Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-15-21°C
-13-17°C
Jastrzębianom do awansu wystarczyło wygranie zaledwie jednego seta. Plan ten wypełnili już w pierwszej odsłonie niedzielnego spotkania. W pierwszym meczu w Jastrzębiu Zdroju gospodarze wygrali 3:0. Przed rewanżem to oni byli faworytami. Mimo to włoski szkoleniowiec jastrzębskiej drużyny wolał „dmuchać na zimne”. Nie zlekceważył rywala i nie pozwolił swoim zawodnikom na długie świętowanie. Na Boże Narodzenie wyjechał wprawdzie do Włoch, ale kolejne treningi zaplanował już na sylwestra. Jego drużyna trenowała też w Nowy Rok. Te zajęcia miały przygotować zawodników do istnego maratonu, jaki czeka ich w styczniu. W odstępie zaledwie niespełna czterech tygodni czeka ich jeszcze co najmniej osiem meczów. Już dzisiaj (6 stycznia) w hali lodowiska Jastor w Jastrzębiu Zdroju zagrają kolejne spotkanie w ramach Ligi Mistrzów. Ich rywalem będzie zespół mistrzów Niemiec – VfB Friedrichshafen. Jeżeli podopieczni trenera Santilliego marzą o awansie do następnej rundy, muszą ten wygrać. Już w sobotę (9 stycznia) spotkaniem z AZS Neckermann Politechnika Warszawska rozpoczną rundę rewanżową rozgrywek PlusLigi. Za tydzień (13 stycznia) wracają na Jastor, by zmierzyć się w meczu Ligi Mistrzów z mistrzami Włoch – Coprą Piacenza. Trzy dni później (16 stycznia) w kolejnym ligowym pojedynku zagrają przeciwko Jadarowi Radom. Następnie czeka ich podróż do Grecji, gdzie w Atenach spróbują zrewanżować się za porażkę w pierwszym meczu Panathinaikosowi. W dniach 23-24 stycznia w Bydgoszczy rozegrany zostanie turniej finałowy Pucharu Polski, a na zakończenie (30 stycznia) jastrzębski zespół w meczu na szczycie PlusLigi zagra z mistrzami kraju – PGE Skrą Bełchatów.
Lodowisko w Plazie
Dlaczego rośnie bezrobocie?