Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-8-13°C
-10-14°C
– Dopóki inwestor nie przedstawi biznesplanu i harmonogramu robót, nie podpiszę z nim umowy dzierżawy – zapowiada prezydent Adam Fudali.
Najwyraźniej prezydent zrewidował deklaracje sprzed kilku dni, wedle których dzierżawcą większej części ośrodka MOSiR-u w Kamieniu miał zostać Bogdan Kulczycki, znany już jako gospodarz wydzierżawionego od elektrowni ośrodka Pod Żaglami w Stodołach. Przedsiębiorca zmienił go najpierw w ośrodek kultury biesiadnej, co podobało się miłośnikom śląskich szlagierów, piwa i szpetnych dowcipów, ale odstraszyło tych, którzy znajdowali tam spokój. Wiosną Kulczycki ściągnął do Stodół naturalnej wielkości figury dinozaurów i otworzył Dino Park. Jak twierdzi, inwestycja zwróciła się w ciągu czterech miesięcy. Teraz zapowiada przeprowadzkę parku do Kamienia oraz stworzenie tam krainy z kilkumetrowymi figurami postaci z bajek, domkiem na kurzej łapce i Smokiem Wawelskim.
– Nasz pięciometrowy smok będzie dużo ładniejszy od tego z Krakowa – twierdzi Bogdan Kulczycki. Ten Rybnicki Park Atrakcji ma zostać otwarty w maju przyszłego roku. Przedsiębiorca zapowiada, że z 20 dzierżawionych przez niego hektarów 16 dostępnych będzie za darmo. Płatny ma być wstęp do Bajkowej Krainy i Dino Parku. W zeszłym tygodniu prezydent deklarował, że lada dzień podpisze z nim roczną umowę dzierżawy. Kolejna (do jej zawarcia potrzeba zgody rady miasta) miała opiewać na 15 lat, ale nie wiadomo, co z tego wyjdzie, skoro w październiku ośrodek będzie prezentowany na targach inwestycyjnych w Niemczech. Niewykluczone więc, że dojdzie do bitwy o Kamień. Adam Fudali podtrzymuje jednak, że roczna opłata za dzierżawę będzie symboliczna i wyniesie ok. 3 tys. zł.
– Jeśli dojdzie do podpisania umowy, po raz pierwszy z Kamienia do budżetu wpłyną jakieś pieniądze. Odpadną nam koszty utrzymania ośrodka, które sięgają ok. 400 tys. zł rocznie. Inwestor zapłaci też ok. 170 tys. zł podatku od nieruchomości – mówi prezydent. Przekonuje, że znalezienie przedsiębiorcy, który stworzyłby w Kamieniu ośrodek rekreacyjny z prawdziwego zdarzenia okazało się niemożliwe. Ci bowiem, którzy się pojawiali, byli albo niewiarygodni, albo chcieli zaciągać kredyty pod zastaw ziemi należącej do gminy. – Musimy oprzeć się na ludziach, którzy mają pomysł i coś już zrobili – przekonuje Adam Fudali. Zapewnia, że osobną część ośrodka będą stanowiły dwa boiska. Jedno (ze sztuczną trawą i oświetleniem) ma powstać w przyszłym roku obok już istniejącego.
– Najlepszym miejscem dla dinozaurów byłyby zapomniane błonia. Jeśli to ma być sposób na rozwiązanie problemu ośrodka w Kamieniu, to dziękuję za takie pomysły. Prezydent zapomniał o potrzebach zwykłych mieszkańców – grzmi Benedykt Kołodziejczyk, radny opozycyjnej Platformy Obywatelskiej. Zarzuca prezydentowi nieskonsultowanie swojej decyzji z radnymi, i twierdzi, że w Kamieniu od lat nie szukano wody z pomocą fachowców. – O Kamieniu było głośno i znów będzie głośno – cieszy się z kolei Józef Piontek, radny koalicyjnego Bloku Samorządowego Rybnik.
GUS ukrywa liczbę Ślązaków
Jak rodzić z uśmiechem?
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
Uczelnia dla pielęgniarek