Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

2114°C
186°C
Choć to na razie wstępna koncepcja, to już wzbudza wiele kontrowersji. Mowa o przebudowie niecałego kilometra ulicy Goplany w Marklowicach. Droga ma być poszerzona o jakieś dwa metry, miejscami również obniżona lub podwyższona. A wszystko po to, by było bezpieczniej. Większość mieszkańcy jest za, ale niektórzy są przeciw. Nie godzą się na poszerzanie szosy kosztem ich podwórek.
– Tu jest naprawdę niebezpiecznie i dobrze, że wreszcie gmina bierze się za remont – stwierdzają mieszkańcy ulicy Goplany. Jak wyjaśniają, droga jest wąska, kręta, pełna wzniesień, a samochodów coraz więcej. Miejscowi wiedzą, że trzeba tu uważać i jechać wolno. Gorzej z przyjezdnymi. Nieraz dochodziło tu do stłuczek. Trudno też się wyminąć z dużymi samochodami. Takie głosy od wielu lat docierały do urzędu. Dlatego też w 2007 roku przebudowę ulicy Goplany wpisano do gminnego programu modernizacji sieci drogowej. W tym roku gotowa ma być dokumentacja techniczna inwestycji, a w przyszłym roku mają ruszyć roboty. Na razie gotowa jest wstępna koncepcja, którą w lipcu zaprezentowano mieszkańcom.
Podczas spotkania w urzędzie już dało się słyszeć głosy sprzeciwu, bo żeby móc poszerzyć drogę, gmina musi wykupić część prywatnych gruntów. – Już teraz auta jeżdżą mi tuż pod płotem. A jak mi zabiorą jeszcze część podwórka, to będą mi jeździły pod samymi oknami! – oburza się jedna z mieszkanek ulicy Goplany, która prosi o zachowanie anonimowości, bo jak tłumaczy, nie chce wyjść na tę, co wstrzymuje całą inwestycję. – Mam nadzieję, że jeszcze w gminie popracują nad tym projektem i znajdą inne rozwiązanie – dodaje kobieta. Wicewójt Piotr Galus nie pozostawia złudzeń: drogi inaczej nie da się poszerzyć. Można ją tylko wyremontować, wykonać odwodnienia, by w czasie intensywnych deszczów woda nie zbierała się na podwórkach.
– Ale to bez sensu, bo jak już wydajemy na coś pieniądze, trzeba to zrobić porządnie. Pamiętajmy, że zmodernizowana droga służyła będzie kolejnym pokoleniem – podkreśla wicewójt i dodaje, że póki co do urzędu nie wpłynął żaden protest. Dlatego też władze gminy nie przejmują się zbytnio głosami niezadowolenia. Jak mówi Piotr Galus, towarzyszą one niemal każdej inwestycji. – Ale zawsze udaje nam się dojść do porozumienia. I liczymy, że tym razem będzie podobnie – dodaje Piotr Galus i jako najświeższy przykład podaje zakończoną niedawno przebudowę bocznej drogi ulicy Środkowej. Niektórzy mieszkańcy dobrowolnie przekazali gminie jako darowiznę część swoich działek pod budowaną drogę.