Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

-8-13°C
-10-14°C
NFZ nie wzrusza nawet to, że na dializy chcą tu przyjeżdżać pacjenci spoza Wodzisławia. W sierpniu takie prośby złożyły 23 osoby. Ponieważ chorzy chcieli zobaczyć nową stację, 23 sierpnia zaplanowano w niej dzień otwarty, a pierwsi pacjenci terapię mieli rozpocząć 1 września. Nic z tego nie wyszło, bo stacja wciąż czeka na kontrakt. Sytuacja jest o tyle dziwna, że budowy nie rozpoczęto w ciemno. Wcześniej dokładnie sprawdzono, czy będzie zapotrzebowanie na tego rodzaju usługi medyczne. Okazało się, że jest, i to spore. Dlaczego więc NFZ nie chce podpisać z ośrodkiem kontraktu? Jacek Kopocz, rzecznik katowickiego oddziału NFZ, wyjaśnia, że nie wynika to z braku dobrej woli, ale braku pieniędzy. – Nie ma ich w systemie, bo nie przewidziano ich w planie – mówi.
Część winy zwala na kryzys, który sprawił, że jest mniej funduszy. – W tej sytuacji mamy związane ręce. Dopóki nic się nie zmieni, trzeba uzbroić się w cierpliwość i poczekać – stwierdza rzecznik. Pytanie, co mają zrobić pacjenci, żeby dożyć końca kryzysu. Mieliby na dializy parę kroków, ale muszą jeździć do Jastrzębia, choć odległość ma tu znaczenie. Zabiegi niekiedy odbywają się co dwa dni, a chory z przewlekłą niewydolnością nerek musi ich przejść 50 rocznie. Stanowiska NFZ nie rozumie Zbigniew Szymański, przewodniczący Stowarzyszenia Dializowanych „Nephros”, które zrzesza pacjentów leczonych w Jastrzębiu.
– Chorzy są zainteresowani przejściem do nowej stacji w Wodzisławiu – mówi przewodniczący Szymański. – W Wodzisławiu jest już jedna stacja dializ, więc chorzy nie mają problemu. Mogą też skorzystać z usług np. stacji w Jastrzębiu – mówi Jacek Kopocz. Przyznaje jednak, że to pacjent wybiera stację i lekarza. Zapewnia też, że negocjacje trwają, ale nie wiadomo, kiedy się skończą. Placówka robi wszystko, by podpisać kontrakt. Jej dyrektor Adam Riemel odrzuca argumentację o braku pieniędzy z powodu niezaplanowania ich w budżecie. – Chodzi o pacjentów, którzy już są leczeni hemodializami w innych ośrodkach w okolicy. Te pieniądze były więc zaplanowane w budżecie. Ich ewentualne przesunięcie pozwoli dializować chorych z Wodzisławia oraz okolicy na miejscu – uważa Adam Riemel.
Gorzyce: Matka zatrzymana, policja szuka noworodka
Jak rodzić z uśmiechem?
Mróz nadal daje popalić, ale przy koksioku jest cieplej
Uczelnia dla pielęgniarek
Kto ma pomysł na rybnicki żużel?
Wodzisław: Gorąca zupa od miasta!