Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-8-13°C
-10-14°C
Prezydent nie rezygnuje jednak z pomysłu. To miała być potężna inwestycja. Zakładała rozbudowę stadionu i stworzenie wokół niego galerii handlowej oraz pasażu usługowego z kinem, restauracją, kawiarniami i podziemnym parkingiem na ponad 600 aut. Projekt był imponujący, jednak po dwóch latach od jego przedstawienia władze miasta stwierdziły, że jest nierealny. – Mieliśmy czterech oferentów zainteresowanych budową, w tym nawet spółki z kapitałem obcym. Niestety wszyscy się wycofali, a teraz z powodu kryzysu są nikłe szanse na pozyskanie inwestora – wyjaśnia Barbara Chrobok, rzeczniczka wodzisławskiego magistratu.
Jak jednak dodaje, nie można przesądzać o tym, że inwestycja nie powstanie. – Prezydent zdecydował jedynie, że nie będziemy promowali jej w nieskończoność – tłumaczy. W efekcie miasto tylko do końca roku zamierza reklamować teren pod przyszłą galerię. Projekt mają uratować różne koncepcje. Jedną jest partnerstwo publiczno-prywatne. – Konieczna jest modernizacja stadionu. Gmina sama temu nie podoła, więc powołano by spółkę, którą utworzyliby miasto, Odra Wodzisław i inwestor zewnętrzny. Odbyły się już zresztą wstępne rozmowy z klubem, który jednak powiedział, że nie widzi tej spółki z uwagi na sytuację finansową – mówi rzeczniczka.
Ireneusz Serwotka, prezes MKS-u Odra, stwierdza, że o koncepcjach słyszy tylko w mediach. Jeśli chodzi o spotkanie z władzami miasta, to ustalono, że magistrat prześle klubowi propozycję na piśmie, a ten się do niej ustosunkuje. – Niepoważne byłoby komentowanie czegoś, czego nie znam. Sami niecierpliwie czekamy na ofertę. Jak padnie, to rozważymy ją ze wszystkimi akcjonariuszami i szybko weźmiemy się do działania – stwierdza prezes. Każda strona w spółce, jakiej powstanie proponuje miasto, dbałaby o swoje: Odra o bazę sportową, gmina o dostępność obiektu dla mieszkańców, a inwestor o zyski i każdy byłby zadowolony. Pytanie, czy takiego inwestora da się znaleźć w Wodzisławiu.
Raczej wątpliwe. Magistrat broni się przed rozwiązaniem ostatecznym, jakim byłaby sprzedaż terenu. – Taki scenariusz byłby realny tylko wtedy, gdyby inwestor wyłożył pieniądze, zrealizował koncepcję komercyjną i zainwestował w stadion – zapewnia Barbara Chrobok. Jak dodaje, projekt można okroić, by obniżyć koszty, więc pozostałaby budowa nowej trybuny krytej lub trybuny z infrastrukturą. Tyle że na to potrzeba jakieś 15 mln zł. Mimo to miasto nie chce zrezygnować z galerii Odra. Szukało dla niej kapitału na 12. Międzynarodowych Targach Nieruchomości Inwestycyjnych EXPO REAL 2009 w Monachium.
– Z jednym z potencjalnych inwestorów ustalono, że po targach uzupełnimy materiały i mu prześlemy. On zapozna się z nimi i ma przyjechać, by zobaczyć obiekt i teren. Nie znaczy to jednak wcale, że od razu wejdzie w ten interes – zastrzega Marcin Sieniawski, asystent prezydenta Wodzisławia.
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
Jak rodzić z uśmiechem?
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
Uczelnia dla pielęgniarek
Kto ma pomysł na rybnicki żużel?
Wodzisław: Gorąca zupa od miasta!