Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-8-13°C
-10-14°C
W piątek Leopold Sobczyński, obecnie radny w Jastrzębiu, wywalczył zaliczenie mu do wymiaru emerytury okresu siedmiu miesięcy aresztowania i internowania w czasie stanu wojennego. Miał do tego prawo z mocy ustawy, ale Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie chciał uznać dokumentów z Instytutu Pamięci Narodowej. Sprawa trafiła więc do sądu Rejonowego w Rybniku, który orzekł na korzyść działacza. – Chodziło mi nie o pieniądze, ale o sprawiedliwość – powiedział po rozprawie Sobczyński. Wyrok nie jest prawomocny. – Trudno powiedzieć, czy złożymy odwołanie. Najpierw poczekamy na uzasadnienie – mówi Beata Kopczyńska, rzeczniczka ZUS-u w Rybniku.
Wcześniej Sobczyński otrzymał niewielkie zadośćuczynienie za krzywdy doznane w czasie stanu wojennego. Sąd nie przyznał mu jednak odszkodowania, gdyż uznał, że miał właściwą opiekę medyczną i znośne warunki. – Dziwny wyrok. Kilka dni temu media podały, że Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu zasądził po kilka tys. euro dla dwóch polskich kryminalistów, którzy poskarżyli się na ciasnotę w celi. Nas w osiemnastu stłoczono w czteroosobowej celi – komentuje jastrzębianin. Leopold Sobczyński jest współzałożycielem stowarzyszenia działaczy Solidarności represjonowanych w stanie wojennym, które powstało w Katowicach w latach 90., a obecnie pełni w nim funkcję wiceprzewodniczącego.
– Uznaliśmy, że trzeba pomóc osobom, które w tamtych okrutnych czasach straciły zdrowie i popadły w tarapaty finansowe, były szykanowane i zwalniane z pracy. Dziś mają po 70, 80 lat i głodowe emerytury lub renty. Kiedy parlament uchwalił ustawę o odszkodowaniu i zadośćuczynieniu internowanym, opracowaliśmy wzór pozwu, który można było składać do połowy listopada zeszłego roku – wyjaśnia pan Leopold. Spośród byłych działaczy Solidarności z regionu rybnicko-jastrzębskiego do sądu poszło co najmniej trzydziestu.
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
Jak rodzić z uśmiechem?
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
Uczelnia dla pielęgniarek
Kto ma pomysł na rybnicki żużel?
Wodzisław: Gorąca zupa od miasta!