Niewiele do powiedzenia mieli siatkarze Jastrzębskiego Węgla w konfrontacji z aktualnymi mistrzami Włoch w drugiej kolejce Ligi Mistrzów. W Piacenzy od początku na boisku dominowali gospodarze, którzy łatwo wygrali 3:0.
Włosi na początku pierwszego seta szybko objęli prowadzenie i przy stanie 5:1 trener Jastrzębskiego Węgla Roberto Santilli musiał prosić o czas. Jastrzębianie mieli ogromne problemy z przedarciem się przez blok zespołu Piacenzy. Było to efektem świetnych zagrywek Włochów, którzy odrzucili nasz zespół od siatki, a co za tym idzie Grzegorz Łomacz z konieczności musiał rozgrywać piłki na skrzydła. Igro Yudin i Sebastian Pęcherz raz po raz byli powstrzymywani przez graczy gospodarzy. Tylko Paweł Abramow potrafił skutecznie kończyć ataki. Tymczasem po drugiej stronie siatki nie do powstrzymania byli Christo Zlatanov i Kubańczyk Leonel Marchall. Podobnie gra wyglądała w drugim i trzecim secie.
Dzisiaj (16 grudnia) nasz zespół czeka trzeci mecz w Lidze Mistrzów. Tymczasem siatkarze Jastrzębskiego Węgla w Niemczech zagrają z VfB Frierdrichshafen, które na razie w tych rozgrywkach jest niepokonane.