Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

2114°C
186°CWojewoda śląski zażądał od Urzędu Miasta w Rybniku zwrotu 333 tys. zł dotacji, przyznanej na budowę kompleksu boisk w ramach rządowego programu „Blisko Boisko – Orlik 2012”. To efekt inspekcji, jaką w magistracie przeprowadził Urząd Kontroli Skarbowej i dopatrzył się niedotrzymania terminów.
Obiekt powstały na części dawnego górnego boiska klubu piłkarskiego Rymer w Niedobczycach oddano do użytku w maju tego roku. Według założeń programu, miał kosztować milion zł, a pieniądze te w równych częściach miały pochodzić z budżetów państwa, województwa i miasta. Rybnicki orlik, zbudowany na terenie dotkniętym szkodami górniczymi, kosztował jednak 1,509 mln zł. Brakującą sumę dołożyła gmina. Prezydent Adam Fudali zwracał nawet żartobliwie uwagę na to, że przy znacznie większych kosztach budowy prawie cała państwowa dotacja wróciła do budżetu centralnego w postaci 22-procentowego VAT-u. Teraz miało się okazać, że miasto nie rozliczyło jej w terminie, więc musi ją zwrócić.
– Pieniędzy nie oddamy. Orlik został zbudowany i rozliczony w terminie. Racja jest po naszej stronie i jeśli zajdzie potrzeba, będziemy jej dochodzili w sądzie – mówi stanowczo Janusz Koper, pełnomocnik prezydenta. Jak twierdzi, urząd, który w czasie budowy na bieżąco kontaktował się ze służbami wojewody, ma silne argumenty. Znajdą się one w oficjalnym wyjaśnieniu. – Pozwoli ono wojewodzie wycofać wezwanie do zwrotu pieniędzy – uważa Janusz Koper. Jak dodaje, najważniejszą rzeczą w całym programie było wybudowanie ogólnodostępnych boisk dla dzieci i młodzieży, a ten cel został osiągnięty. W zespole prasowym Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach powiedziano nam, że wojewoda oczekuje wyjaśnienia z Rybnika.