Konkursy
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
  Nowiny - Tygodnik Regionalny
  Wydruk pochodzi z adresu: http://www.nowiny.rybnik.pl/artykul,16515,co-nam-zostalo-po-szlabanach.html
  Wszelkie prawa zastrzeżone © 1956 - 2010r.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Przejście w Chałupkach – kiedyś tętniło życiem, dziś nikt się tu nie zatrzymuje
Przejście w Chałupkach – kiedyś tętniło życiem, dziś nikt się tu nie zatrzymuje
Dominik Gajda

Co nam zostało po szlabanach

Miasto: Region,
Wydanie: 2010/08 (2744)
Dział: Gorące tematy
24-02-2010

Sprawdziliśmy, co dzieje się na byłych przejściach granicznych w naszym regionie.
W Petrowicach urzędują Wietnamczycy, którzy sprzedają tanie ciuchy i jeszcze tańszą wódkę. Z Pietraszyna właśnie wyprowadziła się straż graniczna i budynki stoją puste. W Chałupkach po wielkim przejściu drogowym nie ma w zasadzie śladu.
I tylko Cieszyn, leżący już poza naszym regionem, wyróżnił się pozytywnie. Jeden z granicznych obiektów oddał Śląskiemu Zamkowi Sztuki i Przedsiębiorczości, teraz odbywają się tam wystawy.
Po przystąpieniu Polski do układu z Schengen opustoszały biurowce i budki pograniczników, pawilony odpraw i przeszukań, hangary, parkingi, wiaty i inne miejsca, gdzie urzędowali funkcjonariusze urzędów celnych i straży granicznej. Tylko w województwie śląskim takich bezużytecznych przejść granicznych jest aż 55. Kilka z nich znajduje się w naszym regionie.

Przejście w Petrowicach opanowali handlujący Wietnamczycy
Przejście w Petrowicach opanowali handlujący Wietnamczycy
Adrian Karpeta
Wietnamczyk sprzedaje wódkę
Byłe przejście graniczne Marklowice – Petrowice (na terenie gminy Zebrzydowice w powiecie cieszyńskim) było szczególnie popularne wśród mieszkańców Jastrzębia Zdroju. Leży bowiem w odległości zaledwie kilkunastu kilometrów od tego blisko 100-tysięcznego miasta. Jastrzębianie jeździli na czeską stronę po tańszy alkohol, do sklepów w Karwinie. Teraz też jeżdżą – chociażby do pracy w czeskich kopalniach. Przejścia już oczywiście nie ma. Co po nim zostało? Zadaszona wiata, która też pewnie niebawem zostanie rozebrana, oraz cztery budki, w których polscy i czescy pogranicznicy sprawdzali dowody osobiste i paszporty. Budki trafiły w prywatne ręce i są na sprzedaż. Kiedy podjeżdżamy na miejsce, podchodzi do nas Wietnamczyk, który prowadzi sklep na byłym przejściu granicznym. Chce sprzedać budkę. Czesko-wietnamskim językiem informuje, że jedna budka kosztuje 15 tysięcy czeskich koron. Można brać od razu. I albo wywieźć z przejścia, albo handlować na miejscu. Mówi, że budka świetnie nadaje się na przykład do sprzedaży papierosów albo gazet.
On sam prowadzi sklep z tanią odzieżą. Sprzedaje bluzki, klapki, torebki. Ma też potężny dział z alkoholami. Pół litra czystej wódki za 100 koron, Johnnie Walker za 260 koron, Jim Beam za 300 koron. Do tego tanie, czeskie piwo. – Oczywiście, że wszystko oryginalne – zapewnia wietnamski biznesmen. Ucieka przed obiektywem aparatu, zezwala jedynie na sfotografowanie budek na sprzedaż. Bo może ktoś kupi.
Na terenie przejścia granicznego jest też czeski serwis opon. Klientów nie widać. Czesi jadą kilka kilometrów dalej, do warsztatów w polskich Zebrzydowicach. Bardziej ufają polskim fachowcom, a i usługa jest po naszej stronie tańsza. Czeski warsztat liczy na tych, którzy złapią gumę na miejscu. Wietnamskie „centrum handlowe” na granicy nie jest oblężone przez klientów. Czesi robią zakupy w Jastrzębiu, jeżdżą też dalej – do Cieszyna czy Rybnika. Polacy też wybierają się raczej w głąb kraju naszych sąsiadów, z Petrowic jest rzut beretem do Karwiny. Tam alkohol może być ciut droższy, ale pewniejszy...
Mieszkańcy pogranicza z mieszanymi uczuciami przyjmują to, co dzieje się na byłym przejściu. – Kiedy byli tu celnicy i wojskowi, to narzekaliśmy. Ale chyba było lepiej niż teraz... To przejście przynajmniej żyło. Zawsze można też było zarobić trochę grosza na różnicach w cenach, teraz one już się wyrównują – ubolewa pan Piotr, mieszkający w pobliżu przejścia.
Wójt Zebrzydowic Andrzej Kondziołka nie chce za bardzo tematu komentować. – Byłe przejście graniczne leży po czeskiej stronie. Mam dość dobre kontakty ze starostą petrowickim. Wiem, że ta czeska gmina chciała przejąć budynki na byłym przejściu. Nie udało się, zostały więc sprzedane. Obecnie stoi tam jeszcze zadaszona wiata. Przypuszczam, że i ona wkrótce zostanie rozebrana. A o dawnej granicy będzie nam przypominać tylko tablica, że wjeżdżamy do Republiki Czeskiej – komentuje wójt Kondziołka.

Pietraszyn chce mieć hotel
W budynku po byłym przejściu granicznym w Pietraszynie być może powstanie hotel albo zajazd z restauracją. Do niedawna mieściła się tu jeszcze placówka straży granicznej. Ale od 1 stycznia tego roku została przeniesiona do Raciborza. Teraz obiekt stoi pusty.
– Obecnie pracujemy nad zmianą planu przestrzennego zagospodarowania. Zmiany pozwolą na prowadzenie innej działalności usługowej w tym budynku od tej, jaka odbywała się tu do tej pory. Procedura dopiero się rozpoczęła, na razie przyjęliśmy stosowną uchwałę – wyjaśnia Andrzej Jelonek, zastępca burmistrza Krzanowic.
Oprócz hotelu rozważane są inne pomysły. Na przykład oddanie części budynku rzemieślnikom albo urządzenie w nim mieszkań. – Budynek jest w dość dobrym stanie. W 2000 roku został wyremontowany. Może na inwestycję zdecyduje się deweloper? – zastanawiają się w urzędzie miasta.
Eleganckie mieszkania to byłoby coś – mnóstwo krzanowiczan pracuje na zachodzie Europy, przede wszystkim w Niemczech. Może ktoś zechce kupić sobie dopieszczone M, żeby mieć się gdzie zatrzymać po przyjeździe na przykład na święta.

Chałupki – tajemnica biznesowa
Jeszcze kilka lat temu Chałupki w gminie Krzyżanowice tętniły życiem, przede wszystkim dzięki granicy. Pełną parą działały dwa przejścia – w ciągu drogi krajowej 78 oraz przez stary most graniczny. Pierwsze było drogowe. Po stronie czeskiej prowadziła do niego droga nr 58 (trasa Bogumin – Ostrawa – Příbor). – To duże drogowe przejście zostało w całości zlikwidowane i teraz ruch odbywa się płynnie. Nie było problemu z obiektami po celnikach i wojskowych, bo miały one prowizoryczny charakter i bardzo szybko je rozebrano – tłumaczy Leonard Fulneczek, wójt Krzyżanowic.
Budynki zostały na drugim przejściu granicznym. – W tej chwili należą jeszcze do skarbu państwa. Staramy się o ich przejęcie. Mamy kilka pomysłów na ich wykorzystanie. Nie mogę ich na razie zdradzić, bo to tajemnica biznesowa – stwierdza wójt.
Na starym przejściu granicznym odbywają się jarmarki, festyny, happeningi. Gminy Krzyżanowice i Šilheřovice zorganizowały tu na przykład polsko-czeski targ rozmaitości pod hasłem „Jarmark na granicy”. Zaproszono kolekcjonerów, rzemieślników, hobbystów, artystów, osoby zajmujące się rękodziełem. Było wielkie handlowanie, wymiany, nawiązały się polsko-czeskie znajomości i przyjaźnie.


Postawił na kulturę
Cieszyn miał największe przejście graniczne w południowej Polsce – było to przejście Cieszyn – Boguszowice – Chotěbuz. – Rocznie granicę przekraczało u nas 21 mln osób i 4,5 mln samochodów – mówi Bogdan Ficek, burmistrz Cieszyna. Do tego były przejścia graniczne w samym centrum miasta.
Po wejściu Polski do Schengen również Cieszyn stracił na znaczeniu. W dwóch budynkach po dawnych przejściach działają sklepy, które zostały otwarte z myślą przede wszystkim o Czechach. W bardzo ciekawy sposób zagospodarowano jeden z budynków dawnej strażnicy na moście granicznym – wyremontowano ją i oddano we władanie Śląskiemu Zamkowi Sztuki i Przedsiębiorczości. Urządzono tam galerie, odbywają się wystawy itp. (adr)

Autor: Adrian Karpeta

Wyślij informację o artykule znajomemu:

Adres e-mail znajomego:

Twoje imię:
   

Napisz komentarz:

Temat komentarza:

Treść komentarza:

Przepisz hasło z obrazka:
   

Podpisz się:
     


Komentarze:

Komentarze:

Zwiń   raf napisał: szkoda......
2010-02-27 20:37:02
Szkoda, że tyle obiektów po strażnicach marnuje się. Może nasi posłowie powinni zastanowić się jak je wykorzystać...

Nasza sonda

Którą z gazet codziennych kupujesz i czytasz najczęściej?








Miejsce na Twoją reklamę
projekt i realizacja: ARTENIKA.IT

Strona zgodna ze standardem HTML 4.01 Arkusz styli zgodny ze standardem CSS 2.1 Kanały informacyjne zgodne ze standardem RSS
RKM Odra KK ROW Rybnik e KULTURA
Masz uwagi lub sugestie > Napisz do Nas