Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

2114°C
186°C70. rocznica Września wywołała żywe emocje. O ile bowiem wyjaśniliśmy kwestię winy za wybuch wojny z Niemcami, o tyle ta sama sprawa jest dziś przyczyną złych stosunków z Rosją. Za rządów Jelcyna wydawało się, że ten kraj porzucił sowiecką historiozofię, która uzasadniała zawarcie paktu Ribbentrop-Mołotow (a w konsekwencji agresję na Polskę 17 września 1939 roku), niekorzystną dla ZSRR sytuacją polityczną. Teraz historycy i większość mediów w Rosji powrócili do tej samej śpiewki. Bez wątpienia za cichym przyzwoleniem Kremla.
Rosjanie tłumaczą decyzje Stalina sprzed 70 lat racją stanu państwa. Mówią o ówczesnej niechęci Zachodu do zawarcia sojuszu antyhitlerowskiego z ZSRR, konieczności zaopiekowania się w 1939 roku Polakami pochodzenia białoruskiego i ukraińskiego, a także o oddaleniu (dzięki zajęciu wschodniej części kraju) przyszłej wojny z Niemcami od przedwrześniowych granic ZSRR. Jak by na to nie spojrzeć, pakt Ribbentrop-Mołotow spowodował lawinę nieszczęść i krzywd. Jego konsekwencje boleśnie odczuli również mieszkańcy naszego regionu. W Żorach stoi pomnik upamiętniający policjantów, którzy zginęli w Katyniu. Lista zawiera nazwiska niemal wszystkich funkcjonariuszy posterunku. Co roku przedstawiciele władz miasta, harcerze i kombatanci składają tu kwiaty. W 1940 roku funkcjonariusze NKWD zamordowali także m.in. kpt. Nikodema Sobika, urodzonego w Rowniu powstańca śląskiego i oficera Wojska Polskiego.
Hitler tłumaczył agresję na Polskę tak samo jak Stalin: racją stanu państwa. Zarzucił sanacyjnym władzom łamanie praw mniejszości niemieckiej, nie wspominając o tragicznym położeniu mniejszości polskiej w swoim państwie.
Argumentował atak na wschodniego sąsiada koniecznością zdobycia dla Niemców przestrzeni życiowej. Zło jest tylko złem.