśmy sami. Kibice krzyczą, że hańbimy Legię. To nie jest prawda. To było spotkanie, w którym mogli wygrać kibice. Przy dopingu to spotkanie można było wygrać.

Marcin Brosz (Odra): Dla nas to wielki sukces. Wywalczyliśmy na tak trudnym terenie trzy punkty i wracamy do gry. Cała ta kolejka była przedziwna. Bardzo obawialiśmy się tego spotkania. To na pewno nie są jednak punkty przypadkowe. Mój zespół cały czas walczył o dobry wynik. W końcówce broniliśmy całą drużyną dostępu do bramki. Wierzymy w to, że po raz czternasty uda nam się utrzymać w Ekstraklasie.

Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
08-02-2012 Policja zatrzymała 35-letnią kobietę, która jeszcze w styczniu była w zaawansowanej ciąży. Co się stało z noworodkiem? Są podejrzenia, że dziecko zostało spalone w piecu!  
GUS ukrywa liczbę Ślązaków
08-02-2012 Główny Urząd Statystyczny podaje wyniki spisu dotyczące demografii, a nie podaje danych dotyczących liczebności mniejszości narodowych czy etnicznych. Ślązacy są oburzeni.
Jak rodzić z uśmiechem?Jak rodzić z uśmiechem?
08-02-2012 Jest już alternatywa dla znieczulenia zewnątrzoponowego. To gaz rozweselający, bezpieczny zarówno dla dziecka, jak też dla matki.
Okradał ten sam sklep, aż wpadł
08-02-2012 Młody człowiek podejrzany o kradzież papierosów i alkoholu wartości 2,5 tys. zł
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplejMróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
08-02-2012 Służby komunalne w wielu miastach zareagowały na falę potwornych mrozów. Na ulicach można ogrzać się przy koksownikach.
Uczelnia dla pielęgniarekUczelnia dla pielęgniarek
08-02-2012 Jak szkoła się przekształci, nasze pielęgniarki będą mogły na miejscu uzupełnić swoje wykształcenie.
Kto ma pomysł na rybnicki żużel?Kto ma pomysł na rybnicki żużel?
08-02-2012 Światek żużlowy nie znosi pustki. Tym razem pojawiła się w nim Niezależna Grupa Wsparcia Rybnickiego Żużla.
Zaginęła 42-letnia Katarzyna Rusin Zaginęła 42-letnia Katarzyna Rusin
08-02-2012 Policjanci z Wodzisławia poszukują Katarzyny Rusin z Turzy Śląskiej.
Wodzisław: Gorąca zupa od miasta! Wodzisław: Gorąca zupa od miasta!
07-02-2012 Wodzisław rozgrzewa mieszkańców: Najpierw koksioki, a teraz ciepłe jedzenie!
W Rybniku kradną paliwo na potęgę
07-02-2012 W ostatnim czasie na terenie Rybnika coraz częściej zdarzają się kradzieże paliwa z ciężarówek i maszyn budowlanych. Często jednak pozostawione są one bez należytego nadzoru. 
Zygzakiem po Mikołowskiej. Powód? Trzy promile!
07-02-2012 Kierowca dostawczego lublina wydmuchał na alkomacie ponad 3 promile alkoholu. Ledwie trzymał się na nogach.
Pożar w domu zbieracza rupieci
07-02-2012 Wczoraj późnym wieczorem strażacy gasili pożar domu jednorodzinnego przy ul Płonki w Jastrzębiu Zdroju. Nikt na szczęście nie ucierpiał.
› zobacz więcej...