Konkursy
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
  Nowiny - Tygodnik Regionalny
  Wydruk pochodzi z adresu: http://www.nowiny.rybnik.pl/artykul,16374,zapachowa-wojna.html
  Wszelkie prawa zastrzeżone © 1956 - 2010r.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Zapachowa wojna

Miasto: Rybnik,
Wydanie: 2010/05 (2741)
Dział: Z regionu
03-02-2010

W starym familoku wszyscy wiedzą, że danego dnia sąsiedzi gotują na obiad np. kapuśniak.
Jedna z lokatorek familoka nr 19 przy ul. Przemysłowej w dzielnicy Pruszowiec Piaski napisała list do naszej redakcji. Skarży się w nim, że jej sąsiadka Bogumiła Lepiarczyk ma do klatki wentylacyjnej podłączony pochłaniacz, zbierający opary z kuchennego pieca. – W czasie gotowania wszystkie smrody wydmuchiwane są na klatkę schodową i przedostają się do mojego mieszkania oraz na strych, gdzie wieszamy pranie – pisze nasza Czytelniczka. – To zwykła zawiść. A co to kogo obchodzi, że ja w kiblu mam kuchnię? Sąsiadka ma taką samą kratkę wentylacyjną wychodzącą na sień, tylko że nie z kuchni, a z ubikacji. To co, z niej unosi się niby woń francuskich perfum? – pyta pani Bogumiła.
Wyjaśnia, że to stare familoki, a kratki wentylacyjne wychodzące na klatkę schodową są w każdym mieszkaniu. Zaprosiła nas do swojej kuchni. Wbrew temu, co czytamy w liście, nie ma w niej żadnego pochłaniacza czy okapu nad piecem. Otwór wentylacyjny znajduje się pod sufitem. Gospodyni urządziła sobie tę ciasną kuchnię, przeznaczając na nią pół dawnej łazienki. – Wstawiłam tam bezszumowy wentylator z atestem. Kominiarz to widział i mówił, że wszystko gra – wspomina Bogumiła Lepiarczyk. Danuta Kolasińska, szefowa Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej, wyjaśnia, że kratki wentylacyjne pojawiły się w familokach, zanim jeszcze ZGM przejął je od byłej huty Silesia.
– To XIX-wieczne domy. W kominach są tylko przewody dymowe. Niegdyś nie było w nich ani ubikacji, ani łazienek, gdy więc huta zaczęła urządzać je mieszkańcom, problem wentylacji rozwiązano, wybijając otwory wentylacyjne. To, że ktoś nie lubi zapachu bigosu, jeszcze nie znaczy, że taka wentylacja zagraża czyjemuś bezpieczeństwu – tłumaczy dyrektor Kolasińska. Dodaje, że gdyby trzeba było zbudować nowe przewody wentylacyjne, to cały dom trzeba by właściwie wznieść od nowa. Autorce listu udało się jednak sprawą kłopotów z wentylacją i zapachami zainteresować nadzór budowlany, który zwrócił się do ZGM-u z prośbą o przedstawienie protokołów z corocznej kontroli przewodów kominowych.
– W protokole przeczytaliśmy opinię kominiarza, że przy odpowiednim dopływie powietrza wentylacja działa prawidłowo, ale nie określono, o jaki dopływ powietrza chodzi. Zobowiązaliśmy więc ZGM do przedstawienia oceny technicznej całego budynku nr 19. Powinna się w niej znaleźć również opinia, czy tak zbudowana wentylacja może nadal funkcjonować – mówi Marian Gasz, inspektor nadzoru budowlanego dla Rybnika. Dodaje, że nadzór nie zajmuje się sprawami zapachów, które nie mają wpływu na bezpieczeństwo, a w prawie budowlanym nie ma regulacji dotyczących kuchennych pochłaniaczy. Danuta Kolasińska zapewniła nas, że w ciągu najbliższych dni do inspektoratu trafi ocena techniczna rzeczonego familoka.
Oczywiście państwo Lepiarczykowie, układając swoje tygodniowe menu, mogliby wziąć pod uwagę kulinarne gusty sąsiadów. Nie ma jednak gwarancji, że unoszące się na klatce schodowej zapachy ich ulubionych potraw nie będą denerwowały jeszcze bardziej od zapachów, za którymi nie przepadają, a ugotowanie kapuśniaku o zapachu lawendy jest przecież niemożliwe.

Autor: Wacław Troszka

Wyślij informację o artykule znajomemu:

Adres e-mail znajomego:

Twoje imię:
   

Napisz komentarz:

Temat komentarza:

Treść komentarza:

Przepisz hasło z obrazka:
   

Podpisz się:
     


Komentarze:

Zwiń   Czytelniczka napisał: Zapach obiadu =RODZINA...
2010-02-10 20:50:32
Mieszkam w bloku /10 pięter/ wchodząc do klatki i na piętrze czuje zapachy ,które wprawiają mnie w dobry nastrój .Wpadam do domu i z apetytem zjadam obiad. Zastanawia mnie dlaczego autor artykułu nie podaje nazwiska skarżącej się sąsiadki i co ta kobieta spożywa zamiast obiadu.

Nasza sonda

Czy obawiasz się, że podwyżka podatku VAT uderzy cię po kieszeni?



Miejsce na Twoją reklamę
projekt i realizacja: ARTENIKA.IT

Strona zgodna ze standardem HTML 4.01 Arkusz styli zgodny ze standardem CSS 2.1 Kanały informacyjne zgodne ze standardem RSS
RKM Odra KK ROW Rybnik e KULTURA
Masz uwagi lub sugestie > Napisz do Nas