Polecamy także dodatki:
Sport w regionie
Dodatek kulturalny
Roboty drogowe
Kalendarium imprez
Konkursy
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla przegrali drugi mecz z rzędu w rozgrywkach PlusLigi. Tym razem nie zdołali urwać choćby jednego seta wicemistrzom Polski – Asseco Resovii Rzeszów. Przed tygodniem jastrzębianie musieli uznać wyższość obrońców mistrzowskiego tytułu. Teraz lepsi od zespołu trenera Roberto Santilliego okazali się zdobywcy srebrnych medali w poprzednim sezonie. Wprawdzie gospodarze wygrali bez straty seta, ale mecz miał bardzo wyrównany charakter. O rozstrzygnięciach w poszczególnych setach decydowały końcówki. W nich więcej zimnej krwi zachowywali gospodarze. Gwoli sprawiedliwości trzeba też dodać, że po ich stronie były też umiejętności siatkarskie. Nie do powstrzymania dla blokujących Jastrzębskiego Węgla był Białorusin Aleh Achrem, który jeszcze do niedawna występował w greckim Iraklisie Saloniki. To głównie jego fantastycznej postawie rzeszowianie zawdzięczają fakt, że w tym spotkaniu sięgnęli po komplet punktów.
Jastrzębianie najbliżsi wygrania seta byli w trzeciej odsłonie. Nie wykorzystali jednak dwóch piłek setowych, co srogo się na nich zemściło.
– Przez pierwsze dwa sety Resovia ryzykowała zagrywką i to się opłaciło. W trzecim secie grali mądrze, z głową. Mieliśmy szansę wygrać tego seta, ale nie udało się. Gdybyśmy go wygrali, to kto wie, jak dalej by się potoczył mecz – mówił Grzegorz Łomacz, kapitan drużyny Jastrzębskiego Węgla.
Niewiele do powiedzenia miał szkoleniowiec gości Roberto Santilli.
– Nie możemy być zadowoleni z wyniku tego spotkania. Momentami graliśmy dobrze, ale to było za mało, choć zabrakło niewiele – powiedział włoski trener.
Już dzisiaj (4 listopada) siatkarzy Jastrzębskiego Węgla czeka kolejny mecz o ligowe punkty. O godz. 18 w hali w Szerokiej jastrzębianie podejmować będą beniaminka PlusLigi drużynę Siatkarza Pamapolu Wieluń. „Pomarańczowi” są faworytami tej konfrontacji i z pewnością będą chcieli powetować sobie straty poniesione w poprzednich dwóch występach.
Asseco Resovia Rzeszów – Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:22, 25:21, 27:25)
Jastrzębie: Łomacz, Hardy, Czarnowski, Yudin, Abramow, Nowik, Rusek (libero) – Pęcherz, Szczygieł, Master, Azenha.
|