Zmień miasto dla prognozy pogody
Wybierz miasto:

2114°C
186°CNawet pięć lat więzienia grozi byłej już głównej księgowej w wodzisławskich Służbach Komunalnych Miasta 33-letniej Katarzynie W. za posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami. Do sądu trafił już akt oskarżenia w tej sprawie.
Wszystko wyszło na jaw na początku tego roku, przy okazji magistrackiej kontroli w SKM. W aktach osobowych Katarzyny W. znajdowały się kopie kilku dokumentów, które nie miały potwierdzenia zgodności z oryginałem. Uwagę kontrolerów zwrócił dyplom ukończenia Akademii Ekonomicznej w Krakowie. – Jedna z urzędniczek kończyła ją w tym samym czasie, ale jej dyplom wygląda inaczej. Ponieważ w SKM nie pracują już osoby, które mogły potwierdzić autentyczność dokumentu, wystąpiliśmy o to do krakowskiej uczelni. Okazało się, że kobieta nigdy nie była nawet jej studentką – wyjaśnia Barbara Chrobok, rzecznik prasowa magistratu.
– To była wystarczająca podstawa do rozwiązania z tą panią umowy o pracę ze skutkiem natychmiastowym. Powiadomiliśmy też prokuraturę – mówi Jacek Szkolnicki, dyrektor SKM. – Okazało się, że dyplom Akademii Ekonomicznej w Krakowie to nie jest jedyny fałszywy dokument, którym posługiwała się Katarzyna W. – stwierdza Witold Janiec, szef wodzisławskiej prokuratury. W aktach byłej księgowej, do których ona sama miała dostęp, były jeszcze cztery podrobione dokumenty: dyplom ukończenia innej wyższej uczelni, zaświadczenie o niekaralności z Krajowego Rejestru Skazanych, a także dwa świadectwa pracy z poprzednich zakładów, w których zatrudniona była Katarzyna W.
– Nie ustalaliśmy, kto podrabiał dokumenty, ponieważ zawiadomienie SKM dotyczyło tylko użycia sfałszowanych dokumentów – wyjaśnia Witold Janiec. Kobieta przyznaje się do winy. W trybie ugody prokurator wnioskuje więc do sądu o karę półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. – Nie wiadomo, kiedy sąd zajmie się tą sprawą. Zapewne wyrok zapadnie zaocznie, bez udziału stron – przypuszcza Witold Janiec.