Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

2114°C
186°C
Od tygodnia zegar na gmachu tzw. ratusza w centrum Czerwionki-Leszczyn znowu wskazuje godziny. I to dokładnie! Mieszkańcy odetchnęli z ulga, bo od paru miesięcy wskazówki na cyferblacie ani drgnęły. Sprawa nabrała takiej rangi, że jeszcze przed wakacjami stanęła na sesji. – Należałoby wyregulować zegar, żeby w końcu wskazywał czas – oświadczył wtedy Henryk Dyrbuś, szef komisji bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Błaha z pozoru sprawa okazała się jednak skomplikowana. W budynku ratusza zawiązała się wspólnota mieszkaniowa, która weszła w spór z zarządzającym nią Zakładem Gospodarki Mieszkaniowej. W tle konfliktu pojawił się zegar, bo nikt nie chciał płacić za konserwację oraz prąd zużywany przez czasomierz. Ostatecznie burmistrz Wiesław Janiszewski oznajmił, że konserwacją zajmie się ZGM, a on zapłaci za prąd z własnej kieszeni. – To około 250 zł miesięcznie. Zadeklarowałem, że jeśli ani wspólnoty, ani ZGM nie stać na płacenie, to ja będę wykładał te pieniądze do końca kadencji – mówi Wiesław Janiszewski.
W czerwcu urząd miasta przesłał do wspólnoty dwa pisma z deklaracją, że gmina będzie płaciła za utrzymanie zegara, czyli konserwację, nakręcanie itd. Do dziś nie otrzymał odpowiedzi. Tymczasem wspólnota zmieniła zarządcę, który oświadczył, że czasomierz nikogo nie interesuje, więc najlepiej byłoby go zlikwidować. – Wyszłoby na to, że musiałbym płacić nie tylko za prąd, ale także za utrzymanie zegara, a do tego jeszcze popychać wskazówki – stwierdza burmistrz. Jak dodaje, nie ma mowy o zdemontowaniu zegara. 27 sierpnia na wieży zjawił się dyrektor ZGM-u ze swoimi pracownikami, który założyli nowy zamek, zaczęli też konserwację mechanizmu. Kilka dni później wskazówki ruszyły.