Mecz lidera Hawajskich Koszul i wicelidera Fluor-Britam Gliwice wzbudził w Żorach ogromne zainteresowanie. Miłośnicy basketu obejrzeli znakomity mecz, który miejscowi rozstrzygnęli na swoją korzyść dopiero w dogrywce.
Duży wpływ na taki przebieg meczu miała kontuzja Oktawiana Przeliorza, filara żorskiego zespołu. Parkiet przedwcześnie musiał opuścić również za pięć przewinień Adam Pierchała, kapitan HK. Końcówka spotkania była bardzo nerwowa w wykonaniu obu teamów. Najlepszy zawodnik Fluor-Britam Stanisław Grabiec rzucił celnie za trzy oczka, wyprowadzając swoją drużynę na jednopunktowe prowadzenie. Na cztery sekundy przed końcową syreną sfaulowany Bartosz Piasecki trafił do kosza tylko jeden z dwóch rzutów osobistych, więc mecz w regulaminowym czasie zakończył się remisem 75:75. O rozstrzygnięciu zdecydowała dogrywka, w której nieco lepsi byli gospodarze.
– Dziś w zasadzie możemy świętować wygranie trzeciej ligi. Jesteśmy coraz lepszym zespołem, realizując zakładane cele w stu procentach – powiedział Łukasz Szymik, trener żorzan.
Na trzy kolejki przed zakończeniem rozgrywek Hawajskie Koszule zapewniły sobie udział w barażach o drugą ligę.