Subskrypcja newslettera

Pomyślnie zapisno adres e-mail!
Dziękujemy!

Aby skonfigurować swoją subskrypcję kliknij tutaj

Zmień miasto dla prognozy pogody

Wybierz miasto:

09 lutego 2012WodnikZnak zodiaku: Wodnik
(20.01 - 18.02)

» horoskop dla Wodnik
Pogoda dla:[ zmień miasto ]
DziśJutro
słaby śnieg-7-15°C
zachmurzenie umiarkowane-10-14°C
Imieniny:
Apolonia, Cyryl, Marian
» złóż życzenia
Przeszukaj:
Media:
Dział:
Branża:
Dział:
Dział:
Utwórz kanał RSS:
Dział: Miasto: Ile:
Dział: Ile:
Zapisz się na newsletter, który otrzymasz na adres e-mail:wysyłaj:
Zaloguj się do swojego profilu:
[ zapomniałem hasło ]
Nie masz jeszcze konta?Zarejestruj się
Zaloguj poprzez Facebook

Jastrzębski Węgiel z pucharem

27-01-2010
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla zdobyli Puchar Polski! Drużyna trenera Roberto Santilliego w meczu finałowym pokonała Asseco Resovię Rzeszów 3:2 i po raz pierwszy w historii klubu sięgnęła po to trofeum. Jastrzębianie nie byli faworytami turnieju finałowego rozgrywanego w Bydgoszczy. Jednak najpierw w półfinale bez straty seta ograli ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle, a w finale wygrali z wicemistrzami Polski.
Do Bydgoszczy zespół Jastrzębskiego Węgla pojechał prosto z Aten. Wśród zawodników panowało przygnębienie, bo po serii udanych spotkań zdecydowanie przegrali z Panathinaikosem i odpadli z Ligi Mistrzów. Trener Santilli jednak nie rozpaczał i jak się okazało potrafił odpowiednio zmotywować swoich podopiecznych, którzy w meczu półfinałowym potwierdzili, że są doskonale przygotowani do sezonu. Z pewnością duży wpływ na postawę drużyny był powrót do gry Bena Hardyego. Dopiero po powrocie do Jastrzębia Zdroju sztab szkoleniowy jastrzębskiego klubu przyznał, że oszczędzał Australijczyka na turniej w Bydgoszczy.
- Nie zagrałem w Atenach i nawet nie wiem dlaczego. Chyba trener chciał bym wypoczął przed finałem Pucharu Polski. Dostaliśmy szansę na wygranie tego turnieju i z niej skorzystaliśmy – przyznał rozbrajająco Hardy.
W poniedziałek nad ranem zespół Jastrzębskiego Węgla triumfalnie wrócił do domu. W Sali kina „Centrum” odbyło się uroczyste powitanie zdobywców Pucharu Polski. Kibice mieli okazję raz jeszcze zobaczyć decydujące akcje meczu finałowego, a później odśpiewali siatkarzom w asyście górniczej orkiestry gromkie „Sto lat!”. Był czas na zebranie autografów i zrobienie sobie pamiątkowych zdjęć z bohaterami bydgoskiego finału.
- Dla mnie to największy sukces w karierze. Grałem już w finałach różnych imprez, ale nigdy nie udało mi się wygrać. Dlatego z pewnością zwycięstwo w Bydgoszczy zapamiętam do końca życia – mówi Patryk Czarnowski.
Roberto Santilli podkreśla, że to zwycięstwo nie jest kwestią przypadku. Pod jego kierunkiem drużyna Jastrzębskiego Węgla rozegrała trzeci mecz finałowy w ciągu ostatnich trzech lat. Przed dwoma laty w finale Pucharu Polski musiała uznać wyższość AZS Częstochowa, a przed rokiem w finale Challenge Cup uległa tureckiemu Arkasowi Izmir. Teraz w końcu szczęście się do niej uśmiechnęło.
-Ciężko pracowaliśmy na ten sukces i długo na niego czekaliśmy. W sporcie szczęście jest bardzo potrzebne i my w finale je mieliśmy – przyznał włoski szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla .
Najdłużej na zwycięski finał czekał Paweł Rusek. 27-letni libero do Jastrzębskiego Węgla trafił latem 2004 roku, kilka tygodni po zdobyciu przez tą drużynę mistrzostwa Polski. Dotychczas dwa razy grał w finałach Plus Ligi, raz w finale Pucharu Polski i raz w finale Challenge Cup. Zawsze jastrzębianie przegrywali. Teraz w końcu tą bessę udało się zakończyć.
- Po finale straciłem głos. Radość jest ogromna, bo długo na ten sukces czekałem. Mam nadzieję, że nie jest to nasz ostatni triumf. Udało się nam stworzyć bardzo silny i poukładany zespół. Teraz skupiamy się na lidze, w której postaramy się też powalczyć na podium – mówi Rusek.
Teraz przed drużyną Jastrzębskiego Węgla dwa niezwykle ciężkie mecze. Już w piątek (29 stycznia) zagrają w meczu ligowym z mistrzami Polski PGE Skrą Bełchatów, a tydzień później we własnej hali podejmować będą Resovię.

Magdalena P.: Wrzuciłam dziecko do pieca COMagdalena P.: Wrzuciłam dziecko do pieca CO
09-02-2012 35-letnia Magdalena P. przyznała podczas przesłuchania w prokuraturze, że spaliła w piecu swoje nowo narodzone dziecko. Twierdzi, że choć urodziło się żywe, chwilę potem zmarło.
Z przesłuchania wróciła do domu, dziećmi zajmuje się psychologZ przesłuchania wróciła do domu, dziećmi zajmuje się psycholog
09-02-2012 Rodziła sama w domu, za ścianą spały dzieci, a piętro niżej teściowie
Jestem za śląską kasą
09-02-2012 Rozmowa z Andrzejem Sośnierzem, byłym dyrektorem nieistniejącej już Śląskiej Regionalnej Kasy Chorych
Bezdomny chciał się ogrzać, podpalił śmieci w piwnicy
09-02-2012 Trzy osoby ucierpiały na skutek zadymienia w bloku przy ulicy Patriotów w Rybniku Boguszowicach.
Pożar dachu przy ulicy Malinowej w Rybniku
09-02-2012 Akcja gaśnicza trwała blisko trzy godziny. Straty oszacowano na około 5 tys. zł
Czy matka spaliła noworodka w piecu? Trwa przesłuchanie w prokuraturze
09-02-2012 Obecnie w wodzisławskiej prokuraturze trwa przesłuchanie 35-letniej mieszkanki gminy Gorzyce.
GUS ukrywa liczbę ŚlązakówGUS ukrywa liczbę Ślązaków
08-02-2012 Główny Urząd Statystyczny podaje wyniki spisu dotyczące demografii, a nie podaje danych dotyczących liczebności mniejszości narodowych czy etnicznych. Ślązacy są oburzeni.
Jak rodzić z uśmiechem?Jak rodzić z uśmiechem?
08-02-2012 Jest już alternatywa dla znieczulenia zewnątrzoponowego. To gaz rozweselający, bezpieczny zarówno dla dziecka, jak też dla matki.
Historia: Taki był Rybnik po 1922 rokuHistoria: Taki był Rybnik po 1922 roku
08-02-2012 Co działo się w mieście po przejęciu władzy przez Polskę w 1922 roku? Piszemy o tym za ówczesną gazetą.
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
08-02-2012 Policja zatrzymała 35-letnią kobietę, która jeszcze w styczniu była w zaawansowanej ciąży. Co się stało z noworodkiem? Są podejrzenia, że dziecko zostało spalone w piecu!  
Okradał ten sam sklep, aż wpadł
08-02-2012 Młody człowiek podejrzany o kradzież papierosów i alkoholu wartości 2,5 tys. zł
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplejMróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
08-02-2012 Służby komunalne w wielu miastach zareagowały na falę potwornych mrozów. Na ulicach można ogrzać się przy koksownikach.
› zobacz więcej...