Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

2114°C
186°CRybnicka Spółdzielnia Mieszkaniowa w ostatnich dniach lipca usunęła bramki na boisku przy ulicy Wawelskiej w osiedlu Nowiny i umieściła informację o zakazie gry w piłkę. Mieszkańcy są oburzeni, a Adrian Biegonek pyta w liście do naszej redakcji, dlaczego w środku wakacji odbiera się najmłodszym możliwość aktywnego spędzania czasu.
– W czasach, kiedy tak wiele mówi się o zdrowym stylu życia, o promocji sportu amatorskiego i profesjonalnego, gdy miasto szczyci się budową obiektów ze sztuczną murawą, sal gimnastycznych itp., RSM likwiduje jedyne boisko w tej części osiedla – żali się mieszkaniec. Jak dodaje, z placu nieraz korzystały dzieci, młodzież, a nawet osoby dorosłe. Często byli to rodzice, którzy po pracy grali w piłkę ze swymi pociechami. Bawił się tu także niepełnosprawny chłopiec, nawet całymi dniami kopiąc piłkę z rówieśnikami.
Marek Gruszczyk, wiceprezes RSM-u, twierdzi, że likwidacji boiska chcieli mieszkańcy. – Postulowali to pod koniec maja na walnym zgromadzeniu, które przyjęło wniosek. Lokatorzy skarżyli się na tumany kurzu osiadające na parapetach i balkonach oraz na hałas – wyjaśnia wiceprezes Gruszczyk. Jak dodaje, boisko nigdy nie było typowym obiektem sportowym i już kilkanaście lat temu rozważano możliwość jego zamknięcia. Opinie mieszkańców są jednak podzielone. Dwie panie, które napotkaliśmy obok placu zabaw, sąsiadującego z boiskiem, popierają decyzję spółdzielni.
– Tutaj bawią się małe dzieci, a boisko było nieogrodzone, więc nieraz, przechodząc w pobliżu, dostało się piłką – opowiada jedna z pań, która nie chciała się przedstawić. – Było głośno i w powietrze wzbijały się tumany kurzu – dodaje druga, również anonimowo. Młode mamy, których pociechy bawiły się na placu, miały inne zdanie. Marek Gruszczyk twierdzi, że likwidacja boiska nie jest przesądzona. W tym roku nie planuje się zresztą żadnych prac związanych ze zmianą sposobu zagospodarowania tego terenu. – Inicjatywa jest także po stronie mieszkańców. Jeśli znajdzie się grupa ludzi, która zechce przywrócenia boiska, weźmiemy to pod uwagę – zapewnia wiceprezes.