Subskrypcja newslettera

Pomyślnie zapisno adres e-mail!
Dziękujemy!

Aby skonfigurować swoją subskrypcję kliknij tutaj

Zmień miasto dla prognozy pogody

Wybierz miasto:

09 lutego 2012WodnikZnak zodiaku: Wodnik
(20.01 - 18.02)

» horoskop dla Wodnik
Pogoda dla:[ zmień miasto ]
DziśJutro
słaby śnieg-8-13°C
zachmurzenie umiarkowane-10-14°C
Imieniny:
Apolonia, Cyryl, Marian
» złóż życzenia
Przeszukaj:
Media:
Dział:
Branża:
Dział:
Dział:
Utwórz kanał RSS:
Dział: Miasto: Ile:
Dział: Ile:
Zapisz się na newsletter, który otrzymasz na adres e-mail:wysyłaj:
Zaloguj się do swojego profilu:
[ zapomniałem hasło ]
Nie masz jeszcze konta?Zarejestruj się
Zaloguj poprzez Facebook
RYBNIK, ASYŻ. Od tradycji zapoczątkowanej przez świętego Franciszka, do ciasta z miodem i bakaliami

Święta po włosku

23-12-2009
Andrzej DerwiszPowszechnie wiadomo, iż święty Franciszek, założyciel zakonu franciszkanów i patron Włoch, urodził się w Asyżu. Nie wszyscy już jednak wiedzą, że to właśnie z jego inicjatywy powstała pierwsza szopka inscenizująca betlejemskie wydarzenia z udziałem żywych ludzi. Stało się to w 1223 roku w miejscowości Greccio (region Lacjum). Stąd tradycja tworzenia szopek rozeszła się na cały świat, choć szczególne miejsce zajmuje we Włoszech, gdzie stajenki buduje się nie tylko w kościołach, ale też na miejskich placach, w szkołach, przeróżnych instytucjach i oczywiście w domach. Jak mówi pochodząca z Rybnika Ewa Piermaria, która od lat mieszka w Asyżu, w Italii praktycznie każda rodzina komponuje własną szopkę, zwaną po włosku presepio.
– Natomiast społeczności lokalne prześcigają się w tworzeniu spektakli, które najwierniej i najpiękniej oddają klimat narodzin Jezusa. Widać to szczególnie w Asyżu, zwanego świętym miastem, i okolicach. Miejscowości, w których przebywał święty Franciszek, są do dziś celem licznych pielgrzymek. Na ulicach pojawiają się tam naturalnej wielkości figury ludzi ubranych w stroje z czasów biblijnych. Są stragany, rzemieślnicze warsztaty, zwierzęta, a w centralnym punkcie znajduje się szopka. W Boże Narodzenie odbywają się inscenizacje. Tłum turystów miesza się z aktorami, którzy zdążają do stajenki, by przywitać Pana. Włosi przygotowują się do tych występów bardzo sumiennie, uczestnicząc w wielu próbach – opowiada pani Ewa.
Nastrój Bożego Narodzenia we Włoszech jest nieco inny niż u nas. Przede wszystkim dlatego, że mieszkańcy Półwyspu Apenińskiego nie przywiązują dużej wagi do kolacji wigilijnej. Jest bardziej uroczysta niż w zwykłe dni, ale nie towarzyszą jej tradycyjne potrawy. No i nie ma karpia! Ta ryba nie jest lubiana w Italii i chyba w ogóle jej się nie hoduje, skoro zdobycie choćby kawałka należy do nie lada wyzwań. – Pamiętam, że gdy przed paroma laty naparłam się na karpia, musiałam dwa tygodnie wcześniej złożyć zamówienie u handlarza, który obiecał, że postara się coś załatwić. Udało się, ale smak zdobycznej ryby nie był najlepszy, a cenę raczej przemilczę – wspomina pani Ewa.
Nie wszyscy Włosi przestrzegają postu w wigilijny wieczór. Jedzą to, na co mają ochotę, ale często w oczekiwaniu na pasterkę zadowalają się makaronem z frutti di mare, czyli owocami morza. Często też spędzają czas w restauracjach czy barach. Rolę naszej Wigilii spełnia tam wystawny obiad, który odbywa się 25 grudnia, a więc w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Jest to czas rodzinnych spotkań i obdarowywania się prezentami. Włosi uwielbiają jeść i potrafią gotować, więc stoły uginają się od smakołyków, charakterystycznych oczywiście dla każdej części kraju. W domu pani Ewy (Asyż leży środkowych Włoszech, w regionie Umbria) świąteczna uczta zacznie się przystawką z krojonych wędlin: surowej szynki, salami, suszonych kiełbasek.
– Pierwszym daniem będą tortellini, czyli pierożki faszerowane mięsem, szynką, serem, czy warzywami, podane w rosole. Główny posiłek to potężna sztuka pieczonego mięsa. Za delikates uchodzi jagnięcina, więc to ona najczęściej gości na stołach, ale zdarzają się wołowina, indyk, rzadziej wieprzowina. Zawsze do mięs podaje się pieczone ziemniaki i warzywa. W żadnym razie nie może zabraknąć karczochów przygotowanych na różne sposoby. Łasuchów zainteresują pewno słodkości. Najpopularniejszy deser w całych Włoszech to panettone z bakaliami oraz pandoro z dodatkiem likieru i czekolady posypane cukrem pudrem. Natknęłam się na nie nawet w Polsce, aczkolwiek ich ceny chyba przywędrowały z Księżyca, nie z południa Europy – mówi pani Ewa.
Owe desery to ciasta drożdżowe uformowane w wielkie baby, gwiazdy czy figury i sprzedawane w kartonikach. Istnieje też odpowiednik naszego piernika: to pan di spezie, czyli ciasto z miodem i bakaliami. – Przyglądając się przez lata włoskim zwyczajom i pamiętając o swoich korzeniach, stwierdzam, że Polaków i Włochów w okresie Bożego Narodzenia najbardziej różni forma spędzania świąt. Polacy są bardziej zamknięci w domach, natomiast Włosi uwielbiają wychodzić na zewnątrz, spotykać się w miejscach publicznych, w tym w lokalach. Często po prostu wsiadają do samochodu, by pojechać gdzieś przed siebie lub zobaczyć, jak bawią się ludzie w sąsiednim mieście. Trzeba przyznać, że z reguły sprzyja im aura – podsumowuje pani Ewa.

Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
08-02-2012 Policja zatrzymała 35-letnią kobietę, która jeszcze w styczniu była w zaawansowanej ciąży. Co się stało z noworodkiem? Są podejrzenia, że dziecko zostało spalone w piecu!  
GUS ukrywa liczbę Ślązaków
08-02-2012 Główny Urząd Statystyczny podaje wyniki spisu dotyczące demografii, a nie podaje danych dotyczących liczebności mniejszości narodowych czy etnicznych. Ślązacy są oburzeni.
Jak rodzić z uśmiechem?Jak rodzić z uśmiechem?
08-02-2012 Jest już alternatywa dla znieczulenia zewnątrzoponowego. To gaz rozweselający, bezpieczny zarówno dla dziecka, jak też dla matki.
Okradał ten sam sklep, aż wpadł
08-02-2012 Młody człowiek podejrzany o kradzież papierosów i alkoholu wartości 2,5 tys. zł
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplejMróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
08-02-2012 Służby komunalne w wielu miastach zareagowały na falę potwornych mrozów. Na ulicach można ogrzać się przy koksownikach.
Uczelnia dla pielęgniarekUczelnia dla pielęgniarek
08-02-2012 Jak szkoła się przekształci, nasze pielęgniarki będą mogły na miejscu uzupełnić swoje wykształcenie.
Kto ma pomysł na rybnicki żużel?Kto ma pomysł na rybnicki żużel?
08-02-2012 Światek żużlowy nie znosi pustki. Tym razem pojawiła się w nim Niezależna Grupa Wsparcia Rybnickiego Żużla.
Zaginęła 42-letnia Katarzyna Rusin Zaginęła 42-letnia Katarzyna Rusin
08-02-2012 Policjanci z Wodzisławia poszukują Katarzyny Rusin z Turzy Śląskiej.
Wodzisław: Gorąca zupa od miasta! Wodzisław: Gorąca zupa od miasta!
07-02-2012 Wodzisław rozgrzewa mieszkańców: Najpierw koksioki, a teraz ciepłe jedzenie!
W Rybniku kradną paliwo na potęgę
07-02-2012 W ostatnim czasie na terenie Rybnika coraz częściej zdarzają się kradzieże paliwa z ciężarówek i maszyn budowlanych. Często jednak pozostawione są one bez należytego nadzoru. 
Zygzakiem po Mikołowskiej. Powód? Trzy promile!
07-02-2012 Kierowca dostawczego lublina wydmuchał na alkomacie ponad 3 promile alkoholu. Ledwie trzymał się na nogach.
Pożar w domu zbieracza rupieci
07-02-2012 Wczoraj późnym wieczorem strażacy gasili pożar domu jednorodzinnego przy ul Płonki w Jastrzębiu Zdroju. Nikt na szczęście nie ucierpiał.
› zobacz więcej...