Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-8-13°C
-10-14°C
Na stadion będącego w czołówce tabeli ROW-u przyjechał lider III ligi Ruch Zdzieszowice. Dość niespodziewanie goście łatwo sięgnęli w Rybniku po trzy punkty. – Spodziewaliśmy się trudnej przeprawy, ale bramka bardzo ułatwiła nam grę – stwierdził strzelec pierwszego gola, Łukasz Damrat. Pomocnik Ruchu wykorzystał dobre podanie Belli i pewnym strzałem z kilkunastu metrów posłał piłkę obok golkipera Energetyka.
Miejscowi nie byli w stanie w żaden sposób zagrozić bramce Fecia. – Od pewnego czasu mamy ogromny problem ze stwarzaniem sobie dogodnych okazji strzeleckich – przyznał trener rybniczan, Dariusz Widawski. Po przerwie jego podopieczni zaczęli się rozkręcać i… stracili drugiego gola. Fatalny błąd popełnił Krzysztoporski, który we własnym polu karnym, zamiast w piłkę trafił, w powietrze. Sytuację z zimną krwią wykorzystał Kieszkowski. – Piłka nożna to gra błędów. My je wykorzystaliśmy i cieszymy się z trzech punktów – nie krył zadowolenia szkoleniowiec Ruchu, Ryszard Remień.
Drużyna ze Zdzieszowic, widząc nieporadność w poczynaniach gospodarzy w defensywie, zwietrzyła szanse na kolejne bramki. Wynik po rzucie rożnym podwyższył Bella, strzelając gola głową. Chwilę wcześniej ROW uratował Skrocki, który sparował piłkę końcami palców na korner po strzale T. Damrata. – Mogliśmy wygrać wyżej, ale zwycięstwo na trudnym terenie, z tak dobrym przeciwnikiem bardzo mocno cieszy – radował się trener Zdzieszowic. Najbliższy kolejnego gola był Buchała. Napastnik Ruchu przegrał jednak pojedynek sam na sam z golkiperem gospodarzy.
Zawodnicy Energetyka dopiero w ostatnim kwadransie pokusili się o honorowe trafienie. Strzał zza pola karnego Dzięgielowskiego z najwyższym trudem obronił jeszcze Feć, ale przy rzucie karnym nie miał już nic do powiedzenia. Skutecznym egzekutorem był Szatkowski. – Cieszę się, że moi podopieczni walczyli do końca i strzeliliśmy tę jedną bramkę. Przy 0:3 zaczęło to bowiem wyglądać fatalnie. Goście robili z nami, co chcieli, ale udało nam się jakoś pozbierać. Rywal obnażył nasze błędy. Liczyliśmy na znacznie więcej – podsumował trener ROW-u.
Energetyk ROW Rybnik – Ruch Zdzieszowice 1:3 (0:1)
Szatkowski 87. (karny) – Ł. Damrat 35., Kieszkowski 60., Bella 66.
ROW: Skrocki – Pacholski, Reclik, Mitura, Wrześniak – Krzysztoporski (75. Sadio), Żyrkowski, Dzięgielowski, Bober (75. Janik), Kuś (67. Krótki) – Szatkowski.
Trener Dariusz Widawski.
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
Jak rodzić z uśmiechem?
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
Uczelnia dla pielęgniarek
Kto ma pomysł na rybnicki żużel?
Wodzisław: Gorąca zupa od miasta!