Subskrypcja newslettera

Pomyślnie zapisno adres e-mail!
Dziękujemy!

Aby skonfigurować swoją subskrypcję kliknij tutaj

Zmień miasto dla prognozy pogody

Wybierz miasto:

08 lutego 2012WodnikZnak zodiaku: Wodnik
(20.01 - 18.02)

» horoskop dla Wodnik
Pogoda dla:[ zmień miasto ]
DziśJutro
zachmurzenie umiarkowane-10-15°C
słaby śnieg-8-13°C
Imieniny:
Elfryda, Hieronim, Ampeliusz
» złóż życzenia
Przeszukaj:
Media:
Dział:
Branża:
Dział:
Dział:
Utwórz kanał RSS:
Dział: Miasto: Ile:
Dział: Ile:
Zapisz się na newsletter, który otrzymasz na adres e-mail:wysyłaj:
Zaloguj się do swojego profilu:
[ zapomniałem hasło ]
Nie masz jeszcze konta?Zarejestruj się
Zaloguj poprzez Facebook
REGION. Metoda ugodowego rozwiązywania sporów sprawdza się coraz lepiej.

Mediator zamiast sędziego

21-10-2009

Kilka lat temu polskie prawodawstwo też dopuściło instytucję mediacji. Jak przekonuje Henryk Borowiński z Jastrzębia, koordynator mediatorów w okręgu gliwickim, mediacja sprowadza się do walki z problemami, a nie eskalowania konfliktu. Mediator rozładowuje napięcie, pilnuje, aby rozmowa nie zeszła na niewłaściwy tor, a w konsekwencji przybliża wizję wypracowania wspólnego stanowiska przez zwaśnione strony. To wymaga talentu psychologicznego, nie bez znaczenia jest także doświadczenie życiowe, które staje się atutem nie do przecenienia. – Taka osoba jawi się bowiem jako mąż zaufania, bierze na siebie wszystkie napięcia osób stojących po obu stronach barykady, wykorzystując je ostatecznie jak oręż i doprowadzając do ugody – mówi Henryk Borowiński.
I zaraz opowiada historię pewnego rodzeństwa, które nie rozmawiało ze sobą przez ponad dwadzieścia lat, tylko pisało na siebie donosy do rozmaitych instytucji, w efekcie zaczęło się nienawidzić. Pierwsze spotkanie na neutralnym gruncie, jak mówi mediator, trwało niespełna godzinę, kolejne trzy godziny z okładem. Dziś brat i siostra nie wyobrażają sobie życia bez siebie, nadrabiając stracony czas. Czyżby więc nastąpiła jakaś cudowna metamorfoza? – O cudzie nie może być mowy. W tym konkretnym przypadku ugoda była niemożliwa tylko pozornie. W rzeczywistości stawką było jedno niewinne słowo. Owo magiczne przepraszam padło dopiero w mojej obecności – tłumaczy Henryk Borowiński.
Kolejna sprawa dotyczyła pobicia właściciela restauracji. Winowajcy ( kilku młodych mieszkańców jednego z wodzisławskich osiedli) szli w zaparte. W końcu sąd postawił na mediatora. Po konfrontacji sprawcy zadeklarowali, że są skłonni przeprosić pokrzywdzonego, tylko nie bardzo rozumieli, dlaczego mają to robić. Po namyśle i konsultacjach zdecydowali, że przyznają się do pobicia i przeproszą. Zaledwie kilka dni później, już w doskonałej komitywie z restauratorem, podjęli się ochrony jego lokalu. Jak to było możliwe? – W mediacjach drzemie taki potencjał. Np. w Stanach Zjednoczonych przy ich pomocy udaje się załatwić ponad 98 proc. spraw. Tylko niespełna 2 proc. trafia do sądu – podkreśla Henryk Borowiński.
Co jest potrzebne do przeprowadzenia udanej mediacji? Dobrowolność uczestnictwa, poufność przebiegu spotkań, zgodność wypracowanej ugody z prawem, równowaga między stronami. – Szczególnie w tym ostatnim przypadku mediator musi być czujnym i mądrym rozjemcą. Weźmy pod uwagę np. sprawy o znęcanie się, kiedy to po jednej stronie staje niejednokrotnie śmiertelnie przerażona ofiara, a po drugiej oprawca, który staje się ucieleśnieniem całego zła tego świata. Tu mediator automatycznie jest rzecznikiem pokrzywdzonych, ale nie może zapomnieć o swojej neutralności. To w zasadzie głównie ona decyduje o racji bytu tej profesji – twierdzi Henryk Borowiński. Mediator może włączyć się do sprawy na prośbę prokuratura, sędziego, policji albo na wniosek jednej ze stron. Henryk Borowiński w ciągu pięciu lat otrzymał 260 zleceń od sądów w Jastrzębiu, Wodzisławiu, Raciborzu, Bielsku-Białej i Cieszynie, ale żadnego od policji i prokuratury. – To po części skutek braku pieniędzy, choć wynagrodzenie mediatora w sprawach karnych można uznać za symboliczne, i tego, co pokutuje w naszych organach ścigania. Warto by to zmienić. Dowodzi tego choćby przypadek poszkodowanego w wypadku drogowym. Prokurator tytułem zadośćuczynienia ze strony sprawcy zaproponował mu sumę, którą ten potraktował jak upokorzenie, więc efekt był odwrotny od zamierzonego. Ostatecznie sprawa trafiła do profesjonalnego mediatora – mówi Henryk Borowiński.
Przepisy nie określają rodzaju spraw, w których można mediować. Wiadomo, że nie będzie mediacji w przypadku zabójstwa, bo to zbyt poważne przestępstwo. Ale już w sprawie o gwałt jak najbardziej. Zresztą lista wydłuża się coraz bardziej. Obejmuje już nie tylko konflikty rodzinne, gospodarcze czy karne, ale również pracownicze i inne. Jak deklaruje jeden z mediatorów na swojej stronie internetowej, obszarem jego sukcesów jest m.in.... przywracanie psychologicznej równowagi w związkach zagrożonych rozpadem. – Niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości skłócone małżeństwa przesiądą się z kozetki w gabinecie u psychologa na twarde, mediacyjne krzesło – podsumowuje Henryk Borowiński.



Kto to jest mediator
Kto może zostać mediatorem? Prawie każdy. Ustawa nie wspomina o konieczności ukończenia studiów ani nawet specjalnych szkoleń. Z drugiej strony nie może to być przypadkowa osoba. Wbrew pozorom, zawód mediatora sądowego nie wymaga ukończenia studiów prawniczych, choć w sprawach gospodarczych może to być atut. W konfliktach rodzinnych i nieletnich pożądane są osoby, które ukończyły studia wyższe psychologiczne, pedagogiczne, socjologiczne, resocjalizację, poradnictwo wychowawcze i rodzinne. Ale to tylko początek drogi, a nie gwarancja zostania mistrzem wypracowywania kompromisu. Ugoda zawarta przed mediatorem, zatwierdzona przez sąd, ma moc prawną ugody zawartej przed tym sądem. (DaMa)


W Rybniku kradną paliwo na potęgę
07-02-2012 W ostatnim czasie na terenie Rybnika coraz częściej zdarzają się kradzieże paliwa z ciężarówek i maszyn budowlanych. Często jednak pozostawione są one bez należytego nadzoru. 
Okradał ten sam sklep, aż wpadł
08-02-2012 Młody człowiek podejrzany o kradzież papierosów i alkoholu wartości 2,5 tys. zł
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplejMróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
08-02-2012 Służby komunalne w wielu miastach zareagowały na falę potwornych mrozów. Na ulicach można ogrzać się przy koksownikach.
Uczelnia dla pielęgniarekUczelnia dla pielęgniarek
08-02-2012 Jak szkoła się przekształci, nasze pielęgniarki będą mogły na miejscu uzupełnić swoje wykształcenie.
Kto ma pomysł na rybnicki żużel?Kto ma pomysł na rybnicki żużel?
08-02-2012 Światek żużlowy nie znosi pustki. Tym razem pojawiła się w nim Niezależna Grupa Wsparcia Rybnickiego Żużla.
Zaginęła 42-letnia Katarzyna Rusin Zaginęła 42-letnia Katarzyna Rusin
08-02-2012 Policjanci z Wodzisławia poszukują Katarzyny Rusin z Turzy Śląskiej.
Wodzisław: Gorąca zupa od miasta! Wodzisław: Gorąca zupa od miasta!
07-02-2012 Wodzisław rozgrzewa mieszkańców: Najpierw koksioki, a teraz ciepłe jedzenie!
Zygzakiem po Mikołowskiej. Powód? Trzy promile!
07-02-2012 Kierowca dostawczego lublina wydmuchał na alkomacie ponad 3 promile alkoholu. Ledwie trzymał się na nogach.
Pożar w domu zbieracza rupieci
07-02-2012 Wczoraj późnym wieczorem strażacy gasili pożar domu jednorodzinnego przy ul Płonki w Jastrzębiu Zdroju. Nikt na szczęście nie ucierpiał.
Wandale za kratkami
06-02-2012 Dzięki mieszkańcowi osiedla Pionierów w Jastrzębiu Zdroju policjanci zatrzymali trzech wandali. Przechodzień powiadomił mundurowych, że w rejonie ulicy Kaszubskiej mężczyźni niszczą kosz na śmieci.
Wilcza: Kompletnie pijany wjechał do rowu
06-02-2012 Mężczyzna, który siedział za kierownicą auta, miał aż 4 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.  
Rydułtowy: Zderzyły się ford i skoda
06-02-2012 Policjanci ustalają okoliczności wypadku, który zdarzył się na skrzyżowaniu ulic Bohaterów Warszawy, Domeyki i Narutowicza w Rydułtowach. Ranny został jeden z kierowców.
› zobacz więcej...