Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-8-13°C
-10-14°CW sobotni wieczór doszło do tragedii w jednym z mieszkań bloku przy ulicy Kadetów. 25-letni Ireneusz S. kilkakrotnie ugodził nożem starszego o dwa lata gospodarza, który był jego kolegą. Mężczyzna do szpitala w Orzepowicach trafił już w stanie śmierci klinicznej. Dramat rozegrał się w obecności dwojga dzieci gospodarza i jego żony. Jedno ma dwa lata, drugie osiem miesięcy.
Kolega ofiary przebywał w mieszkaniu już od poprzedniej nocy. Gdy 27-latek wrócił w sobotę z pracy, poszedł do sklepu po kilka piw. Po ich wypiciu wszyscy razem poszli na piwo do baru. Tam Ireneusz S. zatańczył z żoną kolegi. Po powrocie do domu wybuchła z tego powodu małżeńska awantura, do której włączył się Ireneusz S., stając podobno w obronie kobiety. Doszło do ostrej bójki, w czasie której 25-latek wyciągnął z kieszeni spory scyzoryk i kilkakrotnie ugodził nim gospodarza. Policję wezwała żona. Gdy funkcjonariusze weszli do środka, jej mąż, trzymając się za mocno krwawiący brzuch, klęczał skulony przy łóżku. Na miejscu był też napastnik, przekonany, jak mówią mundurowi, o swoich dobrych intencjach. Przyznał się do winy i w poniedziałek wziął udział w wizji lokalnej. W przeszłości był już karany za rozboje, teraz grozi mu dożywocie.
Magdalena P.: Wrzuciłam dziecko do pieca CO
GUS ukrywa liczbę Ślązaków
Jak rodzić z uśmiechem?
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
Uczelnia dla pielęgniarek